Sezon zasadniczy U24 Ekstraligi dostarczył kibicom ogromnych emocji. Na finiszu rozgrywek aż cztery drużyny liczyły się w walce o dwa miejsca premiowane awansem do wielkiego finału – Motor Lublin, Avo KS Toruń, Polcopper Agromix Unia Leszno oraz U24 Beckhoff Sparta Wrocław. Teoretycznie w najtrudniejszej sytuacji byli wrocławianie, którzy w 17. kolejce pauzowali, a dodatkowo musieli rozegrać zaległy mecz w Rybniku oraz zmierzyć się u siebie z groźną Unią Leszno, która już w pierwszej rundzie – 29 kwietnia – potrafiła zwyciężyć na Stadionie Olimpijskim 48:42.
Mocne wejście w końcówkę – demolka w Rybniku
Spartanie stanęli jednak na wysokości zadania. 25 sierpnia w zaległym meczu 11. kolejki rozbili w Rybniku tamtejszy ROW aż 58:32, a w dwumeczu triumfowali 120:60, zgarniając również punkt bonusowy. Dzięki temu zwycięstwu wrocławianie objęli prowadzenie w tabeli i znaleźli się o krok od finału.
Losy awansu miały rozstrzygnąć się w ostatniej kolejce. W Lesznie sytuacja była jasna – zwycięzca meczu Unia – Sparta na pewno pojedzie w finale. Przegrany musiał oglądać się na wyniki rywali z Torunia i Częstochowy.
Bitwa na Smoczyku – kompletna drużyna Sparty
We wtorkowe popołudnie 26 sierpnia w Lesznie kibice zobaczyli widowisko, które spokojnie można nazwać jednym z najbardziej emocjonujących w historii U24 Ekstraligi. Obie drużyny wystawiły najsilniejsze składy, a na torze pojawiło się aż czterech uczestników cyklu SGP2.
Od początku widoczna była przewaga taktyczna Sparty. Choć Unia dysponowała indywidualnymi asami – Nazar Parnicki zdobył 14 punktów, a Antoni Mencel 10 – to brakowało jej szerokiego wsparcia. Wrocławianie natomiast punktowali bardzo równo. Każdy zawodnik drużyny w granicach 6–9 punktów, co okazało się kluczowe.
Po dwóch seriach biegów wynik był remisowy (18:18), ale w 10. wyścigu Andersen i Kowolik przywieźli podwójne zwycięstwo, które okazało się przełomem. Od tego momentu Sparta kontrolowała mecz. Wrocławianie udowodnili, że nie potrzebują jednego lidera – działali jak dobrze naoliwiona maszyna.
Unia walczyła ambitnie. Kapitalnie prezentował się wspomniany Parnicki, bardzo dobrze spisywali się Mania i Mencel, a wsparcia próbował udzielać Tate Zischke. To jednak było za mało na kompletną ekipę Sparty, w której każdy z zawodników miał swój udział w końcowym triumfie.
Wynik meczu: Sparta mocniejsza o dwa punkty
Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Sparty 46:44. Choć w dwumeczu lepsza była Unia (92:88), to wrocławianie dzięki wygranej w Lesznie zapewnili sobie awans do wielkiego finału, wygrywając jednocześnie rundę zasadniczą.
Punktacja meczu w Lesznie:
Polcopper Agromix Unia Leszno – 44 pkt.
9. Nazar Parnicki – 14 (3,2,3,3,3)
10. Emil Konieczny – 2+1 (0,0,1,0,1*)
11. Jakub Żurek – 0 (0,0,-,-,-)
12. Kacper Mania – 9+1 (2,2,3,0,2*)
13. Tate Zischke – 8+1 (1,2*,2,1,2)
14. Antoni Mencel – 10 (3,3,0,2,2)
15. Marcel Juskowiak – 1 (0,1,0)
U24 Beckhoff Sparta Wrocław – 46 pkt.
1. Mikkel Andersen – 7+1 (1*,1,1,3,1)
2. Jakub Krawczyk – 8 (2,3,3,t,0)
3. Francis Gusts – 6 (3,1,0,2,0)
4. Marcel Kowolik – 8+1 (1,0,2,2*,3)
5. William Drejer – 9 (2,1,2,3,1)
6. Nikodem Mikołajczyk – 8+2 (0,3,1*,1*,3)
Bieg po biegu:
1. (64,25) Parnicki, Krawczyk, Andersen, Konieczny – 3:3 – (3:3)
2. (63,97) Gusts, Mania, Kowolik, Żurek – 2:4 – (5:7)
3. (64,06) Mencel, Drejer, Zischke, Mikołajczyk – 4:2 – (9:9)
4. (63,97) Krawczyk, Mania, Andersen, Żurek – 2:4 – (11:13)
5. (63,72) Mencel, Zischke, Gusts, Kowolik – 5:1 – (16:14)
6. (62,97) Mikołajczyk, Parnicki, Drejer, Konieczny – 2:4 – (18:18)
7. (63,38) Krawczyk, Zischke, Andersen, Mencel – 2:4 – (20:22)
8. (62,90) Parnicki, Kowolik, Konieczny, Gusts – 4:2 – (24:24)
9. (62,35) Mania, Drejer, Mikołajczyk, Juskowiak – 3:3 – (27:27)
10. (63,50) Andersen, Kowolik, Zischke, Konieczny – 1:5 – (28:32)
11. (62,81) Parnicki, Gusts, Mikołajczyk, Mania – 3:3 – (31:35)
12. (63,32) Drejer, Mencel, Juskowiak, Krawczyk (t) – 3:3 – (34:38)
13. (64,34) Mikołajczyk, Zischke, Konieczny, Gusts – 3:3 – (37:41)
14. Kowolik, Mencel, Andersen, Juskowiak – 2:4 – (39:45)
15. (63,10) Parnicki, Mania, Drejer, Krawczyk – 5:1 – (44:46)
Czas na finał – rewanż za sierpniową demolkę?
Wszystko wskazuje na to, że emocje dopiero się zaczynają. W finale Sparta zmierzy się z Avo KS Toruń. Pierwsze spotkanie odbędzie się 9 września w Toruniu, a rewanż tydzień później, 16 września we Wrocławiu.
Przypomnijmy, że w 16. kolejce 12 sierpnia na Stadionie Olimpijskim wrocławianie wręcz zdemolowali torunian 66:24. Obie drużyny podejdą jednak do finału w najmocniejszych składach. W ekipie z Torunie nie zabraknie liderów NIkolaia Helselberga i Antoniego Kawczyńskiego, Bastiana Pedersena czy Mikołaja Duchińskiego. Sparta natomiast postawi na swoje duńskie armaty – Williama Drejera i Mikkela Andersena – oraz solidne wsparcie polskich juniorów wraz z Francisem Gustsem.
Przed nami więc starcie, które może przejść do historii U24 Ekstraligi. Sparta ma szansę obronić mistrzowski tytuł, ale Torunianie z pewnością nie zamierzają tanio sprzedać skóry.
Zdjęcie: Maciej Trubisz






