W czwartkowy wieczór, 19 czerwca, toruńska Motoarena gościła pierwszy z trzech turniejów finałowych tegorocznego cyklu Indywidualnych Mistrzostw Polski. Po emocjonującym wieczorze, pełnym widowiskowej walki i dramatycznych momentów, to Dominik Kubera (nr 15) sięgnął po triumf, pokonując w wielkim finale Patryka Dudka (nr 16), Bartosza Zmarzlika (nr 1) oraz Kacpra Worynę (nr 4).

To był turniej na wysokim poziomie, ale nie zabrakło również poważnych zmartwień – zwłaszcza dla fanów Betard Sparty Wrocław. Ich młody zawodnik Jakub Krawczyk (nr 14), który wrócił do rywalizacji po kontuzji, nie ukończył zawodów. Jego występ w dzisiejszym ligowym meczu z ROW-em Rybnik stoi pod dużym znakiem zapytania.


Mistrzowska forma Kubery, świetny Dudek i solidny Zmarzlik

Zawody rozpoczęły się mocnym akcentem ze strony Patryka Dudka, który wygrał trzy pierwsze starty i długo wydawało się, że to on zgarnie pełną pulę w Toruniu. „Duzers”, jeżdżący na co dzień dla miejscowej Pres Grupy Deweloperskiej, był bezbłędny aż do biegu 17. Finalnie zdobył 15 punktów w części zasadniczej i bezpośrednio awansował do wielkiego finału.

W ślad za nim awans uzyskał również Bartosz Zmarzlik, aktualny mistrz świata. Choć nie był tak błyskotliwy jak zwykle, to dzięki pewnym występom (12 pkt) także mógł liczyć na walkę o zwycięstwo bez konieczności startu w barażach.

Do biegu ostatniej szansy trafili:

  • Kacper Woryna (11 pkt),
  • Dominik Kubera (13 pkt),
  • Piotr Pawlicki (10 pkt),
  • Wiktor Przyjemski (10 pkt).

To właśnie Kubera i Woryna uporali się z rywalami i uzupełnili stawkę finału. W decydującym wyścigu to jednak Kubera wykazał się największą czujnością i refleksem.


Wielki finał: Dudek ruszył, Kubera pokonał

Decydująca gonitwa wieczoru rozpoczęła się idealnie dla miejscowej publiczności – Dudek wystartował najlepiej i przez chwilę wydawało się, że dowiezie zwycięstwo do mety. Na drugim łuku pierwszego okrążenia popisał się jednak znakomitym atakiem Kubera, który wyprzedził rywala po wewnętrznej i zdominował wyścig. Zmarzlik nie był w stanie zagrozić tej dwójce, a Woryna po słabszym starcie zamknął stawkę.


Wyniki 1. finału IMP 2025 – Toruń (Motoarena)

MiejsceZawodnikKlubPunkty (biegi)Wynik finału
1.Dominik Kubera (nr 15)Orlen Oil Motor Lublin2,2,2,3,1 – 10 + 1. miejsce w biegu ostatniej szansy1. miejsce
2.Patryk Dudek (nr 16)Pres Grupa Deweloperska Toruń3,3,3,2,2 – 132. miejsce
3.Bartosz Zmarzlik (nr 1)Orlen Oil Motor Lublin2,3,1,2,3 – 113. miejsce
4.Kacper Woryna (nr 4)Krono-Plast Włókniarz Częstochowa1,2,3,2,3 – 11 + 2. miejsce w biegu ostatniej szansy4. miejsce

Pozostali zawodnicy:

  1. Piotr Pawlicki (nr 3) – Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 3,2,0,3,2 = 10 pkt
  2. Wiktor Przyjemski (nr 13) – Orlen Oil Motor Lublin – 1,1,3,3,2 = 10 pkt
  3. Przemysław Pawlicki (nr 11) – Stelmet Falubaz Zielona Góra – 3,3,0,2,1 = 9 pkt
  4. Paweł Przedpełski (nr 5) – Texom Stal Rzeszów – 1,1,3,1,3 = 9 pkt
  5. Maciej Janowski (nr 10) – Betard Sparta Wrocław – 3,1,2,1,1 = 8 pkt
  6. Szymon Woźniak (nr 9) – Abramczyk Polonia Bydgoszcz – 2,0,1,3,1 = 7 pkt
  7. Mateusz Cierniak (nr 6) – Orlen Oil Motor Lublin – 2,0,1,1,2 = 6 pkt
  8. Bartłomiej Kowalski (nr 12) – Betard Sparta Wrocław – 0,3,2,0,0 = 5 pkt
  9. Antoni Kawczyński (nr 17) – Pres Grupa Deweloperska Toruń – 1,0,0,3 = 4 pkt
  10. Krzysztof Buczkowski (nr 2) – Abramczyk Polonia Bydgoszcz – 0,1,2,0,0 = 3 pkt
  11. Jakub Krawczyk (nr 14) – Betard Sparta Wrocław – 0,2,d,w,- = 2 pkt
  12. Jakub Miśkowiak (nr 8) – BayerSystem GKM Grudziądz – 0,0,1,0,0 = 1 pkt
  13. Mikołaj Duchiński (nr 18) – Pres Grupa Deweloperska Toruń – 0,1,0 = 1 pkt
  14. Kevin Małkiewicz (nr 7) – BayerSystem GKM Grudziądz – w,–,–,–,– = 0 pkt

Niepokojąca sytuacja Jakuba Krawczyka

Osobny akapit należy poświęcić Jakubowi Krawczykowi, dla którego był to pierwszy oficjalny start po kontuzji odniesionej na początku sezonu. Młody zawodnik Betard Sparty Wrocław rozpoczął zawody zaledwie dwoma punktami w dwóch pierwszych biegach, ale później w trzecim swoim starcie zjechał z toru (przegrał z ogromnym bólem) i w konsekwencji wycofał się z dalszej rywalizacji. Zaniepokojeni są nie tylko kibice, ale i sztab szkoleniowy wrocławskiego zespołu, który dziś (20 czerwca) wieczorem mierzy się z ROW-em Rybnik w meczu PGE Ekstraligi.

Na ten moment brak oficjalnych informacji, czy Krawczyk będzie zdolny do startu – jednak jego postawa i zejście z toru w Toruniu nie wróżą niczego dobrego.


Co dalej?

Kolejny finał Indywidualnych Mistrzostw Polski zaplanowany jest na 19 lipca w Ostrowie Wlkp., a wielki finał cyklu odbędzie się 15 sierpnia w Częstochowie. Po toruńskim turnieju rywalizacja zapowiada się niezwykle emocjonująco, a żaden z faworytów nie może czuć się pewnie.

Czy Dudek utrzyma świetną formę? Czy Kubera wykorzysta wygraną w Toruniu i pójdzie za ciosem w kolejnych turniejach? A może Zmarzlik ponownie przejmie kontrolę nad krajową sceną? Na pewno ostatniego słowa nie powiedział także Maciej Janowski. Wszystko rozstrzygnie się już niebawem.

Zdjęcie: Marek Niewiedzioł