Zapraszamy na rozmowę z Bartoszem Fryckowskim, odpowiedzialnym za projekt CS Superliga – nowa jakość speedrowera.

W marcu minie rok od startu projektu, który ma na celu promować speedrower wśród kibiców. Jak wszystko podsumowuje pomysłodawca projektu? Tego dowiemy się w poniższym wywiadzie.

Na wirażu: Bartek jesteś pomysłodawcą projektu CS Superliga – nowa jakość speedrowera. Sezon 2020 był pierwszym rokiem tej całej akcji. Zanim przejdziemy do konkretów, zapytam tak ogólnie, czy jesteś zadowolony z tego co udało Wam zrobić?
Bartosz Fryckowski: Już podczas zebrania usłyszałem od jednego z przedstawicieli, że to się nie uda. Na późniejszym etapie wiele osób przyznawało, że spodziewali się szybkiego upadku tego pomysłu. Ten sezon to był prawdziwy poligon doświadczalny, który pokazał, że jest sens tego działania. Widać było, że wywołał pozytywne poruszenie środowiska. Wyciągnęliśmy z tego roku wiele wniosków, zatem naturalnie jestem zadowolony z pierwszego roku działania CS Superligi. Biorąc pod uwagę ile poważnych pomysłów dotyczących promocji w świecie speedrowera upadało cieszę się, że CS Superliga raczej nie powinna podzielić ich losu. Chociaż życie pisze różne scenariusze.

Nw:  Jako szef tego projektu, bo tak można Ciebie w tym przypadku nazwać, miałeś pod sobą dziewięć klubów, które musiały wykonywać Wasze zalecenia, czy też prośby. Jak to w życiu bywa jedni się stosują wzorowo, a reszta trochę gorzej. Czy w Twojej głowie pojawiła się myśl, po co mi to było? Jeśli tak, to jak szybko?
BF: Szczerze mówiąc to już przed sezonem pojawiła się taka myśl (śmiech). Jednak tu należy podkreślić, że większość przedstawicieli to osoby, które ze światem mediów nie miały wcześniej wiele wspólnego i tu potrzeba było cierpliwości. Z czasem było widać postępy co dawało powody do optymizmu. Większość osób bardzo się przykładała to powierzonych zadań. Chociaż trzeba przyznać, iż zadania mogły być wymagające dla osób świeżych w tym temacie. Momentami bywało ciężko i czasochłonnie, cieszę się, że nie mam siwych włosów. W tej sferze też pewne wnioski zostały wyciągnięte, jednak najpierw poznają je przedstawiciele klubów.

Nw: Który z klubów, a w zasadzie jakiego przedstawiciela, trzeba wyróżnić szczególnie? Prosto mówiąc, z kim było najmniej problemów? (śmiech)
BF: Odpowiem dość politycznie. Każdego, kto sumiennie się wywiązywał z zadań. Wiadomo, że czasem ciężko pewne rzeczy wykonać od razu po meczu i to jeszcze efektownie. Także żadnego z przedstawicieli za obowiązki wyróżniać nie będę (śmiech). Mogę jedynie podziękować każdemu z przedstawicieli za istotną pomoc, bo gdyby nie ich praca dziś może nie byłoby tematu CS Superligi.

Nw: Jednym z zadań projektu, był wybór zawodnika meczu. Tutaj dochodziło często po spotkaniach w mediach społecznościowych do lekkich słownych przepychanek. Planujecie jakieś zmiany?
BF: Były pomysły, żeby to zmienić. Proponowano różne przeliczniki i wymogi. Faktycznie proceder był co najmniej smutny i mało poważny. Jednak ostatecznie do zmian nie dojdzie. Chyba, że po tym wywiadzie zgłosi się do mnie ktoś z sensowną i wykonalną propozycją. Trochę na ten temat myślałem i wierzę w odpowiedzialność kierowników drużyn i sędziów. Zdaje sobie sprawę, że kilka osób robiło sobie żarty nominując kogoś co wyjechał tylko na tor podczas prezentacji.  Jednak takimi sytuacjami sami sobie wystawiają świadectwo. Zatem tu rewolucji w 2021 roku nie będzie. Ten rok miał zmienić podejście środowiska do takich spraw i efekty już widać.

