Blisko 29 tysięcy złotych zebrano podczas Ho Ho Ho Falubaz Xmas Party dla Wiktorii Krokos. Park maszyn przy W69 w sobotę 21 grudnia odwiedziły trzy tysiące osób o wielkich sercach, by pomóc chorej czterolatce.
O świąteczną atmosferę w parku maszyn zadbali: legenda zielonogórskiego klubu Andrzej Huszcza i zawodnicy Stelmetu Falubazu: Jarosław Hampel i Przemysław Pawlicki, do których ustawiały się kolejki po autografy i zdjęcia.
– Obecność tutaj, wśród tylu zaangażowanych w pomoc Wiktorii osób, to wielka przyjemność – powiedział kapitan drużyny, P. Pawlicki.
– Nie wyobrażałem sobie inaczej, musiałem tu dziś być z kibicami, to był piękny, wzruszający wieczór – dodał J. Hampel.
– Mamy nadzieję, że Wiktoria szybko wróci do zdrowia, tego życzymy jej i jej rodzinie na święta – zaznaczył dyrektor sportowy klubu, Piotr Protasiewicz.
Sobotni wieczór z kibicami był też idealną okazją, by przedstawić im nowego młodzieżowca w drużynie, Damiana Ratajczaka.
– To niesamowite, że od razu mogłem uczestniczyć w tak fajnym, szlachetnym wydarzeniu. Od razu widać, że kibice tutaj są fantastyczni – skomentował nasz nowy zawodnik.
Wiktorii cały czas można pomóc, przekazując środki poprzez zbiórkę siepomaga.pl/wiktoria-krokos
Materiały prasowe klubu
Zdjęcie fb Damian Grabski Fotografia






