Reprezentacja Polski znów jest najlepszą młodzieżową drużyną żużlową świata. W piątek 22 maja na stadionie Markéta w Pradze biało-czerwoni odzyskali złoty medal Speedway of Nations 2, czyli drużynowych mistrzostw świata par do lat 21. Po roku przerwy tytuł wrócił do Polski, a decydujący cios zadali rywalom Wiktor Przyjemski i Bartosz Bańbor, którzy w ostatnim, 28. biegu pokonali Duńczyków 7:2 i przypieczętowali triumf.

Po zawodach najwięcej emocji przyniosły wypowiedzi bohaterów tego wieczoru. Szczególnie poruszające były słowa Wiktora Przyjemskiego, dla którego był to już czwarty złoty medal SON2 w ciągu pięciu sezonów — i zarazem ostatni występ w tej kategorii wiekowej.

Polska wróciła na tron

Po rozczarowującym turnieju w Toruniu w 2025 roku, gdy Polska po raz pierwszy od 14 lat zakończyła młodzieżowe mistrzostwa świata bez medalu, tegoroczny finał miał wymiar szczególny. Pod wodzą nowego selekcjonera Stanisława Chomskiego biało-czerwoni przyjechali do Pragi z jednym celem: odzyskać tytuł.

Od początku zawodów było widać, że Polacy są świetnie przygotowani. Wiktor Przyjemski był tego dnia praktycznie nieomylny, a Bartosz Bańbor znakomicie wspierał lidera, mimo dramatycznego momentu w 24. biegu, gdy po walce z Mario Hauslem upadł i został wykluczony.

O wszystkim decydował więc ostatni bieg turnieju. Tam Polacy nie pozostawili złudzeń — pewne 7:2 z Danią i wielka eksplozja radości.

Przyjemski: „To najsłodsze zwycięstwo”

Największą gwiazdą finału był bez wątpienia Wiktor Przyjemski, który zdobył komplet 24 punktów i 4 bonusy. Po zawodach nie krył wzruszenia.

Powiedział:

„Jestem bardzo dumny. Muszę podziękować moim kolegom z drużyny, bo ciężko na to pracowali. To prezent z wyprzedzeniem na moje jutrzejsze urodziny. To już czwarte zwycięstwo i jest to najsłodsze zwycięstwo, ponieważ decydujący wyścig w ostatnim biegu był kluczowym elementem zawodów.”

Dla Przyjemskiego był to wyjątkowy turniej również dlatego, że rok temu nie mógł pomóc reprezentacji z powodu kontuzji.

Jak sam podkreślił:

„W ubiegłym roku nie udało nam się tego zrobić, ponieważ byłem kontuzjowany, a Bartosz nie startował w Toruniu. Ale przez dwa lata, które spędziliśmy razem w Lublinie, bardzo dobrze się rozumieliśmy na torze. Byliśmy dobrym duetem i dlatego mamy taką chemię. To pomaga w tych rozgrywkach.”

To były słowa, które najlepiej oddają charakter tego sukcesu — nie tylko sportową dominację, ale także wyjątkowe porozumienie między dwoma zawodnikami.

Bańbor po upadku wrócił po złoto

Dla Bartosza Bańbora ten finał miał dwa oblicza. Najpierw znakomita jazda i ważne punkty, później dramatyczny upadek w 24. wyścigu, który mógł odebrać Polsce mistrzostwo.

Młody zawodnik Orlen Oil Motoru Lublin zachował jednak zimną krew i w decydującym biegu pojechał fenomenalnie.

Po zawodach mówił:

„Czuję się świetnie. To był dla mnie naprawdę ciężki dzień, zwłaszcza po wypadku. W decydującym ostatnim biegu czułem mnóstwo nerwów i mnóstwo emocji. Ale jestem z siebie naprawdę dumny, że znów wygrałem z Wiktorem. W zeszłym roku nie mogliśmy się ścigać, ale w tym roku odzyskaliśmy złoto.”

Bańbor zdradził też, na czym polega wyjątkowość współpracy z Przyjemskim:

„Bardzo dobrze dogaduję się z Wiktorem. On bardzo dobrze jeździ po wewnętrznej, a ja wolę po zewnętrznej. Dlatego dobrze się dogadujemy. Wiktor zawsze mnie szuka, sprawdza, czy jestem i zostawia mi trochę miejsca. To były wspaniałe dwa lata z nim, zdobywanie tych złotych medali. Będzie mi go brakowało w SON2!”

