Właśnie wystartował nowy sezon PGE Ekstraligi zapowiadający się jako jeden z najbardziej interesujących w ostatnich latach.

Po siedemnastu latach oczekiwania w 2025 roku mistrzostwo Polski ponownie zdobył KS Toruń (występujący pod nazwą PRES Toruń) i klub z grodu Kopernika nie ukrywa, że chce zbudować nową mistrzowską serię.

Na drodze Torunian stanie jednak niezwykle groźny rywal – Betard Sparta Wrocław, która ostatni raz sięgała po złoto w 2021 roku. Wrocławianie mają ambicję powrotu na najwyższy stopień podium, a wielu obserwatorów uważa, że to właśnie oni mogą przerwać dominację aktualnych mistrzów. Spartanie w piątkowym meczu pierwszej kolejki PGE Ekstraligi na torze Stadionu Olimpijskiego rozgromili Stelmet Falubaz Zielona 65-26. W ekipie gospodarzy praktycznie nie było słabych punktów, a trzech liderów z bonusami zanotowało komplety punktów.


Mistrz po 17 latach znów na szczycie

Dla toruńskiego klubu poprzedni sezon był historyczny. KS Toruń po raz pierwszy od 2008 roku sięgnął po drużynowe mistrzostwo Polski, kończąc długie lata oczekiwania kibiców. Sukces ten tylko zaostrzył apetyty w klubie, który chce utrzymać się na szczycie polskiego żużla.

Zespół prowadzony przez Piotra Barona udowodnił w poprzednich rozgrywkach, że potrafi wygrywać zarówno na wyjazdach, jak i na własnym torze. W sezonie mistrzowskim torunianie pozostawali niezwykle trudnym przeciwnikiem dla każdego zespołu, a ich domowy stadion był jedną z najmocniejszych twierdz ligi – w całych rozgrywkach nie przegrali tam ani jednego spotkania.

Jednocześnie w półfinale play-offów pokonali drużynę z Wrocławia, co dla wielu było jednym z kluczowych momentów sezonu. Dziś pierwszy test ubiegłorocznych drużynowych mistrzów Polski. O godzinie 19:30 na torze w Lublinie rozpoczynają rywalizację z ubiegłorocznym wicemistrzem – Orlen Oil Motorem.


Sparta chce odwrócić scenariusz

W bieżącym sezonie sytuacja może się jednak odwrócić. Sparta Wrocław ma bardzo stabilny skład i – co ważne – zachowała wszystkie kluczowe nazwiska z poprzednich rozgrywek.

Drużynę prowadzi nowy szkoleniowiec, legendarny zawodnik Piotr Protasiewicz, który po zakończeniu kariery zawodniczej rozpoczął pracę trenerską w Zielonej Górze.

W składzie seniorskiej formacji Spartan znajdują sie następujący zawodnicy:

  • Brady Kurtz
  • Artiom Łaguta
  • Maciej Janowski
  • Dan Bewley
  • Bartłomiej Kowalski (U24)

Formację juniorską stworzą natomiast Mikkel Andersen oraz Marcel Kowolik i Nikodem Mikołajczyk.

Stabilność kadrowa może okazać się jednym z najważniejszych atutów wrocławskiego zespołu.


Zbigniew Lech: „Sparta to drużyna, która ma papiery na mistrza”

Szanse wrocławian dostrzegają także eksperci. Jednym z nich jest Zbigniew Lech, który w rozmowie z portalem Pobandzie wskazał Spartę jako jednego z głównych kandydatów do złota.

Jego zdaniem kluczem do sukcesu może być konstrukcja całej drużyny i wzajemne uzupełnianie się zawodników.

Sparta to drużyna, która ma papiery na mistrza Polski i – patrząc na nazwiska – nie powinna mieć z tym większego problemu. Zespół naprawdę ma kim jechać, posiada prawdziwych liderów, a cała drużyna jest tak skonstruowana, że może się wzajemnie uzupełniać. Gdy jeden zawodnik będzie miał słabszy dzień, od razu ktoś inny może pojechać lepiej – przyznaje Zbigniew Lech w rozmowie z PoBandzie.


Stadion Olimpijski – twierdza Wrocławia

Jednym z największych atutów wrocławian może być ich domowy tor na Stadion Olimpijski we Wrocławiu.

W ostatnich latach niewiele zespołów potrafiło wygrywać na tym obiekcie. Co więcej, torunianie nie triumfowali tam od bardzo dawna – ostatni raz dokonali tego w 2014 roku.

Zdaniem ekspertów to może mieć ogromne znaczenie w rywalizacji o najwyższe cele.

Jest Sparta mocna u siebie. Choć tor we Wrocławiu jest dość łatwy, jeśli chodzi o trajektorie, to sama nawierzchnia potrafi sprawiać problemy – zdarza się, że nawet miejscowi nie potrafią się na niej dobrze odnaleźć. Mimo to Stadion Olimpijski pozostaje dużym atutem gospodarzy – mówi ekspert.


Rywalizacja, która może zdefiniować sezon

Wszystko wskazuje na to, że walka o mistrzostwo Polski w sezonie PGE Ekstraligi ponownie rozegra się między kilkoma najmocniejszymi zespołami z ubiegłego sezonu (Lublin, Toruń, Wrocław), a starcia Pres Torunia ze Spartą mogą być kluczowe dla losów całych rozgrywek.

Z jednej strony stoi drużyna mistrzów Polski, która chce rozpocząć nową erę sukcesów i obronić tytuł zdobyty w 2025 roku, po siedemnastu latach przerwy. Z drugiej – ambitny zespół z Wrocławia, który ma stabilny skład, ogromne doświadczenie i jeden z najtrudniejszych torów w lidze.

Jeżeli wrocławianie wykorzystają swoje atuty – przede wszystkim kolektyw zespołu oraz siłę własnego stadionu – mogą okazać się drużyną zdolną zdetronizować mistrzów z Torunia i ponownie sięgnąć po złoto.

Źródło: pobandzie.com.pl
Zdjęcie: Maciej Trubisz