Wtorkowy (23 czerwca) finał Indywidualnych Mistrzostw Szwecji w Karlstad przyniósł zmianę na mistrzowskim tronie. Po raz pierwszy od lat zawody odbywały się bez obrońcy tytułu. Kontuzja nogi wyeliminowała z rywalizacji jednego z największych szwedzkich żużlowców ostatnich dekad – Fredrika Lindgrena. Jeszcze przed rozpoczęciem zawodów było więc jasne, że kraj Trzech Koron będzie miał nowego mistrza.

Najlepiej wykorzystał tę sytuację Kim Nilsson (startujący w Krajowej Lidze Żużlowej w barwach Landshut Devils). 36-letni zawodnik przez cały wieczór prezentował znakomitą formę, dominował w rundzie zasadniczej, a następnie przypieczętował sukces zwycięstwem w wielkim finale. Tym samym został nowym Indywidualnym Mistrzem Szwecji.

Lindgren pozbawiony szans na obronę tytułu

Przed zawodami najwięcej mówiło się właśnie o nieobecności Lindgrena. Doświadczony Szwed doznał poważnej kontuzji nogi i nie mógł stanąć do walki o kolejny krajowy triumf. Jego absencja całkowicie zmieniła układ sił.

W gronie faworytów wymieniano przede wszystkim Nilssona, Olivera Berntzona, Jacoba Thorssella oraz Timo Lahtiego. Wielu kibiców liczyło również na dobry występ Philipa Hellstroema-Baengsa, który jeszcze w poprzednim sezonie ścigał się w PGE Ekstralidze, w barwach Włókniarza Częstochowa.

To właśnie postawa Hellstroema-Baengsa była jedną z największych niespodzianek turnieju. Zaledwie siedem punktów i ósme miejsce oznaczały brak awansu nawet do barażu o finał.

Nilsson dominował od początku

Już pierwsze biegi pokazały, że Kim Nilsson przyjechał do Karlstad po złoty medal. Rozpoczął od zwycięstwa nad Jonathanem Ejnermarkiem, Timo Lahtim i Sammym Van Dyckiem, a następnie regularnie powiększał swój dorobek.

Szwed wygrał cztery pierwsze starty, zdobywając komplet 12 punktów. Dopiero w piątej serii znalazł pogromcę – Olivera Berntzona, który pokonał go w bezpośrednim pojedynku. Nilsson przyjechał jednak drugi i bez problemu zapewnił sobie miejsce w finale.

Po rundzie zasadniczej był najlepszym zawodnikiem całych zawodów.

Lahti wywalczył finał

Bardzo interesująco przebiegł bieg barażowy. O jedno miejsce w finale walczyli:

  • Timo Lahti
  • Casper Henriksson
  • Jonathan Ejnermark
  • Tomas H. Jonasson

Najlepszy okazał się Lahti. Zawodnik, który jeszcze kilka lat temu reprezentował Finlandię na arenie międzynarodowej, zwyciężył i dołączył do trójki finalistów.

Wielki finał dla Nilssona

W decydującej gonitwie pod taśmą ustawili się:

  • Kim Nilsson
  • Oliver Berntzon
  • Timo Lahti
  • Jacob Thorssell

Najlepiej poradził sobie Nilsson, który pewnie wygrał finał i przypieczętował zdobycie mistrzostwa Szwecji.

Za jego plecami linię mety minęli kolejno Berntzon, Lahti i Thorssell.

Dla Nilssona jest to jeden z największych sukcesów w karierze i potwierdzenie bardzo dobrej dyspozycji prezentowanej w obecnym sezonie.

