Zawodnicy Betard Sparty Wrocław kolejny raz udowodnili, że mają wielkie serca, łącząc swoje sportowe sukcesy z działalnością charytatywną. W świątecznej atmosferze odwiedzili wrocławską klinikę onkologiczną Przylądek Nadziei, aby spotkać się z najmłodszymi pacjentami walczącymi z chorobami nowotworowymi. W ślad za swoim kapitanem, Maciejem Janowskim, który tydzień wcześniej zainicjował tę piękną akcję, do kliniki przybyli m.in. Dan Bewley, Artiom Łaguta oraz Brady Kurtz.
Wizyta pełna radości i wsparcia
Podczas spotkania żużlowcy wcielili się w rolę świętych Mikołajów, przynosząc ze sobą świąteczne upominki i wiele radości. Młodzi pacjenci mieli niepowtarzalną okazję przyjrzeć się z bliska żużlowemu sprzętowi, co wywołało ogromne emocje i uśmiechy na ich twarzach. Zawodnicy chętnie odpowiadali na pytania dzieci, opowiadali o swojej pasji i prezentowali techniczne szczegóły swoich maszyn.
– To dla nas wielka radość móc podzielić się choć odrobiną naszej energii i wsparcia w tych trudnych chwilach, które przeżywają młodzi pacjenci – powiedział Dan Bewley. – Każdy z nas chciał wnieść trochę świątecznej magii i dać dzieciakom powody do uśmiechu.
Pomoc dzięki zaangażowaniu klubu
Klub Betard Sparta Wrocław, który od lat angażuje się w różnego rodzaju akcje pomocowe, podkreślił znaczenie takiego wsparcia w swoim wpisie w mediach społecznościowych:
– Nasi żużlowcy zamienili się dziś w św. Mikołajów i rozdawali upominki w Przylądku Nadziei. Dziękujemy naszemu lekarzowi klubowemu – Mirosławowi Gibkowi za pomoc przy organizacji odwiedzin.
Dzięki wsparciu doktora Gibka oraz całego zespołu organizacyjnego wizyta przebiegła w miłej i ciepłej atmosferze.
Maciej Janowski – przykład do naśladowania
Maciej Janowski, kapitan wrocławskiej drużyny, od dawna jest znany ze swojego zaangażowania w działalność społeczną. Jako ambasador fundacji Cancer Fighters wspiera osoby zmagające się z chorobami nowotworowymi, pomagając im w procesie leczenia i powrotu do zdrowia. Tym razem jego inicjatywa zachęciła kolegów z drużyny do podjęcia podobnych działań, co spotkało się z ogromnym uznaniem zarówno ze strony dzieci, jak i ich rodzin.
– To niesamowite, jak wiele można zdziałać przez prosty gest – mówi Janowski. – Takie spotkania pokazują, że nawet w najtrudniejszych chwilach można znaleźć chwilę radości i nadziei.
Długoletnia tradycja pomagania
Betard Sparta Wrocław od lat wspiera lokalną społeczność, organizując wydarzenia charytatywne i angażując się w akcje na rzecz osób potrzebujących. Zawodnicy regularnie odwiedzają szpitale, szkoły i ośrodki pomocy, inspirując innych do działania.
Wizyta w Przylądku Nadziei to kolejny przykład tego, jak sportowcy mogą wykorzystać swoją popularność i autorytet do niesienia dobra. Młodzi pacjenci z pewnością zapamiętają ten dzień na długo, a dla żużlowców była to okazja do podzielenia się swoim czasem i sercem z tymi, którzy najbardziej tego potrzebują.
Zdjęcie i źródło: fb wts sparta






