12 lutego swoje 53. urodziny obchodzi Tomasz Kamiński – były zawodnik Polonii Bydgoszcz, którego kariera została brutalnie przerwana przez dramatyczny wypadek w 1994 roku. Jego historia to nie tylko opowieść o sportowym talencie, ale także o walce o zdrowie, wieloletniej batalii sądowej i wsparciu kibiców, którzy do dziś o nim pamiętają.
Początki w Polonii Bydgoszcz
Tomasz Kamiński urodził się w 1973 roku w Bydgoszczy. W 1990 roku uzyskał żużlową licencję, a już rok później zadebiutował w ligowych rozgrywkach jako zawodnik rezerw Polonii Bydgoszcz.
W sezonie 1992 został wypożyczony do Polonii Piła. W barwach pilskiego klubu dotarł do finału Brązowego Kasku, kończąc zawody na 14. miejscu. Był to okres, w którym młody zawodnik konsekwentnie budował swoją pozycję w krajowej rywalizacji młodzieżowej.
Po powrocie do Bydgoszczy w sezonie 1993 stał się podstawowym juniorem Polonii. Osiągnął średnią 0,811 punktu na bieg, a wraz z drużyną wywalczył srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Polski. Indywidualnie zakwalifikował się do finałów Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski, w których zajął 11. miejsce, oraz do finału Srebrnego Kasku, kończąc rywalizację na 14. pozycji.
Wszystko wskazywało na to, że przed bydgoszczaninem otwiera się perspektywa dalszego rozwoju sportowego.
5 czerwca 1994 – dzień, który zmienił wszystko
Data 5 czerwca 1994 roku na trwałe zapisała się w historii bydgoskiego żużla. Tego dnia rozegrano mecz Polonii Bydgoszcz z Włókniarzem Częstochowa. Do dramatycznego wypadku doszło w 7. biegu – w starciu młodzieżowców.
W wyścigu udział wzięli Tomasz Kamiński i Maciej Głód z Polonii oraz Piotr i Sebastian Ułamkowie z Włókniarza. Bieg od początku układał się pod dyktando zawodników z Częstochowy. Sebastian Ułamek wyszedł najlepiej ze startu i objął prowadzenie. Piotr Ułamek napędzał się po zewnętrznej części toru i na wyjściu z pierwszego łuku zahaczył o przednie koło motocykla Kamińskiego.
Wtedy rozpoczął się dramat. Junior Polonii z impetem uderzył w słupek przy bramie wyjazdowej z parku maszyn. Brama otworzyła się pod naporem uderzenia, a zawodnik bezwładnie upadł na tor. Zdarzenie wyglądało bardzo poważnie, co potwierdza archiwalne nagranie wideo dostępne publicznie na kanale youtube:
Śpiączka, trepanacja i długie miesiące w szpitalu
Tomasz Kamiński doznał bardzo poważnych obrażeń. Stwierdzono ciężki uraz czaszki, w wyniku którego zapadł w śpiączkę. Konieczne było przeprowadzenie trepanacji czaszki. Dodatkowo doznał poważnego urazu stawu biodrowego.
Przez tydzień pozostawał w śpiączce. Łącznie spędził około pół roku w szpitalu. Sam wypadku nie pamięta.
Do żużla już nigdy nie wrócił. Rozpoczęła się wieloletnia rehabilitacja i walka o powrót do możliwie normalnego funkcjonowania. Do dziś pozostaje na rencie z powodu złego stanu zdrowia.
Wieloletnia batalia sądowa
Po wypadku Tomasz Kamiński skierował sprawę do sądu, wskazując, że do rozmiaru obrażeń mogła przyczynić się źle zabezpieczona brama wyjazdowa z parku maszyn.
Po wieloletniej batalii sądowej zapadł wyrok o przyznaniu mu zadośćuczynienia w wysokości 20 000 złotych. Sąd w Gdańsku nadał wyrokowi klauzulę wykonalności. Jednak zobowiązany do wypłaty BKS Polonia przestał istnieć, a Kamiński o decyzji dowiedział się już po likwidacji klubu.
W jego miejsce powołano BTŻ, który przejął medale, puchary i sportowe zaszczyty, natomiast nie przejął zobowiązań finansowych wykraczających poza te konieczne do startów w lidze. Według przekazanych informacji, żaden z kolejnych prezesów nie podjął działań w celu rozwiązania tej sprawy.
W efekcie zasądzone zadośćuczynienie nigdy nie zostało wypłacone.
Kibice nie zapomnieli
Choć sprawa finansowa utknęła w martwym punkcie, Tomasz Kamiński nie został pozostawiony sam sobie. W odpowiedzi na jego apel kibice Polonii Bydgoszcz powołali akcję „Poloniści Zawsze Razem – Pomagamy Tomkowi Kamińskiemu”, prowadzoną w latach 2021–2022.
Powstał również fanpage na Facebooku pod nazwą „Poloniści zawsze razem – pomagamy Tomkowi Kamińskiemu”, gdzie organizowano charytatywne licytacje, z których dochód przekazywano byłemu zawodnikowi. Na stronie przybliżano także historię wypadku i kariery Kamińskiego, aby młodsze pokolenie kibiców mogło poznać dramat bydgoskiego żużlowca. Strona na fb:
https://www.facebook.com/profile.php?id=100077327870016
Pamięć i urodzinowe życzenia
W dniu 52. urodzin Tomasza Kamińskiego Stowarzyszenie Pomagamy Polonii przypomniało jego historię, składając mu życzenia zdrowia, wytrwałości i pogody ducha.
Jego sportowy dorobek to:
- srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Polski (1993),
- 11 miejsce w Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostwach Polski (1993)
- 14 miejsce w Brązowym Kasku (1992),
- 14 miejsce w Srebrnym Kasku (1993).
Choć jego kariera trwała zaledwie kilka sezonów, historia Tomasza Kamińskiego pozostaje jednym z najbardziej dramatycznych rozdziałów w dziejach bydgoskiego żużla. To opowieść o talencie, który mógł rozwinąć się znacznie dalej, gdyby nie tragiczny wypadek – oraz o środowisku kibiców, które po latach wciąż potrafi okazać solidarność.
Zdjęcie: publiczny Fb Poloniści Zawsze Razem – Pomagamy Tomkowi Kamińskiemu








