W czerwcu 2025 roku mija dokładnie 30 lat od śmierci Adolfa Jagody – jednego z pionierów żużla w Tarnowie, sportowca, który zapisał się na trwałe w historii sekcji żużlowej Unii Tarnów jako jeden z jej współtwórców i pierwszych reprezentantów na ligowych torach. Jagoda zmarł 23 czerwca 1995 roku w wieku 67 lat. Był jednym z tych ludzi, którzy tworzyli podstawy czarnego sportu w Mościcach w czasach, gdy wszystko – od toru po motocykle – budowano niemal od zera, głównie pasją i zaangażowaniem.
Początki tarnowskiego żużla i narodziny sekcji
Sport żużlowy narodził się w Tarnowie w połowie lat 50. ubiegłego wieku. Kluczową rolę odegrała w tym Zakładowa Sekcja Motorowa oraz Polski Związek Motorowy. Dzięki wsparciu ówczesnego dyrektora Zakładów Azotowych – Henryka Gładeckiego – już w 1956 roku rozpoczęto przygotowania do założenia sekcji żużlowej przy ZKS Unia Tarnów. Oficjalne utworzenie sekcji nastąpiło jeszcze pod koniec tego samego roku.
Wiosną 1957 roku bieżnia lekkoatletyczna na stadionie w Mościcach została przebudowana na tor żużlowy. Zbudowano bandy, ogrodzenie oraz parking dla motocykli. Pierwsze treningi odbywały się na torze w Rzeszowie, a już 21 kwietnia 1957 roku tarnowianie zadebiutowali w oficjalnych rozgrywkach ligowych. Przeciwnikiem Unii był zespół AMK Kraków. Choć inauguracja zakończyła się porażką 18:34, to wydarzenie to zapoczątkowało trwającą już niemal 70 lat historię żużla w Tarnowie.
Adolf Jagoda – pierwszy skład, pierwsze punkty
Adolf Jagoda urodził się 14 listopada 1928 roku w podtarnowskich Szczepanowicach. Był aktywnym członkiem sekcji motocyklowej Unii, a gdy w 1956 roku powstała sekcja żużlowa, bez wahania do niej dołączył. W sezonie 1957 – pierwszym w historii Unii Tarnów – był jednym z zawodników, którzy reprezentowali klub w ówczesnej III lidze (grupa południowa).
W tej samej grupie rywalizowały drużyny: CKS Czeladź, AMK Kraków, Legia Krosno i rezerwy Sparty Wrocław. Tarnowianie ukończyli sezon na trzecim miejscu. Jagoda miał wówczas okazję występować obok takich pionierów jak Marian Curyło, Benedykt Bogdanowicz, Józef Śledź, Władysław Kamiński czy Zygmunt Pytko (znany także jako Pytka). Do drużyny należał też Romuald Iżewski – współtwórca legendarnego polskiego silnika żużlowego FIS.
Szczególne znaczenie miało spotkanie rozegrane 21 lipca 1957 roku, kiedy to uroczyście otwarto tor żużlowy w Tarnowie. W debiucie gospodarze pokonali rezerwy Sparty Wrocław, a w składzie Unii nie zabrakło oczywiście Adolfa Jagody.

Zawodnik z charakterem
Choć kariera Adolfa Jagody nie trwała długo i przypadła na czasy, w których żużel dopiero raczkował, jego postawa, zaangażowanie i odwaga torowa były wzorem dla kolejnych pokoleń. Nie dysponował ani najlepszym sprzętem, ani wieloletnim zapleczem treningowym – nadrabiał jednak ambicją i chęcią reprezentowania Tarnowa.
Zachowane relacje oraz wpisy w kronikach klubowych wskazują, że Jagoda był zawodnikiem niezwykle sumiennym, a także lubianym przez kolegów z toru. Dla wielu młodszych żużlowców stał się wzorem lokalnego patrioty, który – mimo skromnych warunków – walczył z pełnym zaangażowaniem dla klubu ze swojego regionu.
Śmierć i pamięć
Adolf Jagoda zmarł 23 czerwca 1995 roku, mając 67 lat. Został pochowany w rodzinnych stronach, pozostawiając po sobie pamięć jako jeden z pionierów żużla w Tarnowie. Choć jego nazwisko nie pojawia się w tabelach najwyższych lig ani w medalowych zestawieniach, jego wkład w rozwój tarnowskiego czarnego sportu jest nieoceniony.
Bez takich ludzi jak Jagoda nie byłoby Unii Tarnów – klubu, który w późniejszych dekadach wychował takich mistrzów jak Tomasz Gollob, Janusz Kołodziej czy Leon Madsen. Dziś, 30 lat po jego śmierci, warto przypomnieć sylwetkę człowieka, który z odwagą i pasją stawiał pierwsze kroki na żużlowych torach Małopolski.
Źródła:
- Adam Gomółka, „Historia żużla w Tarnowie”, Kronika klubowa ZKS Unia Tarnów
- Archiwum PZM – dokumentacja dot. sekcji żużlowych w latach 1956–1958
- „Tarnowskie Azoty i sport motorowy” – wspomnienia Henryka Gładeckiego, Archiwum Zakładów Azotowych
- „Z jaskółką na plastronie” – (zdjęcia pochodzą z tej publikacji).
🕯 Cześć jego pamięci.
Niech historia Adolfa Jagody pozostanie w świadomości tarnowskich kibiców jako przypomnienie, że fundamenty wielkich klubów budują często ci, których nazwiska nie rozbrzmiewają głośno, ale których serce bije zawsze dla drużyny.






