Za Janem Kvechem udany sezon 2025. Czech zakończył tegoroczne zmagania oraz starty jako zawodnik U24 zdobyciem Drużynowego Mistrzostwa Polski z zespołem PRES Grupy Deweloperskiej Toruń. Choć miniony rok był dla niego intensywny i momentami wymagający, 24-latek z Pragi może uznać go za najlepszy w dotychczasowej karierze w Polsce.
Po słabszym sezonie w Falubazie Zielona Góra Kvech odżył w Toruniu. Znalazł się w świetnie zorganizowanym klubie, który od początku sezonu miał tylko jeden cel – złoto PGE Ekstraligi. I ten cel został osiągnięty.
Stabilna forma i mocny sezon w elicie
Jan Kvech zakończył sezon ze średnią 1,451 punktu na bieg, poprawiając swój ubiegłoroczny wynik o 0,231 punktu. To pozwoliło mu zostać czwartym najskuteczniejszym zawodnikiem na pozycji U24 w całej lidze. W barwach PRES Toruń wystąpił we wszystkich kluczowych spotkaniach, w tym w finałowym dwumeczu, który dał torunianom długo wyczekiwany tytuł mistrzowski.
Oprócz ligowych sukcesów, Kvech miał także okazję rywalizować z najlepszymi na świecie – w cyklu FIM Speedway Grand Prix zajął 13. miejsce, gromadząc 58 punktów. Jego najlepszy występ przypadł na Grand Prix Szwecji w Målilli, gdzie zdobył aż 11 punktów i otarł się o półfinał.
Kvech: “Poznałem fantastycznych ludzi”
W rozmowie po zakończeniu sezonu zawodnik nie ukrywał satysfakcji, ale i pokory wobec tego, co jeszcze przed nim:
– Na pewno sezon był udany. Poznałem fantastycznych ludzi, a przede wszystkim niesamowitych kibiców, którzy nas wspierali. Moja forma była dobra, ale trochę nierówna. Było raz lepiej, raz gorzej. Muszę popracować nad stabilizacją. Będę się starał wrócić mocniejszy – skomentował Jan Kvech swoją postawę w tegorocznych rozgrywkach.
To był dla niego pierwszy rok w Toruniu – klubie o ogromnych ambicjach i zorganizowanym zapleczu. Czech bardzo dobrze odnalazł się w nowym środowisku.
– Wiadomo, że w każdym klubie jest inaczej. W Toruniu byłem w super zespole, ze świetnym trenerem, z którym współpracowaliśmy cały rok. Robiłem wszystko, żebyśmy pojechali o złoto. Była to długa i kręta droga. Miałem lepsze i gorsze momenty. Jednak bardzo się cieszę, że mogłem w ogóle pojeździć rok w Toruniu. Wiem, nad czym pracować, aby wrócić mocniejszy – podkreślił.
Koniec ery U24. Nowy etap w Rybniku
Wraz z końcem sezonu 2025 Kvech żegna się z kategorią U24 – w przyszłym roku skończy 25 lat i nie będzie mógł już startować na tej pozycji. Mimo to nie zamierza zwalniać tempa. W sezonie 2026 Czech zejdzie o poziom niżej, do Metalkas 2. Ekstraligi, gdzie będzie reprezentował barwy INNPRO ROW-u Rybnik – spadkowicza z PGE Ekstraligi.
Wybór nie był przypadkowy – Kvech zna ten klub i jego realia bardzo dobrze.
– Przybiliśmy sobie piątki z INNPRO ROW-em Rybnik. Spędziłem już tam rok. Wiem, jak klub działa i znam ten tor. Chciałbym wrócić, gdzie już byłem i poprawić stabilność mojej formy – zdradził zawodnik.
Rybniczanie liczą, że Czech będzie jednym z liderów drużyny, która ma jasny cel – szybki powrót do elity.
Nowe wyzwania, stare ambicje
Jan Kvech ma dopiero 24 lata, ale już za sobą kilka pełnych sezonów w Polsce i na arenie międzynarodowej. W 2025 roku udowodnił, że potrafi być skuteczny i przydatny drużynie na najwyższym poziomie. Jego droga wciąż się rozwija – po złocie z PRES Toruń czeka go teraz inna misja: odbudować ROW Rybnik i samemu wejść na jeszcze wyższy poziom sportowy.
Jeśli zrealizuje swoje zapowiedzi i utrzyma tendencję wzrostową, Kvech może stać się jednym z najbardziej wartościowych zawodników z Czech w XXI wieku.