Nw: Bez sprawdzania na szybko w internecie, kojarzysz jaki komunikat 4.03.2020 roku wydała Federacja?
BF: O tym, że jestem koordynatorem projektu. Tak mi się wydaje.

Nw: Tak, ta informacja również ukazała się w tym komunikacie, jednak chodziło mi o inną informację. Federacja przekazała o ustaleniu jednolitej nazwy dla rozgrywek ligowych o Drużynowe Mistrzostwo Polski. Liga nosi nazwę CS Superliga. Dlaczego tak wiele osób ze środowiska, czy też przedstawicieli klubów ma problem z zapamiętaniem tak prostej nazwy? Co gorsze, duże grono osób nie wie, jak poprawnie zapisać tą nazwę. Chyba  trochę przykre prawda? Bo mija już prawie rok.
BF: Fakt jest to smutne i dziwne zjawisko. Z którym staram się walczyć, zresztą nie tylko ja. Widziałem chociażby jak prezes PFKS Marcin Niedzielski zwracał komuś uwagę na pisownię. Czemu tyle osób ma z tym problemem? Nie mam pojęcia. Myślę, że to głównie kwestia ignorancji i nie przykładania do tego większej wagi. Minął rok więc każdy ze środowiska powinien wiedzieć, jak nazywa się najwyższa klasa rozgrywkowa.

Nw: Padło z Twojej strony słowo ignorancja. Jeśli dobrze kojarzę, wszystkie mecze w CS Superlidze miałby być transmitowane w internecie, czy też na profilach  społecznościowych, a następnie publikowanie w swoich kontach na YouTube.  Z tego wywiązał się tylko i wyłącznie jeden klub, a był nim Orzeł Gniezno. Czy będzie w tej kwestii w sezonie 2021 kładziony większy nacisk od osób odpowiedzialnych za to wszystko? Zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest możliwe żebyś wszystko pilnował i każdego się prosił, ale może pierwszy raz ostrzeżenie, następnie jakaś kara przyniesie odpowiedni skutek?
BF: W zasadzie poza paroma przypadkami wiele klubów prowadziło transmisje i można było je na spokojnie obejrzeć w późniejszym czasie bez konieczności publikacji na YouTube. Z perspektywy osoby działającej w klubach wiem, że to bywa problematyczne. Chociaż de facto wystarczy statyw i telefon. W sezonie 2021 chciałbym, aby kluby prowadziły transmisje na swoich profilach i udostępniały je na fanpage’u CS Superligi. Myślę, że to będzie najlepsze rozwiązanie. Omówię je jeszcze z przedstawicielami klubów ale myślę, że tu będziemy jednogłośni. Transmisje się sprawdziły i są konieczne.

Nw: Bardzo fajną zabawą była liga typerów, w której duża liczba osób wzięła udział. Czy w sezonie 2021, będziemy mieć kontynuację  tego pomysłu?
BF: Tak, zabawa będzie kontynuowana. Dotarły też pomysły na krok dalej tej zabawy. Zobaczymy, czy się na niego zadecydujemy. Mamy jeszcze trochę czasu do sezonu. Z tego miejsca chce podziękować Bartkowi Wojtalowi za podjęcie się tego wyzwania.

Nw: Chyba zgodzisz się, że w tym sezonie może nie być już tak łatwo o typowanie wyników. Liga zapowiada się bardzo ciekawie.
BF: Faktycznie CS Superliga może być bardzo interesująca. Ruchów na giełdzie było sporo i przez to układ sił się nieco zmienił. Śmiało można powiedzieć, że dzięki temu poziom wzrósł. Taka nieprzewidywalność to spory pozytyw, który może przekonać do speedrowera nowych fanów. Odchodząc nieco od tematu, kto rok temu o tej porze widziałby w zespole z Gniezna srebrnego medalistę? Mam nadzieję, że po sezonie 2021 też będą takie niespodzianki. Kto wie może jakiś zespół z Dywizji B mocno namiesza.

