Wychowanek Wybrzeża i filar Motoru. Żużlowiec, który przez dwie dekady był nieodzownym elementem krajowego krajobrazu żużlowego, a jego kariera pełna była sukcesów, dramatów i sportowej pasji. Dariusz Stenka – choć dziś nieco zapomniany – należał do ścisłej czołówki polskich zawodników lat 80. i początku 90. XX wieku. Jego historia to nie tylko medale i rekordy, ale także dowód żużlowej wytrwałości w czasach, gdy ten sport był brutalny, nieprzewidywalny i szalenie popularny.
Początek kariery – narodziny talentu nad Motławą
Dariusz Stenka urodził się 4 sierpnia 1963 roku w Gdańsku. W wieku 17 lat, w 1980 roku, zdobył żużlową licencję jako wychowanek Wybrzeża Gdańsk. Rok później rozpoczął starty ligowe, błyskawicznie zwracając uwagę kibiców i działaczy swoim bojowym stylem jazdy i sportową dojrzałością. Już w 1983 roku – zaledwie trzy lata po debiucie – sięgnął po brązowy medal Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski w Gnieźnie, ustępując jedynie najlepszym juniorom kraju.
W tym samym roku wraz z drużyną Wybrzeża zdobył złoto Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Polski, a w rywalizacji par młodzieżowych dołożył srebro. Było jasne – Gdańsk ma nową nadzieję żużla.
Srebrna drużyna i medalowe łowy
Największe sukcesy drużynowe Stenka święcił w barwach Wybrzeża Gdańsk i Motoru Lublin. W 1985 roku, jako lider gdańszczan, sięgnął po srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Polski. Sześć lat później, już jako zawodnik lubelskiego Motoru, powtórzył ten wyczyn, tym razem na torach Ekstraligi z lubelskimi „Koziołkami”.
Nie zabrakło sukcesów również w Mistrzostwach Polski Par Klubowych. Stenka aż siedem razy wystąpił w finałach tej imprezy – zdobywając srebrny medal w 1986 roku oraz brązowe w 1984 i 1987. W barwach Wybrzeża i Motoru był jednym z tych zawodników, których równa forma czyniła z nich groźnych rywali na każdych zawodach.

Indywidualne sukcesy – między krajową elitą a marzeniami o świecie
Choć Stenka nigdy nie zdobył medalu Indywidualnych Mistrzostw Polski, jego obecność w finale tej imprezy w 1993 roku w Bydgoszczy, gdzie zajął czternaste miejsce, była ukoronowaniem jego długiej kariery. Wcześniej, w 1988 roku, zajął trzecie miejsce w prestiżowym turnieju o Indywidualny Puchar Polski, co potwierdziło jego klasę na krajowym podwórku.
Na arenie międzynarodowej najwyżej zaszedł w 1988 roku, kiedy zakwalifikował się do finału kontynentalnego Indywidualnych Mistrzostw Świata w Lesznie. Tam zajął 10. miejsce, co było jednym z najlepszych wyników reprezentanta Polski w tamtym czasie.
Turnieje towarzyskie – triumfy i starcia z elitą światową
Stenka imponował nie tylko w oficjalnych mistrzostwach, ale i w licznych turniejach towarzyskich, które w latach 80. i 90. cieszyły się ogromnym prestiżem. Triumfował m.in. w Turnieju o Puchar Prezesa GKS Wybrzeże (1988), Memoriale Jerzego Białka i Jacka Maraszka (1984) oraz Memoriale Tadeusza Tkaczyka (1994).
W pamięci kibiców zapisał się również jego występ w Turnieju Quaker State w Warszawie (1993), gdzie zajął trzecie miejsce za Antoninem Kasperem i Samem Ermolenko, wyprzedzając takie sławy jak Hans Nielsen, Tomasz Gollob, Andy Smith, Chris Louis, Leigh Adams i Piotr Świst. W Turnieju o Puchar Miasta Stołecznego Warszawy był drugi, ustępując tylko Tomaszowi Gollobowi. Pokonał wówczas m.in. Jonssona, Knudsena czy Kaspera – zawodników z absolutnej światowej czołówki.
Lata chwały i powrót do domu
Po dziewięciu latach spędzonych w Gdańsku (1981–1989), Stenka przeniósł się do Motoru Lublin, gdzie jeździł aż do 1994 roku. Na krótko wrócił do Wybrzeża (1995–1997), by później jeszcze raz spróbować swoich sił w barwach innych klubów – w Stali Gorzów (1998), ponownie w Lublinie (1999) oraz Kolejarzu Opole (2000), gdzie zakończył karierę. W ostatnim sezonie wystąpił w trzech meczach, osiągając niezłą średnią biegową 1,364.
Upadek i powrót – dramatyczna kontuzja i życie po żużlu
W sezonie 1991, podczas zawodów z okazji 15-lecia kariery Marka Kępy, Dariusz Stenka doznał poważnej kontuzji kręgosłupa, która mogła zakończyć jego przygodę ze speedwayem. Na szczęście po rekonwalescencji powrócił na tor i kontynuował karierę przez kolejne dziewięć lat. Ten dramatyczny moment pokazał jego hart ducha i żużlową determinację.
Po zakończeniu sportowej kariery osiadł w rodzinnej Gdańsku, gdzie podjął pracę w jednej z korporacji taksówkarskich. Pozostał blisko ludzi, ale daleko od reflektorów i kamer, które towarzyszyły mu w złotych latach kariery.
Dariusz Stenka – wojownik z drugiego szeregu
Nie był wielką gwiazdą, której nazwisko krzyczano z trybun, ale był zawodnikiem, którego chciała mieć każda drużyna. Solidny, waleczny, oddany barwom klubowym. Jego dorobek: dwa srebrne medale DMP, trzy medale MPPK, brąz MIMP, złoto i brąz w MDMP, finały Złotego i Srebrnego Kasku, finały IMP i IMŚ – mówią same za siebie.
W czasach, gdy żużel był sportem dla twardzieli, Dariusz Stenka był jednym z nich. Choć dziś jego nazwisko pojawia się rzadziej w mediach i wspomnieniach kibiców, należy mu się miejsce w panteonie żużlowych wojowników, którzy przez lata budowali potęgę tej dyscypliny w Polsce.
Dariusz Stenka – jeden z tych, o których nie wolno zapomnieć.
Zdjęcia: publiczny Fb Wybrzeża Gdańsk








