W historii Unia Leszno nie brakuje wielkich nazwisk. Są zawodnicy, którzy budowali potęgę klubu przez dekady, i tacy, którzy zapisali się w kronikach krócej, lecz wyraziście. Do tej drugiej grupy należy Adam Kajoch – wychowanek leszczyńskiej szkółki, Drużynowy Mistrz Polski z 2007 roku i zwycięzca turnieju o Brązowy Kask. Jego kariera była stosunkowo krótka, ale intensywna. Po zejściu z toru zajął się biznesem, a dziś jego życie wypełnia przede wszystkim walka o zdrowie syna.
Od licencji do ekstraligi
Adam Kajoch urodził się 7 marca 1988 roku w Lesznie. Licencję żużlową uzyskał 1 kwietnia 2004 roku jako wychowanek Unii. W tamtym czasie konkurencja w leszczyńskim środowisku była ogromna – szeroka grupa młodych zawodników rywalizowała o miejsce w składzie ekstraligowej drużyny.
Debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej zanotował w 2006 roku w meczu Unia Leszno – KS Toruń. Miał wówczas 18 lat. W formacji młodzieżowej był jednym z wiodących zawodników „Byków”, choć po przejściu do grona seniorów Krzysztofa Kasprzaka rywalizacja o skład stała się jeszcze trudniejsza.
Sezon 2006 leszczynianie zakończyli na piątym miejscu w Ekstralidze. Kajoch startował regularnie, jednak jego średnia biegowa nie należała do wysokich. Drużynie zabrakło wsparcia punktowego młodzieży, by włączyć się do walki o medale.
Dwa finały play-off i złoto
Lata 2007–2008 były dla Unii okresem powrotu na szczyt. Po przywróceniu systemu play-off leszczynianie dwukrotnie z rzędu awansowali do finału Ekstraligi.
W sezonie 2007 Kajoch był częścią złotej drużyny. W półfinale przeciwko zespołowi z Rzeszowa w meczu rewanżowym zdobył 8+1 punktów. W finałowym starciu z rywalem z Torunia, na wyjeździe, dorzucił 4 punkty. Unia sięgnęła po Drużynowe Mistrzostwo Polski.
Rok później ponownie dotarła do finału, jednak tym razem lepsi okazali się torunianie. Kajoch startował rzadziej – zmagał się z kontuzjami, a wśród młodzieżowców większe zaufanie szkoleniowców otrzymywali m.in. Robert Kasprzak i Przemysław Pawlicki. W tamtym okresie klub korzystał także z zagranicznych juniorów – Troya Batchelora i Juricy Pavlica – co dodatkowo ograniczało liczbę miejsc w składzie.
Brązowy Kask w Gorzowie
Największy indywidualny sukces odniósł w 2007 roku. W Gorzowie Wielkopolskim wygrał turniej o Brązowy Kask. W pokonanym polu zostawił m.in. duet z Rybnika: Michała Mitko i Patryka Pawlaszczyka, a także Grzegorza Zengotę, Dawida Lamparta oraz Macieja Janowskiego.
Triumf był tym cenniejszy, że Kajoch wracał po kontuzji. W decydującym momencie zawodów zdołał wyprzedzić Patryka Pawlaszczyka – obrońcę trofeum – po walce tuż przed metą, zapewniając sobie zwycięstwo.
W dorobku ma również:
- złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski (2007),
- złoty medal Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Polski (Leszno 2008),
- srebrny medal Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Polski (Rzeszów 2006),
- brązowy medal Mistrzostw Polski Par Klubowych (Częstochowa 2007).
Ostatnie sezony i koniec kariery
Choć był jeszcze juniorem, po sezonie 2008 opuścił macierzysty klub. W 2009 roku reprezentował PSŻ Poznań, a w 2010 – Ostrovię Ostrów Wielkopolski. Następnie zakończył starty w sporcie żużlowym.
Co ciekawe, cztery lata po triumfie w Brązowym Kasku nie ścigał się już na żużlu. W gronie kolejnych zwycięzców tych zawodów tylko nieliczni zakończyli kariery tak szybko.
Życie po żużlu – biznes i walka o zdrowie syna
Po zakończeniu kariery Adam Kajoch podjął studia i wszedł w branżę przemysłową. Projektuje i buduje maszyny specjalne dla przemysłu. Jak mówił w ubiegłym roku (2025):
„Teraz działam także w branży energetycznej. Stworzyłem ostatnio kolejny produkt, opatentowałem go w maju. Mamy program pilotażowy z Eneą. Staram się to rozwijać. Robię wszystko, by zapewnić Jasiowi możliwie najlepszą rehabilitację”.
W 2016 roku jego syn Janek urodził się jako wcześniak w 25. tygodniu ciąży. Ważył 850 gramów. Przez 17 godzin w szpitalu był niedotleniony. Zmaga się z czterokończynowym dziecięcym porażeniem mózgowym.
„Janek nie rozwija się jak zdrowe dzieci, bo już na starcie był 30 metrów z tyłu od taśmy startowej, tak jak to bywa czasem w angielskim żużlu” – porównuje obrazowo tata Janka.
„Przez pierwsze 2-3 tygodnie po urodzeniu Janek walczył o przeżycie. W szpitalu pod respiratorem spędził trzy miesiące. Po ponad czterech miesiącach wypisano go ze szpitala. Jedzenie miał podawane przez sondę”.
Rodzina podporządkowała życie rehabilitacji syna.
„Żona poświeciła się bezgranicznie i opiekuje się Jasiem. Ja pomagam jak tylko mogę. Kilka razy przeprowadzaliśmy się, żeby syn miał lepszy dostęp do rehabilitacji”.
Kajoch podkreśla, że w walce o zdrowie dziecka nie kalkuluje kosztów. Równolegle rozwija działalność gospodarczą, by zapewnić środki na leczenie i terapię.
Historia Adama Kajocha to opowieść o sporcie, który dał mu mistrzostwo Polski i triumf w prestiżowym turnieju młodzieżowym, ale także o życiu po zakończeniu kariery. Na torze należał do złotej drużyny Unii Leszno. Dziś jego najważniejszy wyścig toczy się poza stadionem – o zdrowie syna.
Zdjęcie: publiczny Fb Unia Leszno Historia