Nw: Czy planujecie w nadchodzącym sezonie coś nowego? O ile możesz ewentualnie już coś zdradzić.
BF: To nie jest do końca ode mnie zależne, ale z wysoką dozą prawdopodobieństwa ruszy strona internetowa CS Superligi. W jakiej formie tego sam jeszcze nie wiem. Ale jest to mocno realne. Myślę, że będzie to gigantyczny skok jakościowy i kolejny krok w stronę ludzi, którzy kiedyś dowiedzą się o naszym sporcie.

Nw: Jeśli chodzi o stronę internetową CS Superligi, to z informacji, które posiadam wszystko idzie w dobrym kierunku. Tutaj sprawa tyczy się Zarządu Federacji i chciałbym w tej kwestii o coś zapytać. Nowym Wiceprezesem w Zarządzie jest Paweł Woźny. Ma on być odpowiedzialny między innymi za relacje między Federacją, a Wami odpowiedzialnymi za Wasz projekt. Rozmawiałeś już może z Pawłem?
BF: Miałem okazję rozmawiać już z Pawłem oraz krótko pisać. Myślę, że będzie to przyjemna i owocna współpraca. Na ten moment ciężko więcej powiedzieć. Krótko mówiąc jestem dobrej wiary.

Nw: W jakim miejscu za 2-3 lata będzie speedrower? Albo jakie jest Twoje marzenie?
BF: Szczerze mówiąc to życie nauczyło mnie nie planować. Po prostu z dnia na dzień wszystko może wywrócić się do góry nogami i to co dla nas jednego dnia stanowi gigantyczny problem, następnego staje się zwykłym śmiechem. Co prawda w sprawach prywatnych stawiam sobie cele długofalowe ale w materii działań dla sportu to po prostu wykonuje należnie swoją pracę z myślą, iż przyniesie dyscyplinie lepsze jutro. Jak spojrzę trzy lata wstecz i widzę co mamy dziś to różnica jest diametralna. Mam nadzieję, że pewne trendy się utrzymają i kilka klubów zdecyduje się na poważne występy w rozgrywkach ligowych. Wtedy byśmy mogli mówić o podziale na klasy rozgrywkowe, co mogłoby pozytywnie wpłynąć na postrzeganie naszego sportu oraz umożliwiłoby to udział nowych ośrodków. Mam też nadzieję, że kolejne media się zainteresują naszym sportem. Moim największym marzeniem jest obejrzenie speedrowera w ogólnodostępnej telewizji z profesjonalną oprawą. Do tego chciałbym, aby na każdym obiekcie było wielu kibiców. Całe środowisko czeka jeszcze wiele pracy, ale każdy z osobna powinien wiedzieć, że ma moc sprawczą. Moja polonistka w liceum zawsze cytowała „Dziady część III” Adama Mickiewicza – „Człowieku! Gdybyś wiedział jaka twoja władza.”. Myślę, że ten cytat powinien dać do myślenia każdemu z naszego środowiska. Bo gdyby każdy dał swojemu klubowi to co umie robić najlepiej to kto wie gdzie dzisiaj byśmy byli.

Nw: I na tych ładnych słowach zakończymy naszą rozmowę. Dziękuję Ci Bartek za poświęcony czas. Życzę wytrwałości w tym za co jesteś odpowiedzialny i mam nadzieję, że cały projekt będzie się cały czas rozwijać.
BF: Bardzo dziękuję za rozmowę i życzenia. Mam nadzieję, że nasz projekt będzie się rozwijał. Nasz bo każdy klub ma w nim swój udział. Dlatego bardzo dziękuję jeszcze raz każdemu z przedstawicieli zespołów, zarządu Polskiej Federacji Klubów Speedrowerowych oraz szczególne podziękowania imienne kieruje na ręce Borysa Wojciechowskiego, Konrada Cinkowskiego i Artura Pisarka. Bez nich pewnie niewiele by z tego zamieszania było.

Fotografia tytułowa: Dorota Wiśniewska Amatorska Fotografia Sportowa