Po czterech turniejach SGP 2021 na czele znajduje się dwóch zawodników ze Sparty Wrocław: Maciej Janiwski i Artem Łaguta. Dwukrotny IMŚ Bartosz Zmarzli jest trzeci w tej klasyfikacji i na swoim koncie ma 63 punkty. Gorzowian po wrocławskich rundach SGP był zachwycony, że udało mu się wywalczyć komplet 40 punktów i tym samym zmniejszyć dystans, do liderów SGP.

Szczęśliwy Zmarzlik powiedział po sobotnich zawodach: To naprawdę najlepsze uczucie – dwa zwycięstwa w dwa dni.

Wrocławianie są tu naprawdę silni. Przyjeżdżam do Wrocławia tylko czasami – raz lub dwa razy w roku. Ale to nie ma znaczenia. Czasami znajduję dobre ustawienia. Nie zawsze wiem, co zadziała, ponieważ nie mamy zbyt wielkiego doświadczenia na torze Stadionu Olimpijskiego. – dodał dwukrotny IMŚ.

Ale jestem bardzo szczęśliwy i nie wiem, co więcej mogę powiedzieć; dwa zwycięstwa i dwa razy 20 punktów. To była naprawdę fajna praca całego mojego zespołu. Dziękuję mojemu tunerowi Ryszardowi Kowalskiemu i moim chłopakom. W ten weekend odwalili kawał dobrej roboty. – stwierdził uradowany Zmarzlik.

Zmarzlik dodał też, że nie ma czasu na świętowanie wrocławskiego sukcesu,gdyż już w najbliższy piątek i sobotę w Lublinie odbędą się kolejne dwie rundy Speedway Grand Prix.

Swoją wypowiedź zakończył: Jestem szczęśliwy, bo wygrałem, ale zawsze jestem skupiony na tym, co jest przede mną. Teraz ważne jest to, co zrobię jutro, w poniedziałek i wtorek, a następnie w GP w następny weekend. Chcę po prostu odjechać jak najwięcej wspaniałych wyścigów dla fanów i to wszystko.

Laguta był niepocieszony, po tym jak o centymetry przegrał sobotni finał z Bartoszem Zmarzlikiem. Po zakończeniu IV rundy Speedway Grand Prix we Wrocławiu Łaguta powiedział: To była wspaniała noc – zresztą cały weekend był super. W sobotnim finale popełniłem drobny błąd i Bartek potrafił go wykorzystać. Ostatni wiraż pojechałem trochę za szeroko i już nie byłem w stanie zablokować napędzającego się przy krawężniku Bartosza Zmarzlika.

Leon Madsen, który zajął trzecie miejsce, był zadowolony z awansu do swojego pierwszego finału SGP w 2021, zwłaszcza po tym, jak w piątek był z 14 punktami liderem po serii zasadniczej, a z półfinału, po ataku na Emila Sayfutdinova, został wykluczony,

Duńczyk cieszył się, że jego poszukiwanie szybkości w ostatnich tygodniach opłaciło się i dzięki temu zdobył 16 punktów do klasyfikacji GP. Powiedział: Czuję, że dzisiaj poszło całkiem nieźle. Zdobyłem punkty, które powinienem zdobyć wczoraj, więc jestem bardzo szczęśliwy.
W końcu znów jestem na podium, więc to bardzo miłe uczucie. Tęskniłem za tym. Wreszcie mam prędkość w moim rowerze, której brakowało mi przez cały sezon. Poprawia się także moja pozycja w klasyfikacji generalnej SGP. To była ciężka noc. Musieliśmy ciężko pracować – zwłaszcza w boksach z ustawieniem. Biorąc to pod uwagę, bardzo się cieszę, że ostatecznie wylądowałem w finale i na najniższym stopniu podium.