Urodził się 4 czerwca 1960 roku w niewielkiej miejscowości Łąkosz. Zdzisław Rutecki w środowisku żużlowym zapisał się jako utalentowany zawodnik, oddany trener i niezwykle skromny człowiek, który całe życie poświęcił czarnemu torowi. Zginął tragicznie w wypadku samochodowym 27 kwietnia 2011 roku w wieku niespełna 51 lat. Do dziś wspominany jest z ogromnym szacunkiem – zwłaszcza w Bydgoszczy, gdzie był nie tylko bohaterem sportowym, ale też kimś bliskim wielu kibicom.


Od Grudziądza do Bydgoszczy – początki kariery

Rutecki swoją żużlową przygodę rozpoczął w GKM Grudziądz, którego był wychowankiem. W 1978 roku zdał tam egzamin licencyjny, mając zaledwie 18 lat. W klubie z Grudziądza startował do 1981 roku, a potem jeszcze w sezonie 1993.

Najbardziej związany był jednak z Polonią Bydgoszcz, gdzie przeniósł się w 1982 roku i spędził całą dekadę (1982–1992), a potem jeszcze sezon 1994. W 1995 roku zakończył karierę w barwach Startu Gniezno. W sumie jego kariera żużlowca trwała niemal dwie dekady.


Solidny ligowiec i specjalista od jazdy parą

Choć nigdy nie był gwiazdą światowego formatu, Zdzisław Rutecki przez lata uchodził za jednego z najbardziej solidnych zawodników ligi. Był typowym ligowcem – rzetelnym, skutecznym i oddanym drużynie. Największe sukcesy osiągnął z Polonią Bydgoszcz, z którą zdobył aż cztery medale Drużynowych Mistrzostw Polski:

  • złoty w 1992 roku,
  • srebrne w 1986 i 1987,
  • brązowy w 1990 roku.

Indywidualnie jego największym osiągnięciem było ósme miejsce w finale Indywidualnych Mistrzostw Polski w 1987 roku. W tym samym roku zajął 6. miejsce w Kryterium Asów im. Mieczysława Połukarda – jednego z najbardziej prestiżowych turniejów w kraju. W 1985 roku dotarł do półfinału kontynentalnego Indywidualnych Mistrzostw Świata, który odbył się w Debreczynie.

Był także finalistą turniejów młodzieżowych:

  • Brązowy Kask 1980 – 8. miejsce,
  • Srebrny Kask 1980 – 15. miejsce,
  • Złoty Kask: 1984 – 10. miejsce, 1985 – 8. miejsce, 1986 – 17. miejsce, 1987 – 11. miejsce.

W 1984 roku wygrał turnieje o Mistrzostwo Pomorza w Grudziądzu i Bydgoszczy, a cztery lata później zajął 3. miejsce w turnieju o Puchar Prezesa GKS Wybrzeże w Gdańsku.


Skromność, pasja, poświęcenie

To, co najbardziej wyróżniało Ruteckiego spośród innych żużlowców, to jego niezwykła skromność i spokojna natura. Choć na torze potrafił walczyć jak lew, nigdy nie szukał rozgłosu. Był człowiekiem zamkniętym w sobie, introwertykiem, który do końca kariery jeździł na treningi i mecze… autobusem.

„Godzina 7:30, a on już autobusem linii 94 jechał na stadion! I była to norma, a nie pojedyncze zdarzenia. Udało mi się pewnego razu zdobyć na odwagę i dosiąść do niego. Małomówny, skromny facet.” – wspominał kibic Paweł Światły z Bydgoszczy.

Na torze Rutecki prezentował się jako zawodnik bardzo kulturalny. Nie prowokował niebezpiecznych sytuacji, nie wdawał się w konflikty, jeździł czysto i z szacunkiem do rywala.

„Rutecki był zaprzeczeniem powiedzenia, że żużlowcy charakteryzują się podwójną osobowością. Na torze są niczym ogień, a prywatnie niczym woda. Rutecki w obu przypadkach był bardzo spokojnym i wyważonym człowiekiem.”


Zmieniał klub w drużynę – kariera trenerska

Po zakończeniu kariery zawodniczej Zdzisław Rutecki niemal natychmiast wszedł w rolę szkoleniowca. Najpierw w Bydgoszczy, a później także w Łodzi. Jako trener prowadził Polonię do sukcesów, a jego największym osiągnięciem było mistrzostwo Polski zdobyte w 1998 roku z zespołem, w którym jechali m.in. Tomasz i Jacek Gollobowie oraz Piotr Protasiewicz.

Był zwolennikiem pracy z młodzieżą i chętnie stawiał na młodych zawodników. Miał świetne podejście pedagogiczne i zawsze podkreślał, że żużel to dla niego nie tylko praca, ale życiowa pasja.

Od 2009 roku prowadził Orła Łódź, a w 2011 planował współpracę z młodym Ukraińcem Aleksandrem Łoktajewem.


Tragedia pod Toruniem

Tragiczny wypadek miał miejsce 27 kwietnia 2011 roku, około szóstej rano, w Brzozówce pod Toruniem. Rutecki jechał samochodem dostawczym z 19-letnim Wołodymirem Tejgałem, żużlowcem ROW-u Rybnik. Pojazd prowadzony przez 23-letniego kierowcę zjechał z drogi i wpadł do rowu.

„Usłyszałem huk, więc wyjrzałem przez okno. Ubrałem się i pobiegłem na szosę. Zobaczyłem, że leży tam mężczyzna, więc zadzwoniłem pod 112. W samochodzie, który leżał w rowie, był jeszcze jeden mężczyzna — ranny, wydawało mi się, że miał złamaną nogę. Był też kierowca samochodu. Był w szoku, chodził z miejsca na miejsce. Sprawdziłem tętno mężczyzny na szosie, wydawało mi się, że jeszcze żyje. Potem, po jakichś dwudziestu minutach przyjechała karetka” – relacjonował świadek w rozmowie z „Gazetą Pomorską”.

Zdzisław Rutecki zginął na miejscu. Miał 50 lat. Pozostali uczestnicy wypadku przeżyli.


Pozostał w pamięci jako człowiek wielkiego serca

Choć od jego śmierci minęło już kilkanaście lat, pamięć o Ruteckim wciąż jest żywa. W Bydgoszczy wciąż wspomina się go jako jednego z największych ludzi związanych z Polonią – niekoniecznie przez wielkie medale, ale przez lojalność, pokorę i serce oddane klubowi.

„Żużel to nie była tylko jego praca. To była jego wielka pasja, jego całe życie.”

W czasach, gdy sport często utożsamiany jest z pieniędzmi i gwiazdorstwem, Zdzisław Rutecki przypomina, że można być bohaterem nie tylko dzięki spektakularnym sukcesom, ale przede wszystkim – dzięki temu, kim się jest dla innych ludzi.


Kariera sportowa – podsumowanie

Drużynowe Mistrzostwa Polski
🏆 1992 – złoty medal (Polonia Bydgoszcz)
🥈 1986, 1987 – srebrne medale
🥉 1990 – brązowy medal

Indywidualne osiągnięcia
• Finał IMP – 1987 – 8. miejsce
• Półfinał kontynentalny IMŚ – 1985 – 14. miejsce
• Kryterium Asów – 1987 – 6. miejsce
• Złoty Kask – 4 razy w finale (najlepiej: 1985 – 8. miejsce)
• Mistrzostwa Pomorza – 1984 – 1. miejsce (Grudziądz, Bydgoszcz)
• Puchar Prezesa GKS Wybrzeże – 1988 – 3. miejsce

Kluby:
🏁 GKM Grudziądz – 1978–1981, 1993
🏁 Polonia Bydgoszcz – 1982–1992, 1994
🏁 Start Gniezno – 1995


Zdzisław Rutecki (1960–2011)

Zawodnik, trener, mentor. Człowiek, który całym sobą oddał się żużlowi. Takiego człowieka się nie zapomina.

Zdjęcia: publiczny Fb Abramczyk Polonia Bydgoszcz