Tadeusz Grzywacki, urodzony 1 lutego 1934 roku w Rypinie, to postać, która na zawsze pozostanie w historii polskiego speedwaya. Choć jego kariera żużlowa rozpoczęła się stosunkowo późno, stał się jednym z pionierów czarnego sportu w Lublinie i na stałe wpisał się w dzieje tego klubu. Zmarł 12 grudnia 2009 roku w wieku 75 lat, ale jego dokonania żyją do dziś, zwłaszcza w pamięci fanów speedwaya w Lublinie, gdzie przez wiele lat startował i tworzył historię tamtejszego żużla.
Początki kariery – Lublin jako punkt wyjścia
Tadeusz Grzywacki rozpoczął swoją przygodę z żużlem w dość nietypowym wieku, bo mając 24 lata. W 1958 roku zadebiutował na torach ówczesnej 3. ligi w barwach LPŻ Lublin. Choć nie zaczynał od razu na najwyższym poziomie, jego talent i determinacja szybko dały o sobie znać. W swoim pierwszym sezonie startów wystąpił w 7 meczach, pokonując łącznie 18 biegów, co pozwoliło mu osiągnąć średnią 0,889 punktu na bieg. Choć nie były to wyniki rewelacyjne, stanowiły solidny fundament do dalszej pracy i rozwoju.
Warszawa i Zielona Góra – krótkie epizody, ale ważne doświadczenia
Po debiutanckim sezonie w Lublinie, Grzywacki przeniósł się do Skry Warszawa. Choć był to krótki epizod, startując tylko w jednym biegu, nie udało mu się zdobyć punktu, co wskazywało na trudności związane z przystosowaniem się do wyższego poziomu rywalizacji. Jednak nie zniechęciło go to do dalszych starań.
Prawdziwy rozwój kariery Grzywackiego rozpoczął się, gdy osiedlił się na dłużej w Zielonej Górze. W latach 1960-1962 reprezentował barwy LPŻ Zielona Góra, gdzie zaczęły pojawiać się pierwsze poważniejsze sukcesy. W 1960 roku Grzywacki zaliczył swoje pierwsze ligowe zwycięstwo, co stanowiło przełomowy moment w jego karierze. W 1962 roku osiągnął najwyższą średnią w swojej karierze, uzyskując 1,618 punktu na bieg. Dzięki temu stał się jednym z najlepszych zawodników w drużynie Zielonej Góry, zajmując czwarte miejsce pod względem średniej biegowej w zespole.

Lublin – powrót do domu
Po kilku latach spędzonych w Zielonej Górze, Grzywacki powrócił do Lublina, gdzie występował w barwach LPŻ Lublin w drugiej lidze w sezonach 1963-1966. Lublin był jego domem, a powrót do tego klubu był swoistym ukoronowaniem jego kariery. Choć kariera Grzywackiego trwała stosunkowo krótko – zakończył ją w wieku 32 lat po sezonie 1966 – to zdołał zapisać się w historii lubelskiego żużla jako jeden z pierwszych zawodników, którzy przyczynili się do jego rozwoju na Bystrzycy.
Podsumowanie kariery
W ciągu swojej dziewięcioletniej kariery Tadeusz Grzywacki wystąpił w 87 meczach ligowych, pokonując 301 biegów. Zdobył łącznie 310 punktów, co dało mu średnią 1,030 punktu na bieg. Choć nie był jednym z najbardziej utytułowanych zawodników swojej epoki, jego wkład w rozwój żużla w Lublinie i w Polsce pozostaje niezatarte. Grzywacki był jednym z pionierów czarnego sportu w Lublinie, a jego nazwisko na zawsze zostanie związane z tamtejszym LPŻ.
Tadeusz Grzywacki – postać, która na zawsze pozostanie w pamięci
Gdyby Tadeusz Grzywacki gdyby żył, 1 lutego 2025 roku obchodziłby swoje 91. urodziny. Jako wychowanek LPŻ Lublin, przez lata był nie tylko zawodnikiem, ale także symbolem dla lubelskich kibiców. Choć minęły dekady od jego ostatnich startów, Grzywacki wciąż jest wspomnieniem o początkach żużla w Lublinie – o czasach, kiedy ten sport dopiero zyskiwał popularność w Polsce.
Jego kariera, choć może nie była obfitująca w spektakularne tytuły, z pewnością była pasjonującą podróżą przez świat żużla, pełną wyzwań, zwycięstw i cennych doświadczeń. Tadeusz Grzywacki, lublinianin z krwi i kości, na zawsze pozostanie częścią historii polskiego speedwaya.
Zdjęcia; publiczny FB Żużel w Lublinie 1947 – 2018






