Polska z Bartoszem Zmarzlikiem na czele powalczy o kolejne złoto. Biało-Czerwoni zmierzą się z Australią, Danią i Wielką Brytanią
Wszystko jest już jasne. W sobotę, 29 sierpnia, na PGE Narodowym w Warszawie odbędzie się finał BOLL FIM Speedway World Cup, czyli Drużynowego Pucharu Świata na żużlu. Do walki o zwycięstwo przystąpią reprezentacje Polski, Australii, Danii i Wielkiej Brytanii. Znane są już pełne składy wszystkich czterech zespołów.
Biało-Czerwonych poprowadzi kapitan Bartosz Zmarzlik. W polskiej ekipie znaleźli się także Maciej Janowski, Dominik Kubera, Patryk Dudek oraz Kacper Woryna. Ten ostatni został zgłoszony jako rezerwowy.
Decyzję dotyczącą składu podjął selekcjoner Stanisław Chomski.
Polska z Zmarzlikiem na czele
Polacy przystąpią do warszawskiego finału w następującym zestawieniu:
Polska – czerwone kaski
- Bartosz Zmarzlik – kapitan
- Maciej Janowski
- Dominik Kubera
- Patryk Dudek
- Kacper Woryna – rezerwowy
Zmarzlik będzie największą postacią polskiej drużyny. W składzie znaleźli się również zawodnicy mający doświadczenie z rywalizacji reprezentacyjnej i startów na najwyższym poziomie.
Dla polskiego żużla Drużynowy Puchar Świata ma szczególne znaczenie. Biało-Czerwoni zdobywali złote medale w latach 2005, 2007, 2009, 2010, 2011, 2013, 2016, 2017 oraz 2023. Triumfy odnosili m.in. we Wrocławiu, Lesznie, Vojens, Gorzowie Wielkopolskim, Pradze i Manchesterze.
Tegoroczny finał będzie kolejną odsłoną imprezy, która powróciła do kalendarza w 2023 roku. Wcześniej turniej odbywał się corocznie w latach 2001–2017. Od powrotu rywalizacja o Drużynowy Puchar Świata odbywa się w cyklu trzyletnim.
Australia bez Holdera i Cooka
Australijczycy również przedstawili swój skład. Menedżer Mark Lemon nie będzie mógł skorzystać z Jacka Holdera, który jest kontuzjowany. Zabraknie także Bena Cooka, mimo jego udanego sezonu.
W jego miejsce powołany został Rohan Tungate, który otrzymał numer rezerwowego.
Australia – żółte kaski
- Ryan Douglas
- Brady Kurtz – kapitan
- Jason Doyle
- Max Fricke
- Rohan Tungate – rezerwowy
Australijski zespół ma więc w składzie zarówno doświadczonych zawodników, jak i kapitana Brady’ego Kurtza, który poprowadzi drużynę w warszawskim finale.
Brytyjczycy bez Bewleya
Ważnego zawodnika zabraknie również w reprezentacji Wielkiej Brytanii. Daniel Bewley od trzech miesięcy pauzuje z powodu kontuzji odniesionej podczas meczu ligi duńskiej. Choć jego powrót do ścigania jest już bliski, zawodnik nie będzie gotowy na warszawski turniej.
Brytyjczycy pojadą z następującym zestawieniem:
Wielka Brytania – niebieskie kaski
- Robert Lambert – kapitan
- Charles Wright
- Adam Ellis
- Leon Flint
- Tom Brennan
Kapitanem zespołu został Robert Lambert.
Duńczycy przyjadą najmocniejszym składem
Najmniej problemów kadrowych mają Duńczycy. Menedżer Nicki Pedersen zdecydował się na najmocniejszy możliwy skład.
Dania – białe kaski
- Mikkel Michelsen
- Leon Madsen
- Michael Jepsen Jensen – kapitan
- Anders Thomsen
- Frederik Jakobsen
W warszawskim finale zobaczymy więc cztery kompletne reprezentacje, a każda z nich będzie dysponowała pięcioma zgłoszonymi zawodnikami.
Finał na jednodniowo przygotowanym torze
Tegoroczna rywalizacja będzie wyjątkowa również ze względu na nawierzchnię. Finał Drużynowego Pucharu Świata zostanie rozegrany na jednodniowo przygotowanym torze na PGE Narodowym.
Warszawski stadion ponownie stanie się więc areną wielkiego żużlowego wydarzenia. Stawką będzie zwycięstwo w najbardziej prestiżowej drużynowej imprezie reprezentacyjnej.
Zawody rozpoczną się w sobotę 29 sierpnia o godzinie 19:00. Turniej będzie sędziował Aleksandr Latosiński z Ukrainy.
Transmisję zaplanowano w Eurosport 3.
Cztery reprezentacje, jeden cel
W Warszawie nie będzie miejsca na kalkulacje. Polska, Dania, Australia i Wielka Brytania przystąpią do bezpośredniej walki o Drużynowy Puchar Świata.
Biało-Czerwoni wystąpią przed własną publicznością z Zmarzlikiem jako kapitanem. Duńczycy przyjadą w mocnym składzie, Australijczycy musieli dokonać zmian wymuszonych absencjami, a Brytyjczycy będą musieli radzić sobie bez Bewleya.
29 sierpnia na PGE Narodowym poznamy nowego drużynowego mistrza świata.
Zdjęcie: publiczny Fb Żużlowa Reprezentacja Polski








