Tai Woffinden zimę postanowił spędzić w Australii. Wybrał się tam wraz ze swoją całą rodziną – żoną i dwiema córkami.

To tam w Kings Park w zachodniej Australii wraz z żoną spędził kolejną rocznicę ślubu. O fakcie poinformował swoich fanów w mediach społecznościowych.

Jednak Tajski w kraju kangurów nie tylko wypoczywa. Na Antypody zabrał ze sobą motocykl żużlowy. I po przelocie do Adelajdy w południowej Australii, aktywnie spędza czas przygotowując się do zbliżającego się sezonu, by zgodnie z obietnicą jaką przekazał po ostatnim SGP w Toruniu znowu poczuć głód jazdy oraz większą niż rywale determinację w zdobywaniu punktów i oczywiście w wygrywaniu na torze żużlowym. Ale Brytyjczyk ma w planach także starty na antypodach.

Tajski swoim zwyczajem poinformował także o tym, jak bardzo gorąco jest w miejscu, w którym obecnie się znajduje. W Adelajdzie jest teraz 40 stopni Celsjusza.

I po treningu na torze Woffinden znalazł chwilę by ochłodzić się w wodzie. Skoczył z mostu z pięknym saltem do rzeki.

To wszystko działo się przed zawodami, które odbyły się 28 grudnia w Gillman. W środowy wieczór Tajski w ścisłym finale FIM Oceania Speedway Championship 2022 zajął trzecie miejsce. Pierwszy był Brytyjczyk Adam Ellis, drugi Jason Doyle. Na czwartym miejscu do mety dotarł Australijczyk Justin Sedgmen. Ze znanych w Polsce zawodników startował jeszcze Fraser Bowes, który był szósty. Podczas zawodów zaprezentowali się głównie zawodnicy reprezentujący gospodarzy. Na 10 pozycji turniej ukończył jedyny Nowozelandczyk w stawce – Jake Turner.

Źródło i zdjęcia: media społecznościowe Taia Woffindena oraz Gillman Speedway