Fogo Unia Leszno wykonała ogromny krok w kierunku awansu do fazy play-off PGE Ekstraligi. W piątkowym (12 czerwca br.) spotkaniu 8. kolejki beniaminek pokonał na Stadionie im. Alfreda Smoczyka mistrza Polski – PRES Grupę Deweloperską Toruń – 49:41, a dzięki odrobieniu strat z pierwszego spotkania sięgnął także po punkt bonusowy. Ostateczny wynik dwumeczu wyniósł 93:87 dla leszczynian.

To zwycięstwo może mieć kolosalne znaczenie w końcowym układzie tabeli. Jeszcze przed rozpoczęciem meczu wielu ekspertów podkreślało, że starcie w Lesznie może okazać się jednym z kluczowych dla układu miejsc premiowanych awansem do play-off. Po piątkowym wieczorze sytuacja gospodarzy znacząco się poprawiła.

Toruń szukał przełamania na wyjazdach

Dla mistrzów Polski był to kolejny ważny test. PRES Grupa Deweloperska Toruń od początku sezonu zmaga się z problemami w meczach wyjazdowych. Leszno od lat pozostaje dla torunian niezwykle niewygodnym terenem. Przed piątkowym spotkaniem goście mogli mówić o serii aż dziewięciu kolejnych porażek na stadionie im. Alfreda Smoczyka.

Początek meczu dawał jednak nadzieję na przełamanie. Już w pierwszym biegu zwyciężył Patryk Dudek, a po trzech wyścigach na tablicy wyników widniał remis 9:9.

Kluczowy okazał się czwarty wyścig. Janusz Kołodziej i Nazar Parnicki przywieźli podwójne zwycięstwo 5:1 nad Antonim Kawczyńskim i Mikkelem Michelsenem. To właśnie wtedy gospodarze objęli prowadzenie i rozpoczęli marsz po niezwykle cenne zwycięstwo.

Problemy torunian narastały

Piąty bieg pokazał, że leszczynianie zaczynają przejmować kontrolę nad spotkaniem. Keynan Rew zwyciężył przed Michelsenem i Cookiem, a przewaga gospodarzy wzrosła do sześciu punktów.

Goście odpowiedzieli w wyścigu szóstym. Kapitalnie pojechali Robert Lambert i Patryk Dudek, którzy zwyciężyli 5:1. Wydawało się, że torunianie wracają do gry.

To był jednak jedynie chwilowy zryw.

Seria trzecia należała już do gospodarzy. Świetnie dysponowany duet Piotr Pawlicki – Nazar Parnicki ponownie przywiózł podwójne zwycięstwo, a Michelsen kolejny raz zawiódł. Po ósmym wyścigu Unia prowadziła już 27:21.

Parnicki bohaterem Leszna

Jednym z najjaśniejszych punktów gospodarzy był Nazar Parnicki. Ukrainiec z polskim paszportem pojechał bardzo dojrzałe zawody i wielokrotnie ratował zespół w kluczowych momentach.

Szczególnie ważny był dziewiąty bieg. Wprowadzony jako rezerwa zwykła za Grzegorza Zengotę młodzieżowiec wraz z Januszem Kołodziejem wywalczył kolejne cenne punkty. Choć Robert Lambert zdołał na dystansie wyprzedzić Parnickiego, gospodarze i tak zwiększyli przewagę.

Po dziesięciu wyścigach było już 35:25 dla leszczynian.

Lambert walczył samotnie

W ekipie mistrzów Polski praktycznie bez zarzutu prezentował się jedynie Robert Lambert. Brytyjczyk zdobył aż 16 punktów (w sześciu startach) i był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem swojej drużyny.

Niewiele mógł jednak zrobić, gdy wsparcie kolegów było ograniczone. Zawiedli przede wszystkim Norick Bloedorn oraz Mikkel Michelsen. Niemiec zakończył mecz bez punktu, natomiast Duńczyk długo nie potrafił znaleźć odpowiednich ustawień.

Torunianie próbowali ratować sytuację rezerwami taktycznymi. W jedenastym biegu Lambert pojawił się za Michelsena. Początkowo zanosiło się nawet na większe odrobienie strat, ale najpierw upadł Keynan Rew, a później Patryk Dudek został wykluczony za dotknięcie taśmy.

Ostatecznie gospodarze utrzymali bezpieczną przewagę.

Debiut, który zapamięta na długo

Piękną historię napisał także Emil Konieczny. Młody zawodnik Unii zastąpił Kacpra Manię w dwunastym wyścigu i zdobył pierwszy punkt w karierze na poziomie PGE Ekstraligi.

Co więcej, nie był to punkt podarowany. Konieczny efektownie wyprzedził Mikołaja Duchińskiego po zdecydowanym ataku na początku czwartego okrążenia, czym wzbudził aplauz kibiców zgromadzonych na stadionie.

Bonus przypieczętowany

Przed biegami nominowanymi gospodarze prowadzili 42:36. Toruń wciąż miał matematyczne szanse nie tylko na odrobienie strat w meczu, ale również na obronę punktu bonusowego.

Warunek był jeden – potrzebne było mocne zakończenie zawodów.

W czternastym biegu Michelsen wygrał wprawdzie wyścig, ale Piotr Pawlicki i Keynan Rew nie dali się wyprzedzić Emilowi Sajfutdinowowi. Dzięki temu Unia utrzymała sześciopunktową przewagę.

W ostatnim wyścigu torunianie potrzebowali rezultatu 5:1, by w dwumeczu był remis. Wówczas bonus nie trafiłby do żadnej z walczących w Lesznie drużyn. Nic takiego się jednak nie wydarzyło. Ben Cook zwyciężył przed Lambertem i Kołodziejem, a gospodarze przypieczętowali triumf 49:41.

Najważniejszą informacją dla kibiców z Leszna był jednak wynik dwumeczu – 93:87 dla Unii, co oznaczało zdobycie dodatkowego punktu bonusowego.

Kołodziej liderem, mistrz znów bez odpowiedzi

Najskuteczniejszym zawodnikiem Fogo Unii był Janusz Kołodziej, który zdobył 11 punktów. Bardzo dobrze spisali się również Nazar Parnicki (10+2), Ben Cook (9) oraz Piotr Pawlicki (8).

Po stronie torunian błyszczał Lambert (16), ale zabrakło odpowiedniego wsparcia pozostałych liderów.

Dla Unii to zwycięstwo może okazać się jednym z najważniejszych w całym sezonie. Beniaminek nie tylko pokonał aktualnego mistrza Polski, ale także zgarnął pełną pulę – dwa punkty za wygraną i bonus za lepszy bilans dwumeczu.

Toruń natomiast po raz kolejny potwierdził, że największym problemem zespołu pozostają mecze wyjazdowe. Jeśli mistrzowie Polski chcą myśleć o obronie tytułu, muszą jak najszybciej znaleźć sposób na skuteczniejszą jazdę poza własnym stadionem. W Lesznie znów byli bowiem tylko tłem dla rozpędzonych „Byków”.


Punktacja

Fogo Unia Leszno – 49

9. Grzegorz Zengota – 2+2 (1*,1*,-,-)

10. Janusz Kołodziej – 11 (3,2,3,2,1)

11. Ben Cook – 9 (2,1,1,2,3)

12. Keynan Rew – 7+1 (0,3,3,w,1*)

13. Piotr Pawlicki – 8 (2,1,3,0,2)

14. Nazar Parnicki – 10+2 (3,2*,2*,1,2)

15. Kacper Mania – 1 (1,0,-)

16. Emil Konieczny – 1+1 (1*)

PRES Grupa Deweloperska Toruń – 41

1. Patryk Dudek – 8+1 (3,2*,0,t,3,0)

2. Robert Lambert – 16 (3,3,2,3,3,2)

3. Norick Bloedorn – 0 (0,0,-,-)

4. Mikkel Michelsen – 5 (0,2,0,-,3)

5. Emil Sajfutdinow – 7 (1,3,2,1,0)

6. Antoni Kawczyński – 2 (0,1,0,1)

7. Mikołaj Duchiński – 2 (2,0,0)

8. Nicolai Heiselberg – 1 (1)


Bieg po biegu

1. Dudek, Cook, Zengota, Bloedorn – 3:3 (3:3)

2. Parnicki, Duchiński, Mania, Kawczyński – 4:2 (7:5)

3. Lambert, Pawlicki, Sajfutdinow, Rew – 2:4 (9:9)

4. Kołodziej, Parnicki, Kawczyński, Michelsen – 5:1 (14:10)

5. Rew, Michelsen, Cook, Bloedorn – 4:2 (18:12)

6. Lambert, Dudek, Pawlicki, Mania – 1:5 (19:17)

7. Sajfutdinow, Kołodziej, Zengota, Duchiński – 3:3 (22:20)

8. Pawlicki, Parnicki, Heiselberg, Michelsen – 5:1 (27:21)

9. Kołodziej, Lambert, Parnicki, Dudek – 4:2 (31:23)

10. Rew, Sajfutdinow, Cook, Kawczyński – 4:2 (35:25)

11. Lambert, Parnicki, Kawczyński (Dudek – t), Rew (w/u) – 2:4 (37:29)

12. Lambert, Cook, Konieczny, Duchiński – 3:3 (40:32)

13. Dudek, Kołodziej, Sajfutdinow, Pawlicki – 2:4 (42:36)

14. Michelsen, Pawlicki, Rew, Sajfutdinow – 3:3 (45:39)

15. Cook, Lambert, Kołodziej, Dudek – 4:2 (49:41)

Wynik dwumeczu:

Fogo Unia Leszno – PRES Grupa Deweloperska Toruń 93:87

Punkt bonusowy:

Bonus dla Fogo Unii Leszno.