Bartosz Zmarzlik w sobotę po raz kolejny udowodnił, że w świecie żużla nie ma sobie równych. W piątej rundzie cyklu Speedway Grand Prix 2025 w Manchesterze nie tylko sięgnął po swoje 29. zwycięstwo w karierze, bijąc kolejny rekord, ale także awansował do 66. finału SGP – tym samym wyprzedzając legendarnego Tomasza Golloba.

Odpowiedź na pytania: dominacja w stylu mistrza

Zmarzlik przyjechał do Manchesteru z wątpliwościami. W piątek (dzień wcześniej) przegrał w finale z Danem Bewleyem, a sam tor – stosunkowo nowy w kalendarzu GP – wciąż skrywał wiele zagadek dotyczących ustawień i stylu jazdy. Jak na mistrza przystało, w sobotę wszystko zagrało idealnie.

Zwycięstwo tutaj to coś niesamowitego, bo miałem wiele pytań przed rundami w Manchesterze, ale czuję się wspaniale, bo znów jestem na najwyższym stopniu podium w Wielkiej Brytanii. To naprawdę przyjemne uczucie. Mam nowy rekord – 29 wygranych, to coś niewiarygodnego. Jestem z tego naprawdę dumny – powiedział po zawodach Zmarzlik.

Zmarzlik był bezbłędny w fazie zasadniczej i pewnie wszedł do półfinału, a następnie wygrał wielki finał, pokonując Brady’ego Kurtza (2. miejsce), Fredrika Lindgrena (3. miejsce) i Jacka Holdera (4. miejsce). Cała czwórka prezentowała się bardzo solidnie, ale to Polak w decydującym momencie był nieuchwytny.

Nie pamiętam wszystkich liczb i statystyk, ale czuję się dobrze. Cieszę się, że udało mi się tyle razy awansować do finałów. Zawsze daję z siebie wszystko w każdym turnieju – niezależnie od tego, gdzie jestem – bo po prostu kocham się ścigać – dodał zawodnik Platinum Motoru Lublin.

Rekord za rekordem – Zmarzlik prześciga Golloba

  1. finał Grand Prix oznacza, że Bartosz Zmarzlik wyprzedził Tomasza Golloba, swojego idola i mentora, który zakończył karierę z dorobkiem 65 finałów. Zmarzlik wciąż jednak goni największe światowe legendy – Grega Hancocka (92 finały) i Jasona Crumpa (77).

Choć dla kibiców i mediów te liczby mają ogromne znaczenie, sam zawodnik pozostaje wierny swojej filozofii: najważniejsze to dobrze się bawić i nie wywierać na sobie presji.

Wciąż jestem młody! Dam z siebie wszystko, a ile jeszcze wygram – nikt tego nie wie. Naprawdę nie skupiam się na tym. Najważniejsze dla mnie jest po prostu czerpanie radości z jazdy – stwierdził z uśmiechem.

Nigdy nie myślę: ‘muszę’, tylko: ‘mogę’. W Manchesterze miałem mnóstwo frajdy z jazdy i jestem naprawdę, naprawdę szczęśliwy. Wszystko się udało.

Kolejny przystanek: Gorzów – domowy tor, wielkie emocje

Kolejna runda już w najbliższą sobotę – FIM Speedway Grand Prix Polski w Gorzowie, czyli na torze, który wychował Zmarzlika. To właśnie na stadionie im. Edwarda Jancarza rozpoczął swoją wielką karierę w barwach Stali Gorzów. Dotychczas triumfował tam trzykrotnie – w latach 2014, 2020 i 2023.

Zawsze lubię wracać na tor, na którym zaczynałem moją przygodę z żużlem. W zeszłym roku miałem fantastyczny wyścig z Freddiem w finale. Fajnie jest wrócić na polski tor w ramach Grand Prix – przyznał z nostalgią lider cyklu.

Fredrik Lindgren znów na podium, ale… zmęczony Zmarzlikiem

Trzecie miejsce w Manchesterze zajął Fredrik Lindgren, który awansował jednocześnie na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Szwed miał okazję bezpośrednio awansować do finału, ale musiał walczyć w biegu ostatniej szansy, który wygrał w świetnym stylu.

Czuję, że ogólnie mój wieczór był całkiem udany. Było tylko kilka kluczowych momentów – miałem na przykład szansę bezpośredniego awansu do finału i nie udało mi się jej wykorzystać – komentował.

Ale naprawdę świetnie bawiłem się, jeżdżąc po szybkim zewnętrznym torze. Wydaje mi się, że w biegu ostatniej szansy przeszedłem z ostatniego na pierwsze miejsce. Walczyłem mocno i szkoda, że nie mogłem zrobić więcej w finale. Trochę mam już dość przegrywania z Bartoszem cały czas, ale on jest niesamowity, a Brady też jest w świetnej formie w tym roku. Nadal trochę nadrabiam zaległości, ale to dobra walka.

Klasyfikacja generalna SGP po pięciu rundach:

  1. Bartosz Zmarzlik – 93 pkt
  2. Brady Kurtz – 82 pkt
  3. Fredrik Lindgren – 70 pkt
  4. Jack Holder – 68 pkt
  5. Dan Bewley – 61 pkt

Zmarzlik ponownie pokazuje, że nie tylko jest liderem tabeli, ale przede wszystkim liderem mentalnym całego cyklu. Jego pewność siebie, luz i sportowa pasja przekładają się na konkretne wyniki. Czy w Gorzowie znów zapisze się w historii? Przekonamy się już za niespełna tydzień 21 czerwca.

Zdjęcia: publiczny fb FIM Speedway Grand Prix