Wrocławski Stadion Olimpijski ponownie okazał się miejscem szczęśliwym dla Betard Sparty. W niedzielny wieczór, 17 maja, w hicie 6. kolejki PGE Ekstraligi gospodarze pokonali aktualnego drużynowego mistrza Polski – PRES Grupę Deweloperską Toruń – 52:38, potwierdzając, że na własnym torze są w tym sezonie wyjątkowo mocni.

Spotkanie rozegrano w trudnych warunkach atmosferycznych. Przez niemal całe zawody nad stadionem padała lekka mżawka, a organizatorzy zrezygnowali nawet z tradycyjnej prezentacji zawodników, skupiając się na odpowiednim przygotowaniu nawierzchni. Na około 45 minut przed pierwszym biegiem zdjęto plandekę zabezpieczającą tor. Deszcz nie przybierał na sile, dzięki czemu udało się rozpocząć zawody zgodnie z planem.

Choć bukmacherzy zdecydowanie wskazywali Spartę jako faworyta, przyjezdni od początku pokazali, że przyjechali do Wrocławia walczyć o pełną pulę.

Toruń mocno rozpoczął, Sparta odpowiedziała cierpliwością

Pierwsza seria była niezwykle wyrównana. Już inauguracyjny bieg zakończył się remisem, a najlepszy okazał się Patryk Dudek. Po czterech wyścigach goście prowadzili 13:11, a sporym zaskoczeniem była znakomita postawa juniora Antoniego Kawczyńskiego, który po dwóch startach miał komplet sześciu punktów.

Spartanie jednak zachowali spokój.

Przełom przyszedł w biegu piątym, gdy kapitalny duet Dan Bewley – Bartłomiej Kowalski przywiózł pierwsze podwójne zwycięstwo dla gospodarzy. Chwilę później Artem Laguta rozdzielił toruńską parę w szóstym biegu i sytuacja znów się wyrównała.

Po siedmiu wyścigach na tablicy widniał remis 21:21.

Mikkel Andersen porwał Olimpijski

Jednym z bohaterów wieczoru został Mikkel Andersen. Młody Duńczyk w ósmym biegu nie tylko pomógł Sparcie w zdobyciu podwójnego zwycięstwa, ale przede wszystkim efektownie wyprzedził na dystansie Mikkela Michelsena.

Choć pierwszy linię mety przeciął Artem Laguta, to właśnie Andersen otrzymał jedną z najgłośniejszych owacji tego wieczoru.

Dzięki wynikowi 5:1 Sparta objęła prowadzenie 26:22.

Bewley i Kowalski zadali cios

Dziesiąta gonitwa była niemal kopią wcześniejszego sukcesu gospodarzy. Dan Bewley pewnie wygrał, a za jego plecami kapitalną walkę z Emilem Sajfutdinowem stoczył Bartłomiej Kowalski, który wyszedł z niej zwycięsko.

Kolejne 5:1 dało Wrocławianom prowadzenie 33:27, a presja zaczęła wyraźnie ciążyć torunianom.

Trener gości Piotr Baron próbował ratować sytuację rezerwami taktycznymi, sięgając po Sajfutdinowa, Kawczyńskiego i Dudka, ale Spartanie nie pozwolili rywalom wrócić do meczu.

Laguta przypieczętował triumf

W trzynastym biegu ogromną klasę pokazał Artem Laguta. Rosjanin z polskim paszportem wygrał z Emilem Sajfutdinowem, a punkt Macieja Janowskiego zapewnił Sparcie zwycięstwo w całym meczu jeszcze przed biegami nominowanymi.

W ostatnim wyścigu gospodarze postawili kropkę nad „i”. Laguta i Bewley przywieźli podwójne 5:1, pieczętując triumf 52:38.

Liderzy Sparty nie zawiedli

Najskuteczniejszym zawodnikiem meczu był Artem Laguta, który zdobył 14 punktów i po przegranej z Dudkiem w 6 biegu, później był niepokonany aż do samego końca.

