Modernizacja infrastruktury stadionowej staje się jednym z kluczowych tematów przed sezonem 2026 w PGE Ekstraliga. Po Grudziądzu kolejnym klubem, który musi dostosować obiekt do wymogów ligi, jest Włókniarz Częstochowa.

Krono-Plast Włókniarz otrzymał licencję na sezon 2026, ale z adnotacją „warunkowa”. Oznacza to, że klub może przystąpić do rozgrywek pod warunkiem spełnienia określonych wymogów infrastrukturalnych. Najpilniejszym zadaniem jest modernizacja oświetlenia stadionu przy ul. Olsztyńskiej.

Jeśli inwestycja nie zostanie zrealizowana, w grę wchodzi nawet wykluczenie z rozgrywek.


Projekt jest, ale czasu niewiele

Choć klub przedstawił projekt modernizacji stadionu, na razie kluczowe znaczenie ma kwestia wzmocnienia oświetlenia. Tymczasem połowa lutego nie przyniosła widocznych prac na obiekcie, co rodzi pytania wśród kibiców.

Wiceprezydent Częstochowy Łukasz Kot, nadzorujący m.in. wydział inwestycji i zamówień publicznych, w rozmowie z WP SportoweFakty wyjaśnił sytuację:

„Dopiero pod koniec stycznia miasto otrzymało od klubu projekt dotyczący modernizacji oświetlenia. Przed miastem zatem procedura przetargowa i czas niezbędny na wykonanie wymiany oświetlenia na istniejących masztach. Pewnych terminów w finansach publicznych nie da się przeskoczyć, ale klub ma licencję warunkową, która powinna pozwolić na starty, zwłaszcza przy rozpoczętym procesie inwestycyjnym dotyczącym wzmocnienia oświetlenia”.

To oznacza, że formalnie proces dopiero się rozpoczyna. A procedury przetargowe w sektorze publicznym mają swoje nieprzekraczalne ramy czasowe.


Kto odpowiada za inwestycję?

Stadion jest własnością miasta, a klub jego dzierżawcą i użytkownikiem. W obecnej formule prawnej to właśnie właściciel odpowiada za realizację inwestycji.

Jak podkreślił wiceprezydent Kot:

„Klub jest użytkownikiem i dzierżawcą obiektu, ale w obecnej formule i stanie prawnym inwestycje są po stronie właściciela. Po stronie klubu jest przygotowanie dokumentacji technicznej w zakresie niezbędnych potrzeb. Przed kilkoma dniami miasto wystąpiło do klubu o wykonanie projektów dotyczących kilku innych elementów infrastruktury stadionowej (m.in. nowa banda pneumatyczna, system przykrycia toru, nawierzchnia, nagłośnienie), których poprawa lub uzupełnienie jest w ocenie klubu niezbędne, żeby obiekt spełniał stosowne standardy”.

Oznacza to, że oświetlenie to tylko część większej układanki. W tle pojawiają się kolejne elementy infrastruktury, które również wymagają dostosowania do standardów Ekstraligi.


Czarny scenariusz?

W Częstochowie wszyscy zdają sobie sprawę, że bez modernizacji oświetlenia klub może zostać wykluczony z rozgrywek. Taki scenariusz nie jest oficjalnie zakładany, jednak presja czasu jest wyraźna.

Rozpoczęcie procesu inwestycyjnego ma być sygnałem dla władz Ekstraligi, że miasto i klub traktują sprawę poważnie. Warunkowa licencja daje przestrzeń do działania, ale nie oznacza dowolności.


Po Grudziądzu kolejny sygnał dla ligi

Przypadek Częstochowy to kolejny – po Grudziądzu – dowód na to, że wymogi infrastrukturalne PGE Ekstraligi są coraz bardziej restrykcyjne. Liga stawia na wysokie standardy transmisyjne i organizacyjne, co przekłada się na konkretne wymagania techniczne, w tym parametry oświetlenia.

Dla klubów oznacza to konieczność ścisłej współpracy z samorządami oraz sprawnego przeprowadzenia procedur administracyjnych.

Czasu do rozpoczęcia rozgrywek ligowych nie zostało wiele. W Częstochowie formalności ruszyły, ale zegar tyka. Od sprawności organizacyjnej i tempa przetargów zależy, czy światła na stadionie przy Olsztyńskiej zapalą się zgodnie z wymogami Ekstraligi – i czy Włókniarz bez przeszkód stanie na starcie sezonu 2026.