Piątkowy wieczór 20 czerwca w Częstochowie był dla FOGO Unii Leszno kolejnym dowodem na to, że beniaminek PGE Ekstraligi coraz pewniej odnajduje się w elicie. Leszczynianie pokonali Krono-Plast Włókniarza 52:38, prezentując dojrzały i skuteczny żużel. Po zakończeniu spotkania więcej niż o samym wyniku zaczęto jednak mówić o słowach jednego z liderów drużyny – Grzegorza Zengoty.

Doświadczony zawodnik postanowił bowiem odnieść się do kwestii, która od kilku tygodni budziła spore zainteresowanie kibiców. Chodzi o atmosferę panującą w zespole oraz wcześniejsze wypowiedzi Piotra Pawlickiego, który sugerował, że w leszczyńskiej drużynie nie wszystko funkcjonuje tak, jak powinno.

Po zwycięstwie pod Jasną Górą Zengota nie unikał trudnych tematów. Wręcz przeciwnie – zdecydował się na wyjątkowo szczerą rozmowę, w której przyznał, że początek sezonu był dla zespołu znacznie trudniejszy, niż mogło się wydawać z zewnątrz.

Cenne zwycięstwo Unii w Częstochowie

Leszczynianie jechali do Częstochowy po niezwykle ważne punkty. Włókniarz na własnym torze pozostaje groźnym przeciwnikiem dla każdego zespołu, jednak tego dnia goście byli wyraźnie lepsi.

Od początku zawodów zawodnicy Unii prezentowali większą regularność. Potrafili wykorzystywać błędy gospodarzy, byli szybsi na dystansie i skutecznie punktowali praktycznie na każdej pozycji. Ostatecznie zakończyło się przekonującym zwycięstwem 52:38, które umocniło drużynę w ligowej stawce i pokazało, że zespół Rafała Okoniewskiego jest coraz mocniejszy.

Po meczu uwagę dziennikarzy przykuł jednak nie tyle wynik, co atmosfera panująca w drużynie.

Wrócił do słów Pawlickiego

Kilka tygodni wcześniej spore poruszenie wywołała wypowiedź Piotra Pawlickiego, który stwierdził, że w drużynie brakuje odpowiedniej atmosfery. Słowa byłego kapitana Unii odbiły się szerokim echem w środowisku żużlowym.

Do całej sprawy odniósł się teraz Grzegorz Zengota.

– Zabolało mnie jak Piotr powiedział w wywiadzie, że tej atmosfery kompletnie nie ma.

To krótkie zdanie pokazuje, że temat rzeczywiście był ważny dla zawodników leszczyńskiego zespołu. Zengota nie próbował udawać, że problemu nie było. Przyznał jednak, że sytuacja nie wyglądała tak dramatycznie, jak mogło się wydawać po medialnych komentarzach.

„Atmosfera została zaburzona”

Lider Unii przyznał, że początek sezonu był dla drużyny wyjątkowo trudny. Spadek z Ekstraligi, przebudowa zespołu, presja związana z walką o powrót do czołówki oraz oczekiwania kibiców sprawiły, że nie wszystko funkcjonowało idealnie.

Zengota otwarcie powiedział o tym, że relacje w drużynie nie były tak dobre, jak obecnie.

– Przez ten początek sezonu trochę ona została zaburzona, ale teraz już wróciła na właściwe miejsce.

To jedna z najbardziej znaczących wypowiedzi zawodnika Unii w obecnym sezonie. Potwierdza bowiem, że w zespole rzeczywiście pojawiały się napięcia, ale jednocześnie wskazuje, że drużyna zdołała je przezwyciężyć.

Patrząc na ostatnie wyniki leszczynian, trudno nie odnieść wrażenia, że słowa Zengoty znajdują potwierdzenie na torze. Unia prezentuje się coraz lepiej, a zawodnicy sprawiają wrażenie zespołu, który jedzie wspólnie w jednym celu.

Sam przeżywał trudne chwile

W swojej wypowiedzi Zengota poruszył również temat własnej sytuacji. Jeden z najbardziej doświadczonych zawodników w składzie Unii nie ukrywał, że także dla niego obecny sezon nie był łatwy.

Przyznał, że niektóre decyzje podejmowane wokół drużyny były dla niego bolesne i nie zawsze zgadzał się z rolą, jaką przyszło mu odgrywać.

– Czasami zostaję odsunięty. Czasami boli mnie serce, że tak się dzieje.

To wyjątkowo szczere słowa zawodnika, który od lat jest związany z leszczyńskim środowiskiem i wielokrotnie udowadniał swoje przywiązanie do klubu.

Jednocześnie Zengota podkreślał, że nigdy nie zwątpił w swoje możliwości. Zamiast szukać wymówek, skoncentrował się na pracy i poprawie wyników.

Unia odzyskuje swoją tożsamość

W ostatnich tygodniach coraz częściej można odnieść wrażenie, że FOGO Unia Leszno wraca do wartości, które przez lata były jej znakiem rozpoznawczym.

Nie chodzi wyłącznie o wyniki sportowe. Klub od dawna budował swoją siłę na jedności, wzajemnym wsparciu i poczuciu wspólnoty. To właśnie te elementy przez lata pozwalały leszczynianom zdobywać kolejne medale Drużynowych Mistrzostw Polski.

Zdaniem Zengoty właśnie ten aspekt ponownie zaczyna być widoczny.

– Unia to jedna wielka rodzina.

To zdanie może być najlepszym podsumowaniem obecnej sytuacji w zespole.

Optymizm przed dalszą częścią sezonu

Wygrana w Częstochowie była ważna nie tylko ze względów tabelarycznych. Pokazała również, że leszczynianie potrafią radzić sobie z presją i skutecznie punktować na trudnym terenie.

Jeszcze kilka miesięcy temu wokół drużyny pojawiało się wiele znaków zapytania. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Zespół regularnie zdobywa punkty, zawodnicy odzyskują pewność siebie, a atmosfera – jak zapewnia Zengota – wróciła na właściwe tory.

Przed Unią wciąż wiele wymagających spotkań i kluczowa część sezonu dopiero nadejdzie. Jeżeli jednak odbudowana jedność rzeczywiście przełoży się na wyniki sportowe, leszczynianie mogą jeszcze sprawić kibicom wiele powodów do radości. A słowa Grzegorza Zengoty po meczu w Częstochowie pokazują, że za ostatnimi sukcesami stoi nie tylko dobra jazda na torze, ale również ciężka praca nad odbudową zespołu poza nim.