Niedzielny (05.07.br) mecz o mistrzostwo superligi nie wywołał zbyt dużego zainteresowania publiczności. Organizatorzy starają się odpowiednio zareklamować imprezę, ale jakoś efekty nie są oszałamiające. Na zawodach pomiędzy drużynami PKS Wiraż Ostrów Wlkp a Lwy Avia Częstochowa była porównywalna ilość widzów, co dzień wcześniej na zawodach najmłodszych we Wrocławiu.

Mecz na pewno nie mógł porwać przybyłych na zawody widzów. Wyścigi części zasadniczej kończyły się z reguły podwójną wygraną gości, bądź remisami. Po wyścigu siódmym kibice zastanawiali się, czy Lwy przekroczą granicę stupunktową w meczu. Jednak remis w wyścigu ósmym sprawił, że goście już takiej możliwości nie mieli.

Należy jednak zaznaczyć, że drużyna z Ostrowa występowała w bardzo odmłodzonym składzie. Jeden z liderów Wiraża Piotr Kupczyk ma po upadku problemy z nadgarstkiem i nie mógł wystąpić w tych zawodach. Kierownik drużyny ostrowskiej Andrzej Latusek dopiero pod koniec zawodów mógł skorzystać z doświadczonego zawodnika Szymona Kowalczyka. Zawodnik ten na torze, w trzech startach zdobył 9 punktów i bonus. W XV biegu jako jedyny z zawodników gospodarzy wygrał bieg. Jednak doświadczony zawodnik Wiraża startował również w XIII biegu i już po zawodach anulowano punkty zdobyte przez Kowalczyka w ostatnim wyścigu dnia.

Zawody przebiegały dosyć spokojnie. Zawodnicy Lwów systematycznie powiększali swoją przewagę. Walki na dystansie było jak na lekarstwo. Ożywienie wprowadzało pojawienie się na torze Mikołaja Reszelewskiego. To on w wyścigu szóstym odpuścił pogoń za Marcinem Szymańskim i skutecznie przyblokował młodego zawodnika z Częstochowy Kamila Dębczyka, umożliwiając wyjście na drugą pozycję w biegu Pawłowi Szkudlarkowi. Wynik biegu 5-5. Ale to nie koniec jak się okazuje. Na żądanie kierownika drużyny gości Tomasza Pokorskiego, po wyścigu sprawdzono zarejestrowany materiał. Na podstawie zapisu video sędzia uznał, iż Paweł Szkudlarek poruszył się na starcie po komendzie gotów. I wynik biegu został zweryfikowany na 6-3 dla Częstochowian.

Najlepszymi zawodnikami wśród gospodarzy byłi Mikołaj Reszelewski (13 pkt. + bonus w 5 startach), oraz Dariusz Bierniewicz (11 pkt + bonus w 5 startach). Wśród zawodników Lwów niepokonani na torze w Ostrowie byli: Marcin Szymański (18 pkt. + dwa bonusy w 5 startach), Nikodem Mlek (12 pkt. w trzech startach) oraz Tomasz Włodarczyk (13 pkt. + 3 bonusy).

Zawodnikiem meczu został wybrany po raz pierwszy w tym sezonie Marcin Szymański. Mistrz świata na początku rozgrywek prezentuje wyśmienitą formę. W dotychczasowych swoich startach tylko raz uznał wyższość rywala w wyjazdowym meczu na szczycie z drużyną z Torunia.

PKS Wiraż Ostrów Wlkp. – Lwy Avia Częstochowa 55:90

PKS Wiraż Ostrów Wlkp. – 59
1. Mikołaj Reszelewski – 13 (2,3,2,3,3)
2. Paweł Szkudlarek – 5 (1,w,-,2,2)
3. Dariusz Bierniewicz – 11 (3,2,2,2,2)
4. Tomasz Bodył – 7 (2,1,3,1,-)
5. Igor Domagała – 7 (2,2,2,1)
6. Mikołaj Zieleziński – 3 (1,1,1,-,-)
7. Szymon Kowalczyk – 9 (2,3,ds)
8. Igor Hoffmann – 4 (3,1)
9. Adam Olejnik – ns
10. Szymon Domżalski – ns

Lwy Avia Częstochowa – 90
1. Tomasz Włodarczyk – 13 (3,4,3,3)
2. Nikodem Mlek – 12 (4,-,4,-,4)
3. Piotr Jamroszczyk – 18 (4,4,4,4,2)
4. Jakub Wybraniec – 6 (1,-,-,4,1)
5. Marcin Szymański – 18 (3,4,4,3,4)
6. Kamil Dembczyk – 8 (4,2,1,-,1)
7. Damian Natoński – 10 (3,4,3)
8. Marcel Gabor – 5 (3,1,1)
9. Tomasz Pokorski – ns

Bieg po biegu:  3-7, 5-5, 3-7, 3-7, 3-7,3-6, 3-7, 5-5, 5-5, 3-7, 3-7, 5-5, 5-5, 3-7, 3-3.

Poniżej mała galeria zdjęć z tego spotkania: