Kategoria U24 od lat miała być jednym z najważniejszych etapów przejściowych między żużlem juniorskim a w pełni zawodowym ściganiem. Miała dawać młodym Polakom coś, czego wcześniej często brakowało – czas, miejsce w składzie i możliwość regularnego zbierania doświadczenia już po zakończeniu wieku juniora. Tyle że sama obecność zawodnika w formacji U24 nie musi jeszcze oznaczać, że rzeczywiście zbliża się on do samodzielnego funkcjonowania w dorosłym speedwayu.
Właśnie dlatego warto spojrzeć na tę kategorię nie przez pryzmat samych nazwisk czy liczby zawodników pojawiających się w składach, ale przede wszystkim przez ich aktywność na torze, liczbę startów i gotowość do szukania ścigania poza Polską. Zebrane dane pokazują bowiem, że czternaście nazwisk może wyglądać na całkiem pokaźną grupę, ale jej rzeczywisty potencjał jest znacznie trudniejszy do oceny.
Kto rzeczywiście wykorzystuje okres U24 jako trampolinę do dorosłej kariery? Kto szuka każdej możliwej okazji do jazdy, również poza krajowymi rozgrywkami? I wreszcie – ilu zawodników po przekroczeniu tej granicy wieku będzie miało jeszcze realną możliwość kontynuowania kariery?
Na te pytania, analizując tegoroczne statystyki polskich zawodników U24, odpowiada Wojciech Reslerowski ze strony kibic-zuzla.pl. Jego zestawienie pokazuje, że sama liczba zawodników objętych programem nie mówi jeszcze wszystkiego o skuteczności tego rozwiązania.
Myślę, że warto wrócić do statystyk. Zajmę się teraz polskimi zawodnikami U24, czyli sztuczną kategorią wiekową, mającą podobno pomóc młodym żużlowcom wejść w prawdziwą dorosłość. Co zatem mogę wyciągnąć z zebranych danych?
W tym roku na torach żużlowych w Europie pojawiło się 14 polskich żużlowców z kategorii wiekowej U24. Czy to dużo czy mało? Wygląda niby nieźle, ale diabeł tkwi w szczegółach.
Pięciu z nich startowało lub startuje raczej symbolicznie. Bartosz Nowak, Kacper Grzelak, Mateusz Bartkowiak, Krzysztof Sadurski oraz Kacper Mateusz Grzelak w sumie wystartowali w… 17 zawodach. Jednocześnie w sumie w 13 imprezach byli w składzie, ale nie wystartowali. Jaka jest ich szansa na dorosły żużel?
Zostaje zatem dziewiątka.
Aż ośmiu z czternastu zawodników jeździło tylko w Polsce lub wyjeżdżało zagranicę jedynie w ramach polskich rozgrywek. Wg mnie szansa na kontynuowanie przez nich kariery po skończeniu 24 lat jest mała, żeby nie powiedzieć symboliczna. Wśród nich są Miłosz Wysocki, Mateusz Bartkowiak, Dawid Rempała, Michał Curzytek.
Pozostała szóstka żużlowców jednak zagranicą jeździ i większość z nich robi to dość regularnie.
Kacper Łobodziński (22 lata):
23 starty na 13 torach, w tym 5 meczów w Allsvenskan
Jakub Krawczyk (22 lata):
26 startów na 18 torach, w tym IPE U24 w Debreczynie oraz 9 meczów w Bauhaus Ligan
Sebastian Szostak (23 lata):
31 startów na 14 torach, w tym Oberkrämer Pokal w Wolfslake, Puchar MACEC w Pardubicach oraz 1 mecz w Allsvenskan
Kacper Pludra (24 lata):
14 startów na 10 torach, w 1 mecz w Bundeslidze
Bartłomiej Kowalski (24 lata):
24 starty na 13 torach, w tym 3 mecze w Speedway Ligaen
Mateusz Cierniak (24 lata):
37 startów na 24 torach, w tym 11 meczów w Bauhaus Ligan oraz 8 meczów w Speedway Ligaen
Jak widać, Mateusz Cierniak jest tutaj osobną kategorią. Ci żużlowcy chcą się rozwijać, szukają startów, choć widać wyraźny spadek startów Kacpra Pludry i Bartłomieja Kowalskiego zagranicą., a przecież oni mają po 24 lata.
Dodam jeszcze, że trzech chłopaków nie kontynuuje kariery po skończeniu wieku juniora: Mikołaj Czapla, Olivier Buszkiewicz oraz Piotr Świercz.
Jeśli chodzi o obecnych 25-latków, to w ub. roku przygodę ze speedwayem zakończył Mateusz Świdnicki, natomiast Wiktor Lampart odjechał w obecnym sezonie zaledwie 9 imprez (wszystkie w Polsce). Jedynie Jakub Miśkowiak jeździ na serio.
Teraz chyba najtrudniejsze pytanie: czy przywilej startowania jako zawodnik U24 pomaga w karierze, czy jedynie sztucznie ją przedłuża na kolejne trzy lata?
Ja swoją odpowiedź wypracowałem kilka lat temu. Już w wieku juniora wyznaczani są zawodnicy, na których się stawia. Reszta może próbować, ale muszą włożyć dużo więcej wysiłku w kontynuowanie przygody ze speedwayem. Jeśli chodzi o wspomnianą szóstkę, to wg mnie pięciu pierwszy chłopaków będzie musiało włożyć bardzo dużo pracy i samozaparcia, żeby dostać szansę od polskich działaczy.
Źródło: kibic-zuzla.pl
Zdjęcie: Patrycja Knap