To zdanie wybrzmiało szczególnie mocno — dla tej pary był to ostatni wspólny występ w SON2.

Duńczycy znów musieli uznać wyższość Polaków

Drugie miejsce zajęła Dania z dorobkiem 37 punktów. Fantastycznie pojechał Villads Nagel, który zdobył 23 punkty, a wspierał go Bastian Pedersen (14). Dodatkowym dramatem dla Duńczyków była kontuzja Mikkela Andersena, który po upadku zakończył zawody już w pierwszym starcie.

Nagel po finale nie ukrywał rozczarowania.

Powiedział:

„Dziś było ciężko. Pokonanie Polaków nigdy nie jest łatwe. Zdobyliśmy srebrny medal. Ogólnie rzecz biorąc, jest w porządku. Nadal jestem rozczarowany, ale cóż. Zrobiłem wszystko, co mogłem, jak widzieliście na torze, a srebrny medal jest chyba lepszy niż nic.”

Dodał również:

„Byliśmy kilka punktów od złota, ale czasami potrzeba szczęścia. Nie udało nam się, i cóż. Polacy nas pokonali. To po prostu dobrzy zawodnicy. Mają złoty medal, bo są najlepsi. Ale będziemy dalej próbować i cisnąć.”

Niemcy z brązem po niezwykłym zapisie regulaminu

Brązowy medal wywalczyli Niemcy, choć identyczny dorobek punktowy (33) miały również Wielka Brytania i Australia. O wszystkim zdecydowały punkty bonusowe.

Lider Niemców Mario Hausl, zdobywca 17 punktów, był zachwycony.

Po finale powiedział:

„Dzisiaj osiągnąłem świetny wynik z kolegami z drużyny. Zawsze jest praca zespołowa, gdy ściga się w SON2. Wspaniale jest znowu być na podium.”

I dodał:

„W zeszłym roku wygraliśmy SON2, więc trzecie miejsce to świetny wynik. W 2025 roku mieliśmy Noricka Blodorna, a Hannah również była wtedy z nami w Toruniu.”

Na koniec podkreślił rolę całej drużyny:

„W zeszłym roku Norick był tym, który zdobywał dla nas punkty, a dziś ja byłem tym, który zdobył ich najwięcej. Janek też spisał się świetnie, a mój bieg z Hannah też był w porządku.”

Polska znów wzorem dla świata

Triumf w Pradze oznacza, że Polska zdobyła już 18. złoty medal drużynowych mistrzostw świata juniorów w historii.

Wynik końcowy SON2 2026:

1. Polska – 45 punktów
Wiktor Przyjemski 24
Bartosz Bańbor 21

2. Dania – 37 punktów
Villads Nagel 23
Bastian Pedersen 14
Mikkel Andersen 0

3. Niemcy – 33 punkty
Mario Hausl 17
Janek Konzack 13
Hannah Grunwald 3


4. WIELKA BRYTANIA 33: 1. Luke Harrison 12, 2. Will Cairns 18, 3. Cooper Rushen 3.

5. AUSTRALIA 33: 1. Mitchell McDiarmid 19, 2. Tate Zischke 0, 3. Beau Bailey 14.

6. CZECHY 27: 1. Adam Bubba Bednar 23, 2. Adam Nejezchleba 4, 3. Bruno Belan NS.

7. SZWECJA 23: 1. Rasmus Karlsson 16, 2. Sammy Van Dyck 2, 3. Erik Persson 5.

8. UKRAINA 21: 1. Roman Kapustin 0, 2. Nazar Parnitskyi 21, 3. Danko Hladkovskyi 0.

To był wieczór pełen emocji, wielkiego ścigania i pięknych sportowych historii. Polska młodzież znów udowodniła, że pozostaje potęgą światowego żużla. A słowa Przyjemskiego o „najsłodszym zwycięstwie” najlepiej podsumowują ten wyjątkowy sukces.

Źródło: fimspeedway.com
Zdjęcie: publiczny FB FIM Speedway Grand Prix