Brakuje pieniędzy, liderów i kierownictwa. Czy żużel w Tarnowie właśnie dobiega końca?
Dla kibiców żużla w Tarnowie to, co dzieje się w klubie, to dramat w odcinkach – niestety bez happy endu na horyzoncie. Po raz kolejny w sezonie nad Autona Unię Tarnów nadciągnęły czarne chmury. Z klubu odszedł prezes Kamil Góral, dwóch liderów zespołu złożyło wnioski o rozwiązanie kontraktów, a klub wciąż nie przedstawił wyników audytu, który przeprowadziła nadzorująca rozgrywki Ekstraliga Żużlowa. Do tego dochodzą gigantyczne długi i niepewność co do dalszego istnienia „Jaskółek”.
W środowym programie „Kolegium Żużlowe” emitowanym na antenie Canal+ Sport, padły kolejne druzgocące informacje. Prowadzący Piotr Kaczorek przekazał, że:
– Kolejne informacje są takie, że została przyjęta rezygnacja z funkcji prezesa tarnowskiej Unii Kamila Górala. Na ten moment nie jest już on prezesem klubu i prezesa na ten moment nie ma. Ma on zostać wyłoniony w najbliższych dniach.
Nieobecność kogokolwiek z zarządu lub rady nadzorczej w programie tylko pogłębia atmosferę kryzysu. Próby zaproszenia przedstawicieli klubu zakończyły się fiaskiem.
– Próbowaliśmy zaprosić kogoś z przedstawicieli Unii Tarnów. Kontaktowaliśmy się z dwoma członkami Rady Nadzorczej, ale nie chcieli rozmawiać. Jednemu uniemożliwiała sytuacja rodzinna, drugi nie chce dawać twarzy temu, co się dzieje w Tarnowie, jednocześnie obwiniając drugą stronę o to, do czego doprowadzono w klubie – dodał prowadzący program.
Zagar już poza Tarnowem, Lahti na wylocie
W ostatnich dniach dwóch kluczowych zawodników tarnowskiej drużyny zdecydowało się na radykalny krok – złożenie wniosków o rozwiązanie kontraktów z winy klubu. Matej Žagar, słoweński weteran, szybko dopełnił wszystkich formalności, łącznie z wniesieniem opłaty w wysokości 3000 zł. Timo Lahti również złożył dokumenty, lecz w jego przypadku do wczoraj (23 lipca) nie wpłynęło jeszcze potwierdzenie przelewu.
Oficjalne stanowisko Ekstraligi Żużlowej brzmi:
– Matej Zagar opłacił wniosek, Timo Lahti na dzień 23.07 nie opłacił wniosku o rozwiązanie kontraktu. Aktualnie KOL poprosiła klub z Tarnowa o ustosunkowanie się do wniosku, a w następnej kolejności nastąpi weryfikacja dokumentacji przez KOL.
To oznacza, że żużlowcy wciąż nie są formalnie wolnymi zawodnikami, ale jest to tylko kwestia czasu. Media już spekulują o ich przyszłości: Žagara chce Włókniarz Częstochowa, a Lahtim interesuje się TŻ Ostrovia, która zmaga się z dramatycznymi brakami kadrowymi.
Tajemniczy milion i „cisza jak makiem zasiał”
Nie mniej szokujące są doniesienia dotyczące finansów. Jak ujawnił red. Mateusz Puka, sezon 2024 został w Tarnowie „pozornie” rozliczony dzięki ogromnej wpłacie od jednego ze sponsorów – mowa o 1 milionie złotych, który miał umożliwić zakończenie roku bez kompromitacji. Problem w tym, że nie była to darowizna, a pożyczka. Po upływie terminu spłaty pożyczkodawca chce odzyskać swoje pieniądze.
W tle tych wydarzeń pojawia się również umowa z Województwem Małopolskim – klub ma otrzymać w sumie 1,5 mln zł z tytułu promocji i reklamy regionu. Jak ustalono, pierwsza transza tych pieniędzy mogła już wpłynąć, ale pytanie brzmi – kto pierwszy wyciągnie rękę po te środki? Sponsorzy? Pożyczkodawcy? Zawodnicy?
Tymczasem na oficjalnych kanałach Unii Tarnów – cisza. Kilka dni temu klub opublikował jedynie lakoniczne oświadczenie o „działaniach naprawczych” i planowanej emisji akcji. Brakuje jakiejkolwiek wizji, planu ratunkowego, a przede wszystkim – lidera.
Gorzka ironia losu – dojedźmy, by nie stracić więcej
Choć logicznym rozwiązaniem byłoby przerwanie sezonu i ograniczenie dalszego zadłużania się, sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana. Klub związany jest umową z województwem – gdyby Unia nie dokończyła sezonu, mogłaby nie otrzymać kolejnych rat pieniędzy, a to jeszcze bardziej pogrążyłoby jej finanse. W tej sytuacji, z perspektywy zarządu bardziej opłaca się dojechać sezon do końca – jakimkolwiek składem.
Tarnów może zatem kończyć sezon w tragikomicznym składzie rezerw i juniorów, byle tylko utrzymać pozory i ratować ostatnie wpływy finansowe.
