W ostatnim czasie miał swoje problemy. W Cardiff po raz pierwszy od wielu lat Bartosz Zmarzlik nie zakwalifikował się do półfinałowej rundy SGP. Wielu uważało, że spadek formy sprawi, iż nie obroni tytułu zdobytego przed rokiem, a co za tym idzie nie będzie po raz piąty najlepszym żużlowcem świata.

Występem w Vojens i zdobyciem tytułu najlepszego żużlowca globu Bartosz Zmarzli wstąpił do elitarnego klubu, zawodników którzy mają co najmniej pięć mistrzowskich tytułów.

Po sześć razy mistrzostwo świata zdobywali Tony Rickardsson i Ivan Mauger. Po pięć tytułów w swoim dorobku od wczorajszego wieczora (14 września 2024) mają Ove Fundin oraz Bartosz Zmarzlik.

Z tym, że piąte mistrzostwo Polak zdobył zaledwie w wieku 29 lat. Czy Bartosz Zmarzlik zapisze swoją historię i zdobędzie więcej niż sześć tytułów indywidualnego mistrza świata?

Bartosz Zmarzlik z jeszcze innego powodu przechodzi do historii. Otóż dotychczas tylko Ivan Mauger trzy razy z rzędu (1968-1970) zdobywał tytuł indywidualnego mistrza świata.

Natomiast jeszcze nikt nie miał takiej serii jak Polak – w ciągu sześciu lat zwyciężył pięciokrotnie. Zmarzlik był najlepszym żużlowcem globu w latach 2019-2020 a także w latach 2022-2024. W 2021 roku zawodnik z Kinic został wicemistrzem świata.

W bieżącym sezonie do rozegrania została jeszcze jedna runda Speedway Grand Prix, którą zaplanowano na sobotę 28 września w Toruniu. Jednak już nic nie odbierze Bartoszowi Zmarzlikowi tytułu IMŚ 2024.

Za zwycięstwo w pojedynczej rundzie Speedway Grand Prix można otrzymać 20 punktów. Polak w klasyfikacji generalnej przed ostatnim turniejem w Toruniu wyprzedza drugiego Roberta Lamberta o 22 oczka i nic i nikt nie jest w stanie odebrać Bartoszowi Zmarzlikowi tytułu indywidualnego mistrza świata.

Z drugiej strony znamy prawie rozstrzygnięcia „na dole tabeli”. W sezonie 2025 w rywalizacji SGP zobaczymy na pewno żużlowców, któzy obecnie zajmują miejsca od pierwszego do piątego: Bartosza Zmarzlika, Roberta Lamberta, Fredrika Lindgrena, Martina Vaculika oraz Daniela Bewleya. Znajdujący się obecnie na szóstym miejscu Mikkel Michelsen z powodu kontuzji nie wystąpi w Toruniu. Wyprzedzić go powinien Jack Holder, ale szanse na szóstą pozycje ma jeszcze Dominik Kubera. Nawet jak Duńczyk nie znajdzie się w pierwszej szóstce to może liczyć na otrzymanie od organizatorów SGP stałej dzikiej karty na zmagania w 2025 roku.

Dla fanów innego Duńskiego zawodnika przykrą niespodzianką jest odpadnięcie z rywalizacji o tytuł IMŚ 2025 Leona Madsena. Lecz zawodnik (jeszcze) Włókniarza nie prezentował jakiejś szczególnie dobrej formy w tegorocznym cyklu SGP. Obecnie zajmuje dziewiąte miejsce i nie ma żadnych szans na awans do czołowej szóstki.

Wszystko wskazuje, na to iż Polskę w przyszłym sezonie SGP będzie reprezentował tylko Bartosz Zmarzlik. Pozostali nasi zawodnicy muszą liczyć na stałe dzikie karty przyznawane przez organizatorów cyklu. A czy to będzie jedna czy więcej to już będzie zależało od decyzji zarządzających SGP.

Klasyfikacja generalna po 10 z jedenastu turniejów SGP 2024:

Zdjęcie i grafika Fb FIM SGP