W niedzielę 28 września, w Lublinie rozegrano spotkanie, które przeszło do historii PGE Ekstraligi. Orlen Oil Motor musiał odrobić aż osiemnaście punktów straty z pierwszego meczu w Toruniu. Zadanie karkołomne, ale nie niemożliwe, bo przecież na Alejach Zygmuntowskich lublinianie od lat byli niemal niepokonani. Komplet publiczności — około 9300 widzów — liczył, że mistrzowie Polski zdołają dokonać kolejnego cudu i przedłużą swoją dominację w lidze. Jednak tego wieczoru historia zatoczyła koło. Po siedemnastu latach przerwy na najwyższy stopień podium wrócili żużlowcy PRES Grupy Deweloperskiej Toruń, choć sam mecz padł łupem Motoru 52:38. Dwumecz zakończył się wynikiem 92:88 dla „Aniołów”, którzy po raz piąty w historii zostali mistrzami Polski.
Początek pod znakiem walki i błędów
Już pierwszy wyścig przyniósł ogromne emocje. Po ostrym wejściu przy krawężniku, na drugim wirażu, Jack Holder upadł wraz z Patrykiem Dudkiem i został wykluczony z powtórki. W niej zwyciężył Dominik Kubera, ale gospodarze stracili szansę na mocne otwarcie. W młodzieżowej gonitwie gospodarze nie zawiedli — Wiktor Przyjemski i Bartosz Bańbor wygrali 5:1, a Antoni Kawczyński został ograny przez rywala na ostatnich metrach.
Trzeci bieg to prawdziwa petarda. Bartosz Zmarzlik wydawał się mieć wygraną w kieszeni, ale na samej kresce wyprzedził go Robert Lambert, zapewniając torunianom zwycięstwo 4:2. Lublinianie odpowiedzieli podwójnym triumfem duetu Przyjemski–Lindgren i po czterech wyścigach prowadzili 15:9, zmniejszając stratę w dwumeczu o jedną trzecią.
Motor walczy, Toruń nie pęka
W kolejnych biegach gospodarze próbowali systematycznie gonić rywala. W piątym wyścigu Mateusz Cierniak pokonał Michelsena i Sajfutdinowa, choć na ostatniej prostej Holder rzutem na taśmę przedzielił gości. W szóstym fenomenalny Dudek uratował remis, objeżdżając na dystansie juniora Bańbora, a chwilę później Sajfutdinow popisał się kapitalnym atakiem na Lindgrena. To były akcje, które trzymały torunian przy bezpiecznej przewadze.
Po ośmiu wyścigach gospodarze prowadzili 28:20, ale w dwumeczu wciąż tracili do rywala więcej niż połowę punktów. Zmarzlik sygnalizował, że wraca do formy, wygrywając ósmy bieg, lecz w dziewiątym Kubera został wykluczony po ostrym ataku na Dudka, co mocno skomplikowało sytuację Motoru.
Emocje w końcówce
W dziesiątym wyścigu wreszcie błysnął Holder, który razem z Cierniakiem pokonał Sajfutdinowa i Kawczyńskiego. Motor wygrał 4:2 i znów uwierzył, że może zdobyć mistrzostwo Polski. Cierniak dorzucił kolejne zwycięstwo w jedenastym biegu, ale Kubera zupełnie zawiódł, nie dając rady Dudkowi i Michelsenowi. Nadzieja odżyła dzięki młodzieżowcowi gospodarzy — w dwunastym Bańbor na ostatnich metrach ograł Kawczyńskiego i gospodarze wygrali 4:2.
Trzynasty wyścig, tradycyjnie uznawany za kluczowy, padł łupem Zmarzlika. Lublinianie wygrali 4:2 i zmniejszyli stratę w dwumeczu do zaledwie sześciu punktów. Nad Bystrzycą zrobiło się naprawdę gorąco, bo Motor wciąż miał realne szanse na obronę tytułu. Musiał być spełniony jeden bardzo ważny warunek: dwa ostatnie biegi gospodarze musieli wygrać 9-3.
Czternasty bieg to jednak moment przełomowy. Michelsen — były kapitan Motoru, dziś lider Torunia — pokonał Cierniaka i Holdera, a wyścig zakończył się remisem 3:3. Stało się jasne, że w niedzielny wieczór Motor Lublin został zdetronizowany a PGE Ekstraligę wygrali żużlowcy z Torunia. W piętnastym biegu Zmarzlik jeszcze raz pokazał wielką klasę, pokonując Dudka i Sajfutdinowa, ale zwycięstwo gospodarzy w tym biegu 4:2 (Lindgren dotarł do mety przed Sajfutdinowem) niczego już nie zmieniło. Motor wygrał mecz 52:38, lecz mistrzostwo powędrowało do Torunia.
