Częstochowa po raz kolejny stała się miejscem, w którym sport przestał być tylko rywalizacją, a stał się narzędziem realnej pomocy. Za nami siódma edycja „Świątecznego Grania z Kubą Błaszczykowskim”, charytatywnego turnieju piłkarskiego organizowanego przez Fundację Ludzki Gest Jakuba Błaszczykowskiego, która odbyła się w sobotę 27 grudnia br. W wydarzeniu ponownie nie zabrakło przedstawicieli żużla – na parkiecie hali przy ul. Żużlowej pojawili się Maciej Janowski, Patryk Dudek oraz Jakub Miśkowiak.
Sportowcy różnych dyscyplin, jeden cel
Fundacja Ludzki Gest Jakuba Błaszczykowskiego od dziesięciu lat wspiera dzieci i młodzież, gromadząc środki na rehabilitację, leczenie oraz pomoc socjalną. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych działań fundacji jest właśnie Świąteczne Granie – wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz sportowo-charytatywny miasta.
Pod Jasną Górę co roku przyjeżdżają sportowcy, artyści, aktorzy, muzycy i kabareciarze. Wspólnie wychodzą na parkiet, by – poprzez sportowe emocje – pomóc tym, którzy tej pomocy najbardziej potrzebują. Tegoroczna edycja miała szczególny wymiar, bo zbiegła się z jubileuszem dziesięciolecia działalności fundacji.
Żużlowcy na parkiecie w Częstochowie
Wśród uczestników turnieju nie zabrakło także żużlowców. W Częstochowie zagrali:
- Patryk Dudek (PRES GRUPA DEWELOPERSKA Toruń),
- Maciej Janowski (BETARD SPARTA Wrocław),
- Jakub Miśkowiak (KRONO-PLAST WŁÓKNIARZ Częstochowa).
Ich obecność była wyraźnym sygnałem, że środowisko żużlowe kolejny raz chętnie włącza się w inicjatywy charytatywne. Dla kibiców była to także niecodzienna okazja, by zobaczyć zawodników znanych z torów żużlowych w zupełnie innej roli – piłkarzy amatorów, grających dla idei.
Komplet publiczności i sportowe emocje
Turniej rozegrano przy komplecie publiczności. Już na długo przed pierwszym gwizdkiem przed wejściem do hali ustawiły się kolejki kibiców – rodzin z dziećmi, starszych fanów sportu, mieszkańców Częstochowy i okolic. Pełne trybuny przełożyły się bezpośrednio na wymierne wsparcie finansowe dla fundacji, ponieważ dochód z biletów zasilił jej konto.
Na parkiecie nie brakowało sportowych emocji, choć wynik – jak zawsze w takich wydarzeniach – schodził na drugi plan. Zwycięzcą turnieju została drużyna Łukasza Piszczka, w której barwach wystąpił m.in. Patryk Dudek. Drugie miejsce zajęła ekipa Jacka Krzynówka, mająca w składzie Jakuba Miśkowiaka. O trzecie miejsce rywalizował zespół Macieja Janowskiego.
Święto sportu i dobra
Siódma edycja Świątecznego Grania była nie tylko wydarzeniem sportowym, ale prawdziwym świętem wspólnoty. Na boisku spotkały się różne światy – piłkarze, żużlowcy, byli reprezentanci Polski, artyści i ludzie kultury. Rywalizacja była obecna, ale towarzyszyła jej atmosfera luzu, uśmiechu i wzajemnego szacunku.
Po zakończeniu meczów nikt nie spieszył się z opuszczeniem hali. Zawodnicy zostali na parkiecie, rozdawali autografy, robili zdjęcia z kibicami i brali udział w licytacjach, które dodatkowo zwiększyły pulę środków dla fundacji. Licytacje, prowadzone w charakterystycznym stylu przez Irka Bieleninika, przyniosły kolejne realne wsparcie dla podopiecznych Ludzki Gest.
Wydarzenie, które zostaje w pamięci
„Świąteczne Granie z Kubą” po raz kolejny udowodniło, że sport ma ogromną siłę oddziaływania – nie tylko emocjonalnego, ale także społecznego. Pełna hala, zaangażowanie znanych sportowców i szczery odzew kibiców sprawiły, że Częstochowa znów stała się miejscem, gdzie dobro było ważniejsze niż wynik.
Dla żużlowców takich jak Janowski, Dudek czy Miśkowiak był to kolejny dowód na to, że ich rola nie kończy się na torze. Tego typu wydarzenia pokazują, że żużel – podobnie jak inne dyscypliny – potrafi realnie pomagać i budować mosty między sportem a potrzebującymi.
Zdjęcie: publiczny FB Fundacja Ludzki Gest Jakuba Błaszczykowskiego






