Orlen Oil Motor Lublin potwierdza, że nieprzypadkowo sięgał po dwa tytuły mistrza Polski z rzędu. W piątek wieczorem (25 lipca) , w drugim meczu 12 rundy PGE Ekstraligi Lublinianie w pełni zdominowali Krono-Plast Włókniarza Częstochowa, wygrywając na jego torze aż 55:35 i pewnie inkasując zarówno dwa meczowe punkty, jak i bonus za dwumecz (104:76). To było spotkanie bez historii – gospodarze nie mieli żadnych argumentów, by powstrzymać perfekcyjnie zbilansowaną i piekielnie szybką ekipę mistrzów.

Bez Pawlickiego i Hansena, bez szans

Dla osłabionego brakiem Piotra Pawlickiego i Madsa Hansena Włókniarza każdy rywal byłby wyzwaniem, ale Orlen Oil Motor to w tym sezonie niemalże ekipa nie do zatrzymania. Częstochowianie próbowali postraszyć na początku drugiej serii, ale poza dwoma przebłyskami – Woryny i Doyle’a – nie mieli kim i czym odpowiedzieć na lublinian.

Już w pierwszych czterech biegach goście pokazali, że nie zamierzają się bawić w kalkulacje. Wiktor Przyjemski z Bartoszem Bańborem załatwili sprawę w biegu juniorskim, a duet Cierniak – Przyjemski dorzucił efektowne 5:1 w czwartej odsłonie. Po pierwszej serii było 16:8 i pachniało pogromem.

Chwila nadziei, czyli druga seria

W drugiej serii miejscowi kibice mogli się na chwilę ucieszyć. Najpierw 4:2 dla „Lwów”, potem defekt Fredrika Lindgrena, a następnie groźny upadek Bartosza Bańbora, po którym został on wykluczony. Gospodarze zbliżyli się na 19:23, a po niespodziewanym 5:1 w dziewiątym biegu – z Wiktorem Lampartem w roli zwycięzcy – na moment zdołali doprowadzić do remisu (27:27).

Ale to był już ostatni moment, w którym częstochowska drużyna mogła myśleć o nawiązaniu walki w tym meczu.

Katastrofalna końcówka Włókniarza

Od biegu dziesiątego wszystko wróciło do normy, a Motor bezlitośnie punktował gospodarzy. Pięć kolejnych biegów zakończyło się wynikami 5:1 dla gości. Przyjemski jechał jak profesor, Cierniak był znakomitym uzupełnieniem dla liderów, Kubera punktował w każdym biegu, a Zmarzlik był po prostu… Zmarzlikiem.

W 15. gonitwie kapitan reprezentacji Polski popisał się zjawiskowym atakiem – po słabszym starcie był czwarty, ale już na drugim łuku pierwszego okrążenia objechał całą stawkę i zamknął spotkanie efektownym „kompletem”.

Zmarzlik w innym świecie, Przyjemski gotowy na sukcesy

Bartosz Zmarzlik był nieomylny – 15 punktów w pięciu startach i spektakularne manewry, które pokazały, że najlepszy żużlowiec świata wciąż potrafi zaskakiwać. Ale to, co robił Wiktor Przyjemski, również zasługuje na uwagę. Młodzieżowiec zdobył 10+2 i nie tylko wygrywał biegi, ale robił to w klasowym stylu, walcząc z seniorami jak równy z równym.

Motor znowu był perfekcyjnie zbilansowany. Każdy z zawodników, z wyjątkiem pechowego Lindgrena, dorzucił solidną cegiełkę do wygranej. Nawet debiutujący w Ekstralidze Bartosz Bańbor, mimo upadku, po powrocie zaliczył 2+1.

Włókniarz? Bez ikry, bez rytmu, bez skuteczności

Jason Doyle robił, co mógł, a Kacper Woryna jak zwykle dawał z siebie wszystko. Ale to było za mało. Wiktor Lampart raz błysnął, ale szybko zgasł. Rezerwowy Hellstroem-Baengs nadal nie prezentuje poziomu Ekstraligi, a młodzieżowcy – poza jednym błyskiem Ludwiczaka – nie wnieśli nic do wyniku. Dla trenera Mariusza Staszewskiego  był to kolejny mecz do zapomnienia.


Wynik meczu:

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 35
Orlen Oil Motor Lublin – 55
Wynik dwumeczu: 104:76 dla Motoru – punkt bonusowy dla mistrzów

Punktacja:

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 35 pkt.

9. Jason Doyle – 11+2 (3,3,2,2*,u,1*)

10. Wiktor Lampart – 6 (1,1,3,1,0,0)

11. Piotr Pawlicki – Z/Z

12. Philip Hellstroem-Baengs – 2 (0,0,1,0,1,-)

13. Kacper Woryna – 12 (2,3,3,1,1,2)

14. Szymon Ludwiczak – 3 (2,0,0,1)

15. Franciszek Karczewski – 1 (0,1,0)

16. Kacper Halkiewicz – NS

Orlen Oil Motor Lublin – 55 pkt.

1. Jack Holder – 7+1 (1*,2,1,3,0)

2. Fredrik Lindgren – 1 (1,d,0,-)

3. Dominik Kubera – 9+3 (2,2,1*,2*,2*)

4. Mateusz Cierniak – 10+1 (3,0,2,2*,3)

5. Bartosz Zmarzlik – 15 (3,3,3,3,3)

6. Wiktor Przyjemski – 10+2 (3,2*,2*,3)

7. Bartosz Bańbor – 3+1 (1,w,2*)

8. Bartosz Jaworski – NS

Bieg po biegu:

1. (63,91) Doyle, Kubera, Holder, Hellstroem-Baengs – 3:3 – (3:3)

2. (64,28) Przyjemski, Ludwiczak, Bańbor, Karczewski – 2:4 – (5:7)

3. (63,33) Zmarzlik, Woryna, Lindgren, Hellstroem-Baengs – 2:4 – (7:11)

4. (64,55) Cierniak, Przyjemski, Lampart, Ludwiczak – 1:5 – (8:16)

5. (64,70) Doyle, Kubera, Hellstroem-Baengs, Cierniak – 4:2 – (12:18)

6. (64,41) Woryna, Holder, Karczewski, Lindgren (d4) – 4:2 – (16:20)

7. (64,31) Zmarzlik, Doyle, Lampart, Bańbor (w/su) – 3:3 – (19:23)

8. (65,23) Woryna, Cierniak, Kubera, Ludwiczak – 3:3 – (22:26)

9. (65,13) Lampart, Doyle, Holder, Lindgren – 5:1 – (27:27)

10. (64,86) Zmarzlik, Przyjemski, Woryna, Hellstroem-Baengs – 1:5 – (28:32)

11. (65,46) Holder, Cierniak, Hellstroem-Baengs, Doyle (u3) – 1:5 – (29:37)

12. (65,49) Przyjemski, Bańbor, Lampart, Karczewski – 1:5 – (30:42)

13. (65,14) Zmarzlik, Kubera, Woryna, Lampart – 1:5 – (31:47)

14. (65,02) Cierniak, Kubera, Ludwiczak, Lampart – 1:5 – (32:52)

15. (64,81) Zmarzlik, Woryna, Doyle, Holder – 3:3 – (35:55)