Już dziś, w niedzielę 10 maja kibiców PGE Ekstraligi czeka niezwykle ważne spotkanie dla układu dolnej części tabeli. O godzinie 17:00 Krono-Plast Włókniarz Częstochowa zmierzy się na własnym torze z Gezet Stalą Gorzów. Dla gospodarzy będzie to kolejna próba wywalczenia pierwszego ligowego zwycięstwa w sezonie 2026.

Spotkanie transmitowane będzie na antenie Canal+ Sport.

Już teraz można powiedzieć, że będzie to jeden z najbardziej nerwowych meczów początku sezonu. Obie drużyny znajdują się w trudnym położeniu, choć sytuacja Włókniarza wygląda zdecydowanie gorzej. Częstochowianie po czterech kolejkach nadal nie mają na koncie zwycięstwa i zamykają tabelę PGE Ekstraligi.

Włókniarz pod ścianą

Drużyna prowadzona przez Mariusza Staszewskiego od początku sezonu ma ogromne problemy ze stabilnością formy. Włókniarz przegrywał kolejne spotkania, a jedynym meczem, w którym pozostawił po sobie lepsze wrażenie, była konfrontacja z PRES Grupa Deweloperska Toruń. Mimo porażki częstochowianie zdobyli wtedy 37 punktów i pokazali momentami niezłą jazdę.

To jednak wciąż za mało, by realnie myśleć o spokojnym utrzymaniu. W Częstochowie doskonale wiedzą, że mecze z bezpośrednimi rywalami w walce o dolne miejsca tabeli trzeba po prostu wygrywać. Spotkanie ze Stalą może być więc jednym z kluczowych momentów całego sezonu.

Atutem gospodarzy ma być własny tor, ale również fakt, że do Częstochowy przyjedzie nadal osłabiona drużyna z Gorzowa.

Stal nadal szuka stabilizacji

Gezet Stal Gorzów ma rozegrane jedno spotkanie mniej, ale również nie może być zadowolona z początku rozgrywek. Gorzowianie rozpoczęli sezon od remisu w Grudziądzu, później minimalnie przegrali u siebie z Betard Spartą Wrocław, a następnie ulegli na wyjeździe FOGO Unii Leszno.

Drużyna nadal nie imponuje głębią składu, a problemy kadrowe sprawiają, że trenerzy muszą szukać różnych wariantów ustawienia zespołu. W awizowanym składzie doszło do przemeblowania praktycznie całej formacji seniorskiej.

Liderami Stali z założenia mieli być Anders Thomsen i Jack Holder. Ale jak powszechnie wiadomo Duńczyk podczas eliminacji do Drużynowych Mistrzostw Europy w Pardubicach doznał złamania trzech żeber a także  miał złamany kręg lędźwiowego L5 w kręgosłupie. Były to urazy nieoperacyjne. Wczoraj Thomsen po raz pierwszy po kontuzji trenował na torze. Decyzja co do jego udziału w dzisiejszym meczu jednak nie zapadła. Ma to nastąpić około 90 minut przed rozpoczęciem spotkania w Częstochowie.

Jak donosi Echo Gorzowa: Thomsen przechodzi kolejne badania oraz jednostki rehabilitacyjne. Co ciekawe – ma przyjechać do Częstochowy w niedzielę i dopiero na miejscu podjąć decyzję, dotyczącą ewentualnego udziału w meczu,

Wobec takiego obrotu sytuacji, sporo będzie zależało również od Pawła Przedpełskiego, który ma za sobą nierówny początek sezonu.

W Gorzowie liczą także na juniorów. Oskar Paluch pozostaje jednym z najbardziej utalentowanych młodzieżowców ligi, a w składzie znalazł się – oczywiście – również Adam Bednar.

Częstochowa praktycznie bez zmian

Włókniarz przystąpi do meczu w niemal identycznym ustawieniu jak w poprzednich kolejkach. Największą niewiadomą pozostaje obsada pozycji drugiego juniora. Pod numerem piętnastym awizowano Bartosza Śmigielskiego, ale możliwe są jeszcze zmiany przed samym spotkaniem.

Dużo odpowiedzialności spadnie na zagranicznych liderów zespołu. Jaimon Lidsey, Mads Hansen i Rohan Tungate muszą wreszcie pojechać na poziomie oczekiwanym od seniorów PGE Ekstraligi. Ważną rolę może odegrać także Jakub Miśkowiak, który pojedzie przeciwko drużynie mającej ogromne ambicje mimo trudnego początku sezonu.

Mecz o coś więcej niż dwa punkty

Choć to dopiero piąta kolejka sezonu, stawka spotkania jest ogromna. W przypadku kolejnej porażki sytuacja Włókniarza stanie się bardzo niebezpieczna, a presja wokół drużyny jeszcze wzrośnie.

W Częstochowie doskonale zdają sobie sprawę, że właśnie takie mecze mogą decydować o utrzymaniu. Stal także potrzebuje punktów, dlatego trudno spodziewać się kalkulacyjnej jazdy. Można oczekiwać twardego i nerwowego spotkania, w którym ogromne znaczenie będą miały starty oraz dyspozycja juniorów.

Awizowane składy

Gezet Stal Gorzów

  1. Paweł Przedpełski
  2. Marcel Szymko
  3. Jack Holder
  4. Oskar Chatłas
  5. Anders Thomsen
  6. Oskar Paluch
  7. Adam Bednar

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa

  1. Jaimon Lidsey
  2. Sebastian Szostak
  3. Jakub Miśkowiak
  4. Mads Hansen
  5. Rohan Tungate
  6. Szymon Ludwiczak
  7. Bartosz Śmigielski

Początek meczu

Spotkanie Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – Gezet Stal Gorzów rozpocznie się w niedzielę 10 maja o godzinie 17:00. Transmisję przeprowadzi Canal+ Sport.