Jak powszechnie wiadomo Dania jest krajem, którego zawodnicy odnoszą olbrzymie sukcesy w minispeedwayu. Młodzi żużlowcy z tegoż kraju dominują wciąż na międzynarodowych zawodach, a gdy dorosną stanowią wielką siłę także w klasie 250 centymetrów sześciennych, co udowodnili choćby w niezwykle emocjonujących zawodach SGP3 rozegranych w tym roku we Wrocławiu.

Później z kolei liczą się często w rywalizacji z dorosłymi przeciwnikami na „pięćsetkach”. Z czego jednak wynika prawdziwa potęga minispeedwaya w tym kraju?

Prawdopodobne olbrzymi wpływ na to ma po prostu bardzo duża liczba zawodników. Aktualnie Duńczycy posiadają łącznie aż stu kilkudziesięciu miniżużlowców startujących na motorach o pojemności 85 oraz 50 centymetrów sześciennych.

Jest to niewątpliwie liczba olbrzymia, znacznie większa jak w naszym kraju a także prawdopodobne w pozostałych wszystkich państwach gdzie uprawia się miniżużel.

Najliczniejszą kadrę ma obecnie Outrup Speedway Club, dysponując około 20 młodymi zawodnikami.

Warto nadmienić iż duńskie dzieci mają ponadto dość sporo okazji do startów. Niektórzy „odjeżdżają” ponad 10 zawodów rocznie w swojej ojczyźnie, a część z nich startuje także oczywiście poza nią.

Prawdopodobnie także wysoki poziom „dorosłego” żużla w tym kraju wynika w znacznej mierze z bardzo dużej „bazy zawodników” wśród dzieci. Jak powszechnie wiadomo – z wielkiej liczby startujących zawsze łatwiej „wyłowić” prawdziwe wielkie talenty, stanowiące z czasem o sile żużla w danym kraju.