Świetnie wspierali go:

  • Dan Bewley – 12+1
  • Bartłomiej Kowalski – 10+3
  • Maciej Janowski – 8

Niestety sporym zwodem zakończył się występ Brady’ego Kurtza. 4 punkty w czterech startach to jak na jednego z liderów stanowczo za mało.

W ekipie Torunia najwięcej punktów zdobyli:

  • Emil Sajfutdinow – 11
  • Patryk Dudek – 10+1

Rozczarowaniem dla gości była słaba postawa Noricka Bloedorna, który nie zdobył ani jednego punktu. Bardzo słabe wsparcie kolegom z drużyny dali Robeert Lambert (tylko 4 oczka) i Mikkel Michelsen (6 punktów).


Wyniki meczu

Betard Sparta Wrocław – 52 pkt.

9. Brady Kurtz – 3+1 (2,1*,0,0)
10. Maciej Janowski – 8 (2,2,2,1,1)
11. Bartłomiej Kowalski – 10+3 (1*,2*,2*,3,2)
12. Dan Bewley – 12+1 (1,3,3,3,2*)
13. Artem Laguta – 14 (3,2,3,3,3)
14. Mikkel Andersen – 4+1 (2,0,2*)
15. Marcel Kowolik – 1 (d,0,1)
16. Nikodem Mikołajczyk – NS


PRES Grupa Deweloperska Toruń – 38 pkt.

1. Patryk Dudek – 10+1 (3,3,3,1*,0,0)
2. Robert Lambert – 4 (0,1,1,2,d)
3. Norick Bloedorn – 0 (0,0,-,-)
4. Mikkel Michelsen – 6 (1,1,1,-,3)
5. Emil Sajfutdinow – 11(2,3,1,2,2,1)
6. Antoni Kawczyński – 6 (3,3,0,0)
7. Mikołaj Duchiński – 1 (1,0,-)
8. Nicolai Heiselberg – 0 (0)


Bieg po biegu

1. (63,80) Dudek, Kurtz, Kowalski, Bloedorn – 3:3 – (3:3)
2. (64,96) Kawczyński, Andersen, Duchiński, Kowolik (d) – 2:4 – (5:7)
3. (63,85) Laguta, Sajfutdinow, Bewley, Lambert – 4:2 – (9:9)
4. (64,87) Kawczyński, Janowski, Michelsen, Andersen – 2:4 – (11:13)
5. (64,21) Bewley, Kowalski, Michelsen, Bloedorn – 5:1 – (16:14)
6. (63,38) Dudek, Laguta, Lambert, Kowolik – 2:4 – (18:18)
7. (64,46) Sajfutdinow, Janowski, Kurtz, Duchiński – 3:3 – (21:21)
8. (64,81) Laguta, Andersen, Michelsen, Heiselberg – 5:1 – (26:22)
9. (66,21) Dudek, Janowski, Lambert, Kurtz – 2:4 – (28:26)
10. (65,79) Bewley, Kowalski, Sajfutdinow, Kawczyński – 5:1 – (33:27)
11. (65,50) Bewley, Sajfutdinow, Dudek, Kurtz – 3:3 – (36:30)
12. (67,55) Kowalski, Lambert, Kowolik, Kawczyński – 4:2 – (40:32)
13. (67,39) Laguta, Sajfutdinow, Janowski, Dudek – 4:2 – (44:34)
14. (68,92) Michelsen, Kowalski, Janowski, Lambert (d) – 3:3 – (47:37)
15. (67,83) Laguta, Bewley, Sajfutdinow, Dudek – 5:1 – (52:38)

Sparta coraz mocniejsza

To było trzecie zwycięstwo Betard Sparty na Stadionie Olimpijskim w tym sezonie i bardzo ważny sygnał wysłany całej lidze. Wrocławianie pokazali nie tylko siłę liderów, ale również głębię składu i świetne przygotowanie toru w trudnych warunkach pogodowych.

Po sześciu kolejkach Sparta umacnia się w ścisłej czołówce PGE Ekstraligi i potwierdza, że w walce o medale będzie jednym z najgroźniejszych zespołów. Mistrz Polski z Torunia przekonał się o tym boleśnie.

Zdjęcie: Maciej Trubisz