W dniach 9–11 stycznia (piątek–niedziela) Szarża zorganizowała kolejny zimowy wyjazd integracyjny – Szarża Camp, tym razem w wyjątkowej, zmienionej formule. Po wcześniejszych edycjach opartych na duecie syn plus tata, organizatorzy zdecydowali się na nową odsłonę: „Mama plus Syn”.
Miejscem wyjazdu tradycyjnie już, była Szklarska Poręba, która tym razem przywitała uczestników prawdziwie zimową aurą. Śnieg, mróz i górski klimat stworzyły idealne warunki do aktywnego spędzenia czasu.
Camp rozpoczęty – Szklarska Poręba przywitała zimą
Pierwszy dzień wyjazdu, 9 stycznia, był oficjalnym startem Szarża Camp 2026.
„SZARŻAKOWE MAMY z SzarŻakami pozdrawiają prosto ze Szklarskiej Poręby. Camp 2026 uważamy za rozpoczęty.” – taki wpis pojawił się na stronie Szarży
Już kilka godzin później uczestnicy mieli za sobą pierwsze zimowe doświadczenia.
„Prawdziwa zima spotkała naszą ekipę w Szklarskiej Porębie. Dużo uśmiechu na twarzach. Dobranoc.” – zakończono pierwszy dzień Szarża Camp.
Od samego początku było jasne, że warunki pogodowe nie zawiodą, a wyjazd zapowiada się intensywnie.
Intensywny drugi dzień: atrakcje i wspólne aktywności
Sobota, 10 stycznia, była najbardziej intensywnym dniem wyjazdu. Program wypełniły atrakcje Szklarskiej Poręby, wspólne aktywności i integracja całej grupy. Uczestnicy korzystali z zimowej oferty miasta,
Jednym z elementów dnia był przejazd po torze saneczkowym na oponach, który dostarczył zarówno dzieciom, jak i dorosłym sporo emocji. Nie zabrakło również wspólnych posiłków, będących okazją do rozmów i integracji całej grupy. Było też wyjście w góry, w tym spacer w kierunku wodospadu Kamieńczyka, jednego z najbardziej charakterystycznych miejsc regionu.
Wieczorem pojawiło się krótkie, ale wymowne podsumowanie dnia:
„Dłuuugi, intensywny dzień za nami. Piękna pogoda, świetna grupa. Co tu więcej pisać. Podziwiajcie sami.”
Trzeci dzień i powrót – góry, termy i podsumowanie wyjazdu
Niedziela, 11 stycznia, była dniem kończącym Szarża Camp w Szklarskiej Porębie. Zanim jednak uczestnicy wyruszyli w drogę powrotną, zrealizowano ostatnie punkty programu.
Trzeciego dnia uczestnicy Szarża Camp udali się do bardzo znanego miejsca w regionie – Zakrętu Śmierci. Na koniec nie mogło zabraknąć tradycyjnego, stałego punktu każdego zimowego wyjazdu Szarży – wizyty w Termach Cieplickich, która była symbolicznym i relaksującym zakończeniem campu.
Podsumowanie wyjazdu było jednoznaczne:
„Trzeci dzień za nami i czas powrotu do domu.
Dziś spacer na zakręt śmierci, wspólny obiad, shopping, termy.
Czy dopisała nam pogoda? TAK!
Czy świetnie się bawiliśmy? TAK!
Czy była super ekipa? TAK!
Czy chcemy powtórki? (chodzą słuchy, że…) TAK!
Dzięki ekipo.”
Nowa formuła, ta sama idea
Zmiana formuły na „Mama plus Syn” okazała się trafionym pomysłem. Szarża po raz kolejny postawiła na rodzinny charakter wyjazdu, integrację i wspólne przeżywanie zimowej przygody. Trzy dni w Szklarskiej Porębie połączyły aktywność fizyczną, wypoczynek i budowanie relacji – zarówno między dziećmi, jak i dorosłymi.
Szarża Camp 2026 potwierdził, że zimowe wyjazdy z klubem to nie tylko sport i ruch, ale przede wszystkim wspólnota, atmosfera i czas spędzony razem. A sądząc po nastrojach uczestników – kontynuacja jest tylko kwestią czasu.






