Światowy żużel znalazł się w punkcie zwrotnym. Po długiej erze BSI i krótkim, rozczarowującym epizodzie Discovery, ster nad najważniejszymi cyklami — Grand Prix, Speedway of Nations oraz Drużynowym Pucharem Świata — przejęła firma Mayfield. To trzeci w historii promotor najważniejszych rozgrywek spod egidy FIM.

W środowisku dominuje sceptycyzm. W ostatnich latach dyscyplina nie rozszerzyła swojego globalnego zasięgu, a wręcz przeciwnie — zrezygnowano z turniejów na torach czasowych (poza Warszawą) i nie zorganizowano żadnej rundy Grand Prix poza Europą. W międzyczasie w niektórych krajach żużel zmaga się z poważnymi problemami organizacyjnymi — na Wyspach Brytyjskich trudno skompletować sześć drużyn do rozgrywek o Drużynowe Mistrzostwo Anglii, a niedawno w indywidualnych mistrzostwach Nowej Zelandii wystartowało zaledwie dziewięciu zawodników.

Mimo tych faktów Piotr Szymański, szef Komisji Torowej FIM Europe i członek Komisji Torowej FIM, patrzy w przyszłość z optymizmem.


Prezentacja, która zrobiła wrażenie

Dwa tygodnie temu, podczas sesji FIM w Lyonie, odbyła się prezentacja strategii rozwoju Grand Prix na najbliższe lata. To wtedy środowisko po raz pierwszy mogło poznać wizję nowego promotora.

Prezentacja zrobiła na mnie wrażenie — przyznaje Piotr Szymański. — Była inteligentna i zrobiona z rozmachem. Widać, że szef Mayfield, a więc Robert Richard Coleman ma pojęcie o tym wszystkim. To daje nadzieję, że z żużlem na świecie może być lepiej. Richard Coleman ma doświadczenie z innych sportów motorowych. Najlepsze wzorce będzie chciał przenieść na żużel. Dostrzega wszystkie problemy żużla. Jest pod wrażeniem tego, co robimy w Polsce — dodał.

Od lat dziewięćdziesiątych do 2021 roku cyklem Grand Prix zarządzało BSI. W 2021 roku prawa przejęło Discovery, które podpisało kontrakt do 2031 roku. Oczekiwania były ogromne — globalizacja produktu, nowe rynki, powrót na wielkie areny. Ostatecznie jednak Discovery w ubiegłym roku nieoczekiwanie zrezygnowało z żużla, a jego obowiązki przejęło Mayfield.

To właśnie ta zmiana wywołuje dziś najwięcej emocji.


Oparcie o kibiców i inspiracja dartem

Największym problemem światowego żużla pozostaje jego ograniczony zasięg. Dyscyplina wciąż koncentruje się głównie w kilku krajach Europy, z Polską jako rynkiem dominującym. Nowy promotor ma jednak plan, jak to zmienić.

Główny punkt prezentacji Colemana, to oparcie się na oczekiwaniach kibiców — opowiada Szymański. — I to nie tylko nowych. Chodzi o zapewnienie oczekiwań starych fanów, którzy są z żużlem od lat, ale i pozyskanie nowych. W tym wypadku kieruje się fenomenem darta, którym pasjonuje się dzisiejsza młodzież. Z żużlem też tak może być. Widać, że Colemanowi zależy na żużlu. Oczywiście chce przy tym również zarobić. Rzadko to mówię, ale widać, że to właściwy człowiek na właściwym miejscu — dodał Szymański.

To podejście ma oznaczać budowanie produktu wokół widowiska, atmosfery i emocji — elementów, które w innych dyscyplinach sportowych stały się kluczowe dla przyciągania młodszej publiczności.


Czy wrócą wielkie stadiony?

W czasach BSI wizytówką cyklu były rundy na dużych, często narodowych stadionach. W ostatnich latach ta koncepcja została w dużej mierze zarzucona. Pytanie, czy Mayfield do niej powróci.

Co pewien czas pokazuję nagrania z Grand Prix w Warszawie osobom z USA, Arabii Saudyjskiej czy Japonii, z którymi utrzymuję kontakty poza środowiskiem sportowym. Są zaskoczeni, że wcześniej nie słyszeli o tak widowiskowej i emocjonującej dyscyplinie. To pokazuje, że żużel potrzebuje rozpropagowania i dotarcia do szerszej publiczności. Coleman doskonale o tym wie. Nie sądzę więc, że wielkie areny i to nie tylko w Europie, które promowało BSI zostaną porzucone. Osobiście myślałem, ze Discovery rozpropaguje żużel na świecie, ale tak się nie stało. Nikt nie ma wątpliwości, że nasz sport świetnie się ogląda. Dlatego nowy promotor jest pełen optymizmu, że najlepsze czasy dopiero przed speedwayem. Oczywiście nic nie nastąpi z dnia na dzień. Mayfield ma kontrakt do 2031 roku i liczę, że wtedy zobaczymy różnicę — zakończył Szymański.


Realizm i nadzieja

Słowa Szymańskiego wybrzmiewają w momencie, gdy żużel mierzy się z realnymi problemami strukturalnymi. W części krajów maleje liczba drużyn i zawodników, organizacja rozgrywek staje się coraz trudniejsza, a globalna ekspansja w ostatnich latach wyhamowała.

Jednocześnie fundamenty dyscypliny — widowiskowość, prostota zasad i intensywność rywalizacji — pozostają niezmienne. Nowy promotor otrzymał kontrakt obowiązujący do 2031 roku. To długoterminowa perspektywa, która daje czas na wdrożenie swojej strategii i ocenę efektów.

Czy rzeczywiście jesteśmy świadkami nowego otwarcia? Odpowiedź przyniosą najbliższe sezony. Jedno jest pewne — w FIM po prezentacji w Lyonie pojawiła się wyraźna dawka optymizmu, a Piotr Szymański nie ukrywa, że widzi w działaniach Mayfield realną szansę na odbudowę globalnej pozycji speedwaya.

Zdjęcie: publiczny Fb FIM Europe