W dzisiejszy, niedzielny wieczór (31 sierpnia, godz. 19:30) na stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie odbędzie się rewanżowe spotkanie fazy play-down PGE Ekstraligi pomiędzy Gezet Stalą Gorzów a Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa. Jedna z tych drużyn już dziś zapewni sobie utrzymanie i spokojny byt na pozycjach 5–6 w ligowej tabeli.
Pierwszy mecz – Częstochowa tylko minimalnie lepsza
W pierwszym spotkaniu, rozegranym 24 sierpnia na torze przy Olsztyńskiej, górą byli częstochowianie. Włókniarz zwyciężył 48:42, ale wcale nie miał łatwej przeprawy. Gorzowianie, którzy w ostatnich tygodniach złapali wiatr w żagle, mocno postawili się faworyzowanej ekipie spod Jasnej Góry.
Dzięki temu rewanż zapowiada się niezwykle emocjonująco. Stal do zapewnienia sobie utrzymania potrzebuje zwycięstwa dokładnie w takim samym stosunku (48:42). Każda wyższa wygrana da jej komfortowe pozostanie w lidze, a porażka lub remis sprawi, że to Włókniarz zajmie miejsce w górnej połówce strefy play-down.
Atuty Stali Gorzów – twierdza Jancarza
Stal w ostatnich tygodniach jest szczególnie mocna na własnym torze. 11 sierpnia pokonała ROW Rybnik 51:39, a jeszcze wcześniej – w 12. kolejce PGE Ekstraligi (18 lipca) – rozgromiła właśnie Włókniarza Częstochowa aż 54:36. To spotkanie jest najlepszym dowodem, że w Gorzowie częstochowian czeka trudna przeprawa.
Podopieczni Mariusza Staszewskiego wciąż jednak nie mogą być pewni siły swojej formacji juniorskiej. Trener zdecydował się na manewr taktyczny – do awizowanego składu wpisał Pawła Cabana i Dawida Rozpędka, choć niewykluczone, że w ostatecznej wersji zestawienia pojawią się inni młodzieżowcy. Staszewski zachowuje sobie tym samym trzy możliwe zmiany i zapewnia elastyczność taktyczną.
Największe nadzieje gorzowscy kibice wiążą z Martinem Vaculikiem i Andersem Thomsenem, którzy są filarami zespołu. Do tego dochodzi coraz lepiej punktujący Andrzej Lebiediew i solidny Oskar Fajfer. Atutem może być też rozwijający się Oskar Paluch, który wielokrotnie pokazał, że potrafi na własnym torze zaskoczyć bardziej doświadczonych rywali.
Problemy Włókniarza – wyjazdy bez zwycięstwa
Częstochowianie mają swoje atuty w postaci takich nazwisk, jak Jason Doyle, Kacper Woryna czy Piotr Pawlicki, jednak ich największą bolączką jest brak zwycięstwa wyjazdowego w całym sezonie. To statystyka, która mocno ciąży ekipie Janusza Ślączki.
Włókniarz na obcych torach przegrywał seryjnie – w Lublinie, Wrocławiu, Grudziądzu czy Gorzowie. W ostatnich tygodniach punktowo zawodził Wiktor Lampart, a wahania formy prezentowali także Doyle i Woryna. Częstochowianie liczą jednak na to, że Mads Hansen dołoży solidne punkty, a Pawlicki przypomni sobie najlepsze momenty ze startów w barwach Falubazu i Unii Leszno.
Awizowane składy
Gezet Stal Gorzów
9. Martin Vaculik
10. Anders Thomsen
11. Mikołaj Krok
12. Oskar Fajfer
13. Andrzej Lebiediew
14. Oskar Paluch
15. Hubert Jabłoński
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa
- Piotr Pawlicki
- Mads Hansen
- Wiktor Lampart
- Kacper Woryna
- Jason Doyle
- Paweł Caban
- Dawid Rozpędek
Obsada sędziowska i transmisja
- Sędzia: Krzysztof Meyze
- Komisarz toru: Paweł Stangret
- Komisarz techniczny: Błażej Demski
- Przewodniczący jury: Piotr Lis
- Transmisja: Canal+ Sport (start 19:30)
Co nas czeka?
Wynik dwumeczu jest całkowicie otwarty. Faworytem na własnym torze będzie Stal, ale minimalna zaliczka Włókniarza sprawia, że o końcowym rozstrzygnięciu może zdecydować każdy bieg. Gorzowianie muszą wygrać minimum 48:42, by zapewnić sobie utrzymanie. Jeśli częstochowianie przełamią w końcu wyjazdową niemoc, to oni jako pierwsi będą mogli odetchnąć po trudnym sezonie.