Pres Toruń złotym mistrzem
Po ostatnim wyścigu eksplodowała radość toruńskiej ekipy. Siedemnaście lat czekania dobiegło końca — PRES Grupa Deweloperska Toruń zdobyła piąty w historii tytuł mistrza Polski (wcześniej 1986, 1990, 2001 i 2008). Bohaterami byli przede wszystkim Patryk Dudek (12+2 pkt), Mikkel Michelsen (10 pkt) i Emil Sajfutdinow (8 pkt).
Lublinianie musieli pogodzić się z końcem swojej hegemonii, choć zwycięstwo w meczu było skromną osłodą utraty mistrzowskiej korony dla kibiców. Najlepszy był oczywiście Bartosz Zmarzlik (12+1 pkt), solidnie punktowali także Mateusz Cierniak (9 pkt) i Jack Holder (8+1 pkt). Zawiódł jednak Kubera, którego dorobek (4 pkt) okazał się za niski jak na finał.
Wynik dwumeczu: PRES Toruń 92 — Motor Lublin 88
W ten sposób zakończyła się trzyletnia dominacja Motoru Lublin, a na tronie znów zasiadł klub z Grodu Kopernika. To zwycięstwo ma smak podwójny — nie tylko przełamuje złą passę torunian w Lublinie, ale i otwiera nowy rozdział w historii PGE Ekstraligi. A wzruszony Piotr Baron nie ukrywał, iż tytuł ten jest spłatą długu wdzięczności dla klubu w którym zaczynał swoją żużlową karierę i z którym jako zawodnik zdobył DMP w 1990 roku, będąc u progu swojej przygody ze speedwayem.
Dwumecz finałowy: 92:88 dla PRES Grupa Deweloperska Toruń, który zdobył mistrzostwo Polski
Wyniki:
Orlen Oil Motor Lublin – 52
9. Dominik Kubera – 4+1 (3,1*,w,0)
10. Fredrik Lindgren – 8+1 (2*,2,2,1,1)
11. Jack Holder – 8+1 (w,1,3,3,1*)
12. Mateusz Cierniak – 9 (0,3,1,3,2)
13. Bartosz Zmarzlik – 12+1 (2,1*,3,3,3)
14. Wiktor Przyjemski – 6 (3,3,0)
15. Bartosz Bańbor – 5+1 (2*,2,1)
16. Bartosz Jaworski – ns
PRES Grupa Deweloperska Toruń – 38
1. Patryk Dudek – 12+2 (2,3,1*,3,1*,2)
2. Robert Lambert – 6 (3,0,1,2,0)
3. Jan Kvech – 1 (1,-,-,-)
4. Mikkel Michelsen – 10 (1,2,2,2,0,3)
5. Emil Sajfutdinow – 8 (1,0,3,2,2,0)
6. Antoni Kawczyński – 1 (1,0,0,0)
7. Mikołaj Duchiński – 0 (0,0,-)
8. Krzysztof Lewandowski – ns
Bieg po biegu:
1. (68,06) Kubera, Dudek, Kvech, Holder (w/su) – 3:3 – (3:3)
2. (68,29) Przyjemski, Bańbor, Kawczyński, Duchiński – 5:1 – (8:4)
3. (67,70) Lambert, Zmarzlik, Sajfutdinow, Cierniak – 2:4 – (10:8)
4. (68,29) Przyjemski, Lindgren, Michelsen, Kawczyński – 5:1 – (15:9)
5. (68,37) Cierniak, Michelsen, Holder, Sajfutdinow – 4:2 – (19:11)
6. (68,30) Dudek, Bańbor, Zmarzlik, Lambert – 3:3 – (22:14)
7. (68,07) Sajfutdinow, Lindgren, Kubera, Duchiński – 3:3 – (25:17)
8. (68,32) Zmarzlik, Michelsen, Dudek, Przyjemski – 3:3 – (28:20)
9. (68,20) Dudek, Lindgren, Lambert, Kubera (w/su) – 2:4 – (30:24)
10. (68,58) Holder, Sajfutdinow, Cierniak, Kawczyński – 4:2 – (34:26)
11. (68,50) Cierniak, Michelsen, Dudek, Kubera – 3:3 – (37:29)
12. (68,37) Holder, Lambert, Bańbor, Kawczyński – 4:2 – (41:31)
13. (68,49) Zmarzlik, Sajfutdinow, Lindgren, Michelsen – 4:2 – (45:33)
14. (68,74) Michelsen, Cierniak, Holder, Lambert – 3:3 – (48:36)
15. (68,51) Zmarzlik, Dudek, Lindgren, Sajfutdinow – 4:2 – (52:38)
Zdjęcie: Patrycja Knap








