Tai Woffinden podczas meczu Sparty z GKM w Grudziądzu 23 kwietnia już w pierwszym swoim starcie zaliczył upadek w wyniku, którego załamał łopatkę. Jednak jak się okazało, nie to było największym problemem Tajskiego. Jak pisaliśmy w artykule Tajski nieprędko wróci na tor, okazało się że Brytyjczyk uszkodził więzadła barkowe.

W piątek 14 maja, przed meczem ze Stalą Gorzów Tai pokręcił parę kółek na motocyklu na torze Stadionu Olimpijskiego. Było jednak za wcześnie, by wystartować w zawodach i walczyć przeciwko Gorzowianom.

Greg Hancock, będący w parku maszyn Wrocławian na meczu Sparta – Stal sprecyzował datę powrotu Taia Woffindena do ścigania na torze. Amerykanin stwierdził, iż dla Tajskiego najlepszym terminem powrotu na tor byłby 6-7 czerwca – a więc Brytyjczyk do pełnego powrotu do zdrowia potrzebuje jeszcze około trzech tygodni. Jednak Greg stwierdził, iż czas nieubłaganie leci. Sparta już 23 maja będzie podejmować na własnym torze w zaległym meczu zespół Unii Leszno.

Greg Hancock tak podsumował swoją wypowiedź podczas niedzielnego meczu: Myślę, że Tai potrzebuje jeszcze jednego, dwóch tygodni przerwy.

Jeżeli wszystko będzie w porządku i Brytyjczyk po treningach na torze w tym tygodniu stwierdzi, że jest gotowy do jazdy, to zobaczymy go w składzie Spartan już w najbliższym meczu 23 maja przeciwko Unii Leszno.

Tylko należy zadać sobie pytanie, czy Woffinden będzie w pełni sił? Podczas ostatniego meczu „zz-tki” stosowane za Tajskiego przyniosły Sparcie 9 punktów i 2 bonusy w czterech startach.