Od sezonu 2026 w PGE Ekstralidze kluby będą mogły wystawiać jednego zagranicznego juniora na pozycjach młodzieżowych. Decyzja ta wywołała wiele kontrowersji w środowisku żużlowym.
Nowe przepisy: co się zmienia?
Zgodnie z nowymi regulacjami, od sezonu 2026 każda drużyna PGE Ekstraligi będzie mogła mieć w składzie jednego zagranicznego juniora. Ma to na celu podniesienie poziomu rozgrywek oraz zmniejszenie kosztów związanych z pozyskiwaniem młodych zawodników. Jednocześnie wprowadzony zostanie system finansowego nagradzania klubów za punkty zdobyte przez polskich wychowanków. Za każdy punkt zdobyty przez polskiego juniora klub może otrzymać nawet 6–7 tysięcy złotych, co przy solidnej jeździe pary juniorów może przynieść zwrot rzędu miliona złotych.
Głosy sprzeciwu: obawy o przyszłość polskich juniorów
Decyzja o wprowadzeniu zagranicznych juniorów spotkała się z krytyką ze strony niektórych przedstawicieli środowiska żużlowego. Zbigniew Fiałkowski, były wiceprzewodniczący GKSŻ i członek Rady Nadzorczej GKM-u Grudziądz, wyraził swoje zaniepokojenie:
„Uważam, że jest to błąd. Kluby na dzisiejszym spotkaniu zostały wyłącznie poinformowane, że junior zagraniczny zostanie wprowadzony, a odbyło się głosowanie wyłącznie w kwestii, od którego sezonu to nastąpi.
Fiałkowski podkreślił również, że wprowadzenie zagranicznego juniora może zahamować rozwój polskich młodzieżowców:
„Wprowadzenie kilka lat temu, podkreślam, bardzo drastycznego regulaminu spowodowało, że kluby powoli, ale zaczęły szkolić młodzież, co dzisiaj zaczyna przynosić efekty. Moim zdaniem poprzez wprowadzenie juniora zagranicznego teraz nastąpi wyhamowanie szkolenia.
Decyzje klubów: różne podejścia
Niektóre kluby już teraz deklarują swoje stanowisko wobec nowych przepisów. Przemysław Termiński, właściciel PRES Grupa Deweloperska Toruń, zapowiedział, że jego klub nie zamierza korzystać z możliwości wystawienia zagranicznego juniora:
„Nie będziemy wystawiać w składzie zagranicznego juniora. Sporo zainwestowaliśmy we własnych wychowanków, mamy ich w kadrze naprawdę sporo i wolimy, by to oni dostawali szansę jazdy. Oczywiście nie bez znaczenia są kwestie finansowe, bo chcemy dostawać pieniądze za ich punkty.”
Z kolei GKM Grudziądz również nie planuje pozyskiwać zagranicznych juniorów, stawiając na własnych wychowanków, w których szkolenie zainwestowano znaczne środki.
Co dalej?
Wprowadzenie zagranicznych juniorów do PGE Ekstraligi to decyzja, która może znacząco wpłynąć na przyszłość polskiego żużla. Z jednej strony, może to podnieść poziom rozgrywek i zmniejszyć koszty dla klubów. Z drugiej strony, istnieje ryzyko zahamowania rozwoju polskich młodzieżowców i zmniejszenia inwestycji w szkolenie krajowych talentów. Czas pokaże, jakie będą długofalowe skutki tej decyzji.






