Mecz pełen walki, ale bez nagrody
Zaległy mecz 13. rundy PGE Ekstraligi pomiędzy Innpro ROW-em Rybnik a Bayersystem GKM-em Grudziądz zakończył się wygraną gości, choć przez większą część spotkania to gospodarze napędzali emocje i skutecznie rzucali wyzwanie faworytowi. Kibice przy G72 mogli długo wierzyć w sensację, ale ostatecznie to Grudziądzanie wrócili do domu z kompletem punktów, kluczowym w kontekście walki o play-offy.
ROW walczył do końca, ale to GKM był skuteczniejszy
Choć Rybnik przystępował do meczu z pozycji drużyny, która już nie liczy się w walce o fazę play-off, w niedzielny wieczór podopieczni Piotra Żyto pokazali, że nikt nie powinien ich lekceważyć. Przez całe spotkanie toczyli wyrównaną walkę z ekipą Roberta Kościechy, a wynik był otwarty aż do biegów nominowanych.
Dużą niespodziankę sprawili miejscowi juniorzy, którzy w biegu młodzieżowym pokonali 5:1 uznawaną za solidną parę młodzieżową GKM-u. Wydawało się, że ten moment może być impulsem dla ROW-u, by pójść za ciosem. Niestety, zawiedli liderzy.
Trener Żyto nie owijał w bawełnę: „Zabrakło punktów Tungate’a, Pedersena i Holdera”
Po zakończeniu spotkania trener Piotr Żyto udzielił komentarza na antenie Canal+ Sport. Wskazał trzy ogniwa, które jego zdaniem zawiodły najbardziej – były to filary drużyny, od których oczekuje się najwięcej.
– Na pewno zabrakło punktów Tungate’a, Pedersena i Holdera. Trochę za mało. Gdyby zdobyli po dwa więcej, to wynik byłby odwrotny – ocenił bez ogródek szkoleniowiec ROW-u.
Słowa trenera trafnie oddają przebieg meczu. Zawodnicy, którzy w teorii mieli być siłą napędową rybniczan, nie dojeżdżali na odpowiednich pozycjach i często przegrywali ważne pojedynki. Mimo ambitnej postawy zespołu, brak liderów był widoczny i nie pozwolił na sprawienie niespodzianki.
Postęp młodzieży cieszy. „Widać chęć i wolę walki”
Jednym z nielicznych jasnych punktów w zespole gospodarzy był występ młodzieżowców. Kacper Tkocz i Paweł Trześniewski nie tylko wygrali bieg młodzieżowy, ale także pokazali dużą determinację i energię.
– Widać postęp tych młodzieżowców, co mnie bardzo cieszy, bo w lidze U24 też sobie całkiem dobrze radzą. Widać tę chęć, zaangażowanie i taką wolę walki. Takie punkty zdobywane też są bardzo ważne – pochwalił swoich młodszych podopiecznych Żyto.
W kontekście budowy drużyny na przyszłość i walki w play-down może to być jeden z najważniejszych wniosków z niedzielnego meczu. Juniorzy pokazują, że mają potencjał, by w kolejnych sezonach stanowić solidny fundament drużyny.
Co się dzieje z Rohanem Tungate’em? Trener ujawnia problemy sprzętowe
Niepokojąco wygląda forma Rohana Tungate’a, który rozpoczął sezon z dużym impetem, ale z każdym tygodniem wyraźnie tracił formę. W niedzielnym meczu Australijczyk nie potrafił odnaleźć właściwego rytmu, a jego jazda była pozbawiona błysku. Trener Żyto wprost wskazał na problemy techniczne, które mogą być głównym powodem zjazdu formy byłego lidera ROW-u.
– To prawda. Rohan ma chyba problemy ze sprzętem, bo to widać, że nie jedzie dobrze – tłumaczył szkoleniowiec.
Problemy sprzętowe Tungate’a to jednak tylko jedna strona medalu. Nicki Pedersen i Jack Holder również nie zdołali spełnić oczekiwań, a ich łączna zdobycz punktowa była zbyt skromna, by przeciwstawić się solidnemu kolektywowi z Grudziądza.
ROW z honorem, GKM z punktami
Choć wynik 40:50 nie satysfakcjonuje gospodarzy, ich postawa nie przyniosła wstydu. ROW Rybnik pokazał charakter, pojechał w tym spotkaniu odważnie i momentami naprawdę imponująco. Na tle silnego GKM-u zespół Piotra Żyto wypadł lepiej, niż wskazywałyby przewidywania.
Dla Grudziądzan była to jednak wygrana, która może okazać się kluczowa w kontekście awansu do fazy play-off. Wciąż nie mogą być pewni udziału w czołowej czwórce, ale trzy punkty wywiezione z Rybnika mocno przybliżyły ich do celu. A ten wymarzony cel jest naprawdę baradzo, bardzo blisko…