Klasyfikacja końcowa Indywidualnych Mistrzostw Szwecji 2026

  1. Kim Nilsson – 17 (3,3,3,3,2,3)
  2. Oliver Berntzon – 13 (0,3,2,3,3,2)
  3. Timo Lahti – 12 (1,1,3,3,3,1)
  4. Jacob Thorssell – 12 (3,2,3,1,3,0)
  5. Tomas H. Jonasson – 10 (2,2,3,w,3)
  6. Casper Henriksson – 9 (3,2,w,2,2)
  7. Jonathan Ejnermark – 8 (2,3,d,2,1)
  8. Philip Hellstroem-Baengs – 7 (2,0,2,2,1)
  9. Filip Hjelmland – 7 (1,w,2,2,2)
  10. Avon Van Dyck – 6 (3,0,2,0,1)
  11. Sammy Van Dyck – 6 (0,1,0,3,2)
  12. Anton Karlsson – 5 (d,3,1,1,0)
  13. Noel Wahlqvist – 5 (2,1,1,1,d)
  14. Rasmus Karlsson – 3 (0,2,0,0,1)
  15. Victor Palovaara – 3 (1,1,1,w,w)
  16. Jonatan Grahn – 2 (1,0,0,1,0)
  17. Leo Klasson – 0 (0)
  18. Ludvig Selvin – NS

Bieg po biegu

1. Avon Van Dyck, Philip Hellstroem-Baengs, Filip Hjelmland, Anton Karlsson
2. Jacob Thorssell, Tomas H. Jonasson, Jonatan Grahn, Oliver Berntzon
3. Kim Nilsson, Jonathan Ejnermark, Timo Lahti, Sammy Van Dyck
4. Casper Henriksson, Noel Wahlqvist, Victor Palovaara, Anton Karlsson (d)

5. Anton Karlsson, Jacob Thorssell, Timo Lahti, Philip Hellstroem-Baengs
6. Kim Nilsson, Tomas H. Jonasson, Victor Palovaara, Avon Van Dyck
7. Jonathan Ejnermark, Rasmus Karlsson, Noel Wahlqvist, Jonatan Grahn
8. Oliver Berntzon, Casper Henriksson, Sammy Van Dyck, Filip Hjelmland (w)

9. Tomas H. Jonasson, Philip Hellstroem-Baengs, Jonathan Ejnermark (d), Casper Henriksson (w)
10. Jacob Thorssell, Rasmus Karlsson, Noel Wahlqvist, Avon Van Dyck
11. Timo Lahti, Oliver Berntzon, Victor Palovaara, Anton Karlsson
12. Kim Nilsson, Filip Hjelmland, Rasmus Karlsson, Jonatan Grahn

13. Sammy Van Dyck, Philip Hellstroem-Baengs, Jonatan Grahn, Victor Palovaara (w)
14. Oliver Berntzon, Jonathan Ejnermark, Anton Karlsson, Avon Van Dyck
15. Kim Nilsson, Casper Henriksson, Jacob Thorssell, Anton Karlsson
16. Timo Lahti, Filip Hjelmland, Noel Wahlqvist, Tomas H. Jonasson (w)

17. Oliver Berntzon, Kim Nilsson, Philip Hellstroem-Baengs, Noel Wahlqvist (d)
18. Timo Lahti, Casper Henriksson, Sammy Van Dyck, Jonatan Grahn
19. Tomas H. Jonasson, Avon Van Dyck, Rasmus Karlsson, Anton Karlsson
20. Jacob Thorssell, Filip Hjelmland, Jonathan Ejnermark, Leo Klasson

Baraż: Timo Lahti, Casper Henriksson, Jonathan Ejnermark, Tomas H. Jonasson

Finał: Kim Nilsson, Oliver Berntzon, Timo Lahti, Jacob Thorssell

Walka o Malillę

Zdobycie tytułu mistrza Szwecji ma znaczenie nie tylko prestiżowe. W środowisku żużlowym powszechnie uważa się, że sukces w Karlstad znacząco zwiększa szanse Kim Nilssona na otrzymanie „dzikiej karty” na rundę Speedway Grand Prix w szwedzkiej Malilli.

Jeżeli organizatorzy pójdą tym tropem, nowy mistrz kraju już za kilka tygodni będzie miał okazję zmierzyć się z absolutną światową czołówką. Po tym, co pokazał we wtorkowy wieczór w Karlstad, trudno byłoby znaleźć mocniejsze argumenty za takim wyborem.

Nie byłaby to nowość dla Nilssona. który w 2024 roku startował juz w Grand Prix Szwecji z dziką kartą. Rok wcześniej był stałym uczestnikiem rywalizacji o tytuł indywidualnego mistrza świata.

Zdjęcie: publiczny Fb Kim Nilsson