Finał PGE Ekstraligi 2025 w Lublinie miał dramatyczny przebieg. Motor wygrał u siebie 52:38, ale to Pres Grupa Deweloperska Toruń po wcześniejszej wygranej 54:36 na Motoarenie mógł cieszyć się z mistrzostwa Polski. Jednym z bohaterów spotkania – choć nie obyło się bez nerwowych chwil – był Patryk Dudek. Torunianin zdobył 12 punktów i dwa bonusy, a po meczu podzielił się swoimi emocjami w rozmowie na antenie Canal+ Sport.
Dwa groźne upadki Dudka
Choć ostatecznie to Torunianie fetowali złoto, kibice przy Alejach Zygmuntowskich przeżyli momenty grozy. Patryk Dudek dwukrotnie upadł na tor – a szczególnie pierwszy wypadek wyglądał groźnie. Żużlowiec od razu chwycił się za nadgarstek i wydawało się, że jego występ w finale może zakończyć się przedwcześnie.
– „Coś jest nie tak z dłonią, jednak nie aż tak bardzo. Po drugim upadku zastanawiałem się, czy w weekend grali w kręgle i cały czas celują w jedynkę. Jednak rozmawiałem z Dominikiem o tym, że go podbiło” – mówił Dudek na antenie Canal+.
Pierwszy incydent wzbudził sporo kontrowersji. W studiu Canal+ Sport głos zabrał Marek Cieślak, który otwarcie przyznał, że nie zgadzał się z decyzją sędziego o dopuszczeniu Dudka do powtórki. Sam zawodnik tłumaczył swoją jazdę jasno:
– „Musiałem zawracać i zjechać do krawężnika. Wiedziałem jednak, że ten, który tam jedzie, będzie musiał się też wynieść. Doszło do kontaktu i upadku” – komentował Dudek.
„Czułem, że walczyłem”
Mimo bólu i nerwów, Dudek zakończył finał z bardzo solidnym dorobkiem punktowym i poczuciem, że był ważną częścią złotego składu Apatora.
– „Czuję, że walczyłem o ten złoty medal, bo w sumie dawno w finale nie jechałem. Super było poczuć ten dreszczyk, którego… nie miałem, bo byłem w sumie spokojny. Po pierwszym biegu nie byłem zadowolony ze sprzętu, ale finalnie wyszło ekstra” – przyznał.
Jak zdradził, w trakcie meczu sporo rotował sprzętem, testując dwa motocykle w zależności od pól startowych.
– „Była rotacja sprzętem, bo raz jeden motocykl spisywał się lepiej z wewnętrznych pól, a w innym biegu drugi z zewnętrznych. Później już to tak nie odgrywało roli” – tłumaczył Dudek.
Medalowy rok Dudka
Sezon 2025 jest dla Patryka Dudka wyjątkowy. Już wcześniej sięgnął po tytuł Indywidualnego Mistrza Polski i wygrał cały cykl TAURON SEC. Złoto z Apatorem Toruń to kolejny element układanki.
– „Na pewno jest to dobry sezon, który wciąż trwa, bo jeszcze jadę za tydzień w Speedway of Nations. Ciśniemy dalej i oby tak też było w przyszłym roku” – podsumował zawodnik.
Toruńskie złoto mimo porażki
Choć Motor Lublin zwyciężył w rewanżu 52:38, to w dwumeczu lepszy okazał się zespół z Torunia (92:88). To właśnie ekipa Piotra Barona wzniosła do góry upragnione trofeum Drużynowych Mistrzów Polski, a Patryk Dudek – mimo bolesnych przygód na torze – mógł zawiesić na szyi złoty medal.






