Jego historia to opowieść o nieoczekiwanym wstąpieniu do tego sportu, szybkiej karierze, kontuzji, która zakończyła jego starty na torze, oraz późniejszym sukcesie jako trenera. Stanisław Miedziński to postać, która na trwałe zapisała się w historii polskiego żużla, szczególnie w kontekście Apatora Toruń i zmagań o drużynowe mistrzostwo Polski.
Wczesne lata i początki kariery
Urodzony 18 marca 1962 roku w Krośniewicach, Miedziński nie był typowym dzieckiem marzącym o karierze żużlowca. Jak sam wspominał, nigdy wcześniej nie był na żużlowym stadionie, a żużel nie był jego pierwszą pasją. W młodości interesował się sportami motorowymi, ale nie miał jeszcze styczności z tym, co stało się później jego życiem. Jako nastolatek, uczęszczając do technikum w Łodzi, postanowił spróbować swoich sił w żużlu, zachęcony przez kolegów, mimo że wcześniej nigdy nie oglądał zawodów. W tym czasie startował na gokartach, a po zapisaniu się do szkółki żużlowej związał się z Gwardią Łódź. W wieku 18 lat zdobył licencję, jednak jego przygoda z Łodzią nie trwała długo – z powodu rozwiązania sekcji żużlowej w klubie, przeniósł się do Apatora Toruń, gdzie rozwinął swoją karierę.
Sukcesy i drużynowe osiągnięcia
W Apatorze Toruń Miedziński spędził dziewięć sezonów, a jego kariera w zespole była pełna sukcesów. W 1986 roku, po wielu latach starań, drużyna Torunia zdobyła złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski, co było pierwszym takim osiągnięciem w historii klubu. Miedziński był ważnym ogniwem tej drużyny, a jego solidna postawa na torze, mimo braku indywidualnych tytułów mistrza Polski, sprawiła, że stał się jednym z najważniejszych zawodników Apatora w latach 80. Był zawodnikiem, który wykorzystywał każdą szansę i stale się rozwijał. Najlepszy sezon w jego karierze to 1987 rok, kiedy uzyskał średnią 2,35 pkt/bieg, co dało mu 12. miejsce w krajowych statystykach.
Niestety, jego kariera zakończyła się tragicznie. 6 lipca 1989 roku, w trakcie finału Mistrzostw Polski Par Klubowych, Miedziński doznał poważnej kontuzji – złamał nogę po wywiezieniu w bandę. Komplikacje po kontuzji uniemożliwiły mu powrót na tor. Choć przez całe życie kochał speedway, zdecydował się zakończyć karierę. Miedziński sam przyznaje, że miał w głowie jasną zasadę: jeśli złamię nogę, zakończę swoją przygodę z żużlem. I tak się stało.

Trenerska kariera
Po zakończeniu kariery zawodniczej Miedziński nie rozstał się z żużlem. W 1990 roku, w wieku zaledwie 28 lat, został trenerem Apatora Toruń, stając się najmłodszym trenerem w historii polskiego żużla, który poprowadził drużynę (w 1990 roku) do drugiego w historii klbu złotego medalu Drużynowych Mistrzostw Polski. Wówczas dwa złota DMP Apatora było udziąem Miedzińskiego – najpierw jako zawodnika, później jako trenera. Choć wielu dziennikarzy uważało, że Apator nie ma szans na mistrzostwo, zespół pod wodzą Miedzińskiego zaskoczył wszystkich. Dzięki doskonałemu zarządzaniu składem i wprowadzeniu zasady, że zawodnicy, którzy zdobywali zero punktów, byli od razu zmieniani, drużyna zdobyła tytuł mistrza Polski, co było ogromnym sukcesem. Miedziński, choć nie miał wcześniejszych doświadczeń trenerskich, okazał się być wizjonerem, który potrafił wykrzesać z zawodników maksimum ich potencjału.
Po zakończeniu kariery zawodniczej
Po zakończeniu pracy w Apatorze, Miedziński miał krótkie epizody trenerskie w innych klubach, w tym w Łodzi i Warszawie, jednak jego głównym zajęciem stała się własna firma zajmująca się produkcją odzieży roboczej. Dzięki tej działalności mógł pomóc swojemu synowi Adrianowi, który również wybrał karierę żużlowca. Miedziński regularnie wspierał swojego syna, towarzysząc mu podczas zawodów krajowych i międzynarodowych, a jego rola jako ojca, który nie tylko wspiera, ale i pomaga w codziennych sprawach, była nieoceniona.
Życie po zakończeniu kariery zawodniczej
Choć Miedziński nie bierze już udziału w zawodach, nie zrezygnował z aktywności fizycznej. Dba o kondycję, regularnie spacerując ze swoimi psami lub jeżdżąc na rowerze. Zamiast jednak na torze żużlowym, teraz jeździ na motocyklu Yamaha Virago, który stał się jego pasją po zakończeniu kariery zawodniczej. Żużel, mimo że nie jeździ już na torze, nadal pozostaje jego życiem i hobby, a kontakty z żużlem nie ograniczają się tylko do kariery syna.
Legenda Apatora Toruń
Choć jego kariera trwała tylko dziesięć lat, Miedziński na zawsze pozostanie jednym z najważniejszych zawodników Apatora Toruń. Jego osiągnięcia na torze, a późniejsze sukcesy jako trener, sprawiły, że stał się legendą toruńskiego klubu. Jego historia to także przykład na to, że pasja i zaangażowanie w żużel mogą prowadzić do sukcesów nie tylko jako zawodnik, ale także jako mentor i trener, który nie boi się podejmować wyzwań i odnosić z nich zwycięstwa.
Zdjęcia: publiczny fb Klub Sportowy Toruń








