Tragiczny wypadek, który zmienił wszystko
23 kwietnia 2017 roku Tomasz Gollob, jeden z najwybitniejszych żużlowców