Damian Wojczyński po wynikach tegorocznego Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego był załamany. Praktycznie nie chciał mówić o projekcie budowy nowego toru speedrowerowego we Wrocławiu. Jednak po pewnym czasie emocje opadły. Przyszedł czas chłodnej, na spokojnie analizy. I oto pojawiło się światełko w tunelu. Damian Wojczyński jeszcze raz udowodnił, że nie tylko na torze ale także w życiu jest walczakiem, który po małym niepowodzeniu mówi pas. Prezentujemy pomysł popularnego „Żelka” na to by kolejny raz wystąpić z propozycją budowy toru speedrowerowego w WBO 2025.
Aktualnie tematem nr 1 w Speedrowerowej Polsce jest karuzela transferowa. Moje plany sportowe na 2025 nie są jeszcze w 100% doprecyzowane, jednak bez względu na finalną decyzję cały czas działam na rzecz rozwoju naszej dyscypliny sportu we Wrocławiu.
Wyniki głosowania WBO były pewnego rodzaju zimnym prysznicem, jednak już kilka godzin po ich ogłoszeniu zacząłem myśleć – Jak można zrobić to lepiej, inaczej?
W tym roku praktycznie wszystkie projekty były związane z zielenią, eko, parkami itp.
Tak się składa, że kilka metrów od planowanej lokalizacji toru jest teren, który 3 lata temu zaczął rewitalizować Zakład Zieleni Miejskiej. Podstawowe prace zostały wykonane, jednak jest to dopiero baza aby tworzyć coś więcej.
Na to wspomniane „coś” jest już kilka lokalnych pomysłów i po rozmowach z Młodzieżowym Centrum Sportu, przedstawicielami Wrocławskiej Rady Spółdzielców, a także mieszkańcami Gądowa Małego jak i Kuźnik, wydaje się, że jest szansa na znalezienie wspólnego „mianownika” aby w połączonych siłach stanąć ze wspólnym projektem w 2025 roku.
Temat nie jest łatwy, będzie wymagał wielu rozmów i kompromisów ale wydaje się, że tym razem ma szansę na wsparcie lokalnych samorządowców i organizacji, czyli czegoś, czego zabrakło mi w tym roku.
Czasu zostało tak na prawdę niewiele, gdyż przełom stycznia/lutego to termin składania projektów.
Zatem do dzieła !
Źródło i zdjęcie: FB Damiana Wojczyńskiego