Miasto może mieć poważny problem
W tym kryzysie nie tylko klub może mieć problemy. Również miasto Tarnów i jego prezydent zostaną postawieni w trudnej sytuacji. Zimą magistrat zaufał prezesowi Góralowi i przekazał aż 7 milionów złotych z publicznych pieniędzy na modernizację stadionu w Mościcach. Jeśli klub nie przetrwa, mieszkańcy słusznie mogą zapytać – na co poszły te pieniądze?
Kasprzak: „Najłatwiej jest odejść”
W studiu Canal+ głos zabrał były reprezentant Polski i wielokrotny medalista ligi, Krzysztof Kasprzak, który nie krył rozczarowania postawą byłego prezesa:
– Dziwię się, że pan prezes tak zrezygnował, a przecież gdy budował tę drużynę, to znał budżet. Wiedział, czy będą pieniądze na tych chłopaków, czy nie. Najłatwiej jest zostawić teraz wszystkich w potrzebie i odejść…
Co dalej?
Na dziś nie wiadomo, kto przejmie funkcję prezesa i czy w ogóle uda się klubowi dojechać do końca sezonu. Wiceprezes Ekstraligi Żużlowej, Ryszard Kowalski, już zasugerował konieczność przemodelowania terminarza Metalkas 2. Ekstraligi w przypadku upadłości Unii:
– Rozgrywanie rundy play-down o nic (skoro spadkowicz będzie znany) nie ma sensu.
Jednak dopóki Ekstraliga nie ogłosi wyników audytu, nie podejmie żadnych działań. Wszyscy czekają, ale zegar tyka nieubłaganie.
Czy to już koniec Jaskółek?
Z perspektywy kibiców, sponsorów, zawodników i miasta – wszystko wskazuje na to, że Unia Tarnów może nie przetrwać najbliższych tygodni. Upadek tego zasłużonego klubu byłby ciosem dla polskiego żużla. Ale patrząc na skalę chaosu, brak odpowiedzialności, fatalne decyzje i milczenie władz – trudno się dziwić, że „Jaskółki” lecą w dół. Bez steru. Bez silnika. I bez nadziei.
Poniżej pełna treść oświadczenia Rady Nadzorczej Unii Tarnów ŻSSA:
Oświadczenie Rady Nadzorczej Unii Tarnów ŻSSA po posiedzeniu w dniu 17.07.2025 r.
Rada Nadzorcza Unii Tarnów ŻSSA informuje, że w dniu 17.07.2025 r. odbyło się posiedzenie Rady Nadzorczej, podczas którego zostały podjęte kluczowe decyzje dotyczące dalszego funkcjonowania Klubu.
Z pełną odpowiedzialnością i determinacją oświadczamy, że zarówno Klub, jak i Rada Nadzorcza dołożą wszelkich starań, aby poprawić sytuacje finansowa i organizacją Unii Tarnów. Wdrażając plan naprawczy jesteśmy przekonani, ze zdołamy podołać wyzwaniom, które przyjęliśmy na siebie jako uczestnik Metalkas 2. Ekstraligi. Uważamy, że utrzymanie drużyny na bieżącym szczeblu rozgrywkowym zarówno sportowo jak i organizacyjnie jest nie tylko obowiązkiem wobec zawodników, kibiców i partnerów, ale także elementem odbudowy wiarygodności klubu na arenie sportowej i biznesowej .
W tym miejscu Rada Nadzorcza pragnie złożyć serdeczne podziękowania Głównemu Partnerowi Klubu – Województwu Małopolskiemu. Dzięki realnemu wsparciu finansowemu, możliwe było uruchomienie pierwszej transzy środków, które pozwalają na zaspokojenie najpilniejszych zobowiązań Klubu – w tym wobec zawodników oraz innych wierzycieli. To nieoceniona pomoc, bez której Klub nie mógłby istnieć.
Pod przewodnictwem Przewodniczącego Rady Nadzorczej – Pana Artura Lewandowskiego – przedstawiono i omówiono strategiczne kierunki działań naprawczych, które mają na celu uzdrowienie sytuacji finansowej Spółki oraz przywrócenie jej pełnej płynności. Wśród zapowiedzianych działań znajduje się emisja nowej serii akcji, które będą dostępne niebawem w ofercie publicznej. Każdy kibic, dotychczasowy jak i nowy sponsor, sympatyk klubu czy po prostu miłośnik żużla, będzie miał realne możliwości włączenia się w budowę tak zasłużonego klubu jakim jest trzykrotny mistrz polski – Unia Tarnów, poprzez objęcie udziałów w Spółce, co będzie miało wpływ na stabilizację finansową oraz uzyskanie maximum transparentności.
Podniesie kapitałów odbędzie się na najbliższym walnym zebraniu akcjonariuszy.
Wierzymy, że przy wsparciu naszych Partnerów, Kibiców, Samorządu oraz całej społeczności żużlowej, Klub wyjdzie z obecnych trudności i powróci na właściwe tory organizacyjne i sportowe.
Rada Nadzorcza Unii Tarnów ŻSSA
Zdjęcie: publiczny Fb Unia Tarnów ŻSSA








