Speedrower bardzo często kojarzy się kibicom przede wszystkim z emocjonującą walką na torze, widowiskowymi akcjami i rywalizacją koło w koło. Za każdym startem stoją jednak dziesiątki godzin przygotowań, testów sprzętowych oraz pracy technicznej, której na pierwszy rzut oka zwyczajnie nie widać. Doskonale wie o tym Damian Wojczyński — jeden z najbardziej doświadczonych zawodników i mechaników w polskim środowisku speedrowerowym.
Wrocławianin od lat uchodzi za osobę, która świetnie zna techniczne aspekty dyscypliny. Samodzielnie testuje rozwiązania sprzętowe, analizuje ustawienia i nie boi się szukać nowych możliwości poprawy osiągów roweru. Jak jednak sam podkreśla, nawet ogromna wiedza oraz doświadczenie nie gwarantują, że wszystko zawsze zadziała idealnie.
Przekonał się o tym przed meczem 3. rundy CS Superligi, który 17 maja rozegrano w Lesznie. Na zaledwie kilka minut przed rozpoczęciem spotkania Wojczyński musiał zmierzyć się z niespodziewanym problemem technicznym dotyczącym suportu i podkładek dystansowych w swoim rowerze. Sytuacja wymagała błyskawicznej reakcji, bo każdy moment zwłoki mógł oznaczać ogromne komplikacje tuż przed wyjazdem na tor.
Co istotne, problem nie pojawił się nagle podczas samego meczu. Jak wyjaśnił zawodnik, był efektem wcześniejszych testów oraz stopniowo narastających problemów związanych z dopasowaniem elementów do konstrukcji ramy. Ostatecznie potrzebna była szybka interwencja i pomoc ze strony Kuby Bielaka.
Poniżej publikujemy pełną treść wpisu Damiana Wojczyńskiego:
„Testy zawsze niosą ze sobą pewne ryzyko. Mimo dużej świadomości mechaniki rowerowej nieraz coś mnie zaskakuje i zmusza do cofnięcia o krok lub naniesienia poprawek.
Nie inaczej było w niedzielę 17 maja (mecz 3 rundy SC Cuperligi) w Lesznie, gdy na kilka minut przed rozpoczęciem meczu ligowego okazało się, że podkładki dystansowe suportu, który niedawno założyłem nie są przystosowane do cienkiej ściany mufy suportu w mojej ramie.
Problem nie był widoczny bezpośrednio po montażu ale systematycznie narastał w kolejnych tygodniach prób i testów.
W czym tkwi problem – cienka ścianka mufy po prostu wbija się w podkładki z tworzywa, które nie są idealnie dopasowane do średnicy gwintu i zaczynają się wyginać (przy grubszej, aluminiowej mufie ten problem raczej by nie wystąpił).
Na szczęście z szybkim i dobrym rozwiązaniem przyszła FANABERIA Kuby Bielaka, który dysponuje podkładkami aluminiowymi, dużo lepiej spasowanymi.
Szybka przekładka i jadę dalej. Dzięki Kuba !”
Źródło i zdjęcie: publiczny FB Damian Wojczyński Cyclespeedway Rider








