Zgrupowanie Betard Sparty Wrocław we Francji miało zakończyć się wielkim żużlowym świętem – turniejem na torze w Lamothe-Landerron. Niestety, pogoda pokrzyżowała plany organizatorów i zawodników. Poranne opady deszczu sprawiły, że tor nie nadawał się do bezpiecznej jazdy, co ostatecznie doprowadziło do decyzji o rezygnacji z zawodów.
Kibice dopisali, ale deszcz wygrał
Niedziela, 9 marca, miała być dniem pełnym emocji dla francuskich kibiców speedwaya. Po kilku dniach intensywnych treningów w słonecznych warunkach Sparta miała zaprezentować swoją formę w oficjalnych zawodach. Niestety, deszcz, który spadł nad ranem, diametralnie zmienił sytuację. Mimo że organizatorzy zdecydowali się przesunąć start zawodów o dwie godziny, warunki torowe nadal nie były wystarczająco dobre, aby móc bezpiecznie przeprowadzić zawody.
Publiczność, która licznie zgromadziła się na stadionie w Lamothe-Landerron, długo czekała na oficjalną decyzję. W padoku atmosfera była napięta – zarówno organizatorzy, jak i zawodnicy mieli dylemat, czy ryzykować start na niepewnej nawierzchni. Ostatecznie Sparta Wrocław ogłosiła, że jej żużlowcy nie wezmą udziału w turnieju.
Sparta Wrocław: „Nie chcemy ryzykować kontuzji”
Decyzja ta była podyktowana troską o zdrowie zawodników, którzy już za kilka dni rozpoczną oficjalny sezon PGE Ekstraligi. W imieniu zespołu wypowiedział się Maciej Janowski, kapitan Betard Sparty Wrocław:
„Jesteśmy bardzo rozczarowani, bo przyjechaliśmy tutaj, aby dać kibicom świetne widowisko speedwayowe. Przez cztery dni trenowaliśmy na tym torze i warunki były świetne. Niestety, po opadach deszczu tor stał się nieprzewidywalny i nie mogliśmy podjąć ryzyka kontuzji tuż przed startem sezonu.”
Podobne stanowisko przedstawił klub na swoim profilu na platformie X:
„Turniej w Lamothe-Landerron odwołany. Pogoda sprawiła psikusa. To i tak był dobry tydzień z zajęciami na torze. Niebawem widzimy się we Wroclove.” – przekazał wrocławski klub.
Rozczarowanie organizatorów i kibiców
Dla francuskich fanów speedwaya było to duże rozczarowanie. Klub DMC Lamothais, który gościł Spartę na swoim torze, podkreślał, że publiczność mimo trudnych warunków pogodowych nie opuszczała stadionu i czekała na rozwój wydarzeń. Niestety, oczekiwanie zakończyło się smutnym finałem – brakiem ścigania. Organizatorzy liczyli na wielkie wydarzenie, które miało być jednym z najważniejszych w sezonie na tym obiekcie. Mimo wszystko docenili obecność wrocławskiego zespołu i kilka dni intensywnych treningów, które wcześniej odbyły się na torze w Lamothe-Landerron.
Podsumowanie – dobre przygotowania mimo problemów z pogodą
Choć turniej nie doszedł do skutku, to całe zgrupowanie we Francji można uznać za udane. Żużlowcy Betard Sparty Wrocław mieli okazję do intensywnych treningów na torze w dobrych warunkach pogodowych przez większość pobytu. Dopiero finałowy dzień przyniósł pogodową niespodziankę, która storpedowała plany związane ze startem w zawodach.
Teraz wrocławianie wracają do Polski, gdzie jak najszybciej chcą wznowić jazdy na swoim domowym torze. Już pod koniec marca czekają ich pierwsze sparingi, a potem start sezonu ligowego. Choć kibice w Lamothe-Landerron nie zobaczyli wyścigów, Sparta Wrocław zapowiedziała, że być może w przyszłości jeszcze wróci do Francji, by ponownie potrenować w tamtejszych warunkach.
Mimo rozczarowania, zgrupowanie w Lamothe-Landerron można uznać za cenny etap przygotowań do sezonu. Kibicom pozostaje czekać na oficjalne mecze Betard Sparty, które już wkrótce rozpoczną się na torach PGE Ekstraligi.
Zdjęcie: publiczny FB Speedway Lamothe-Landerron Gironde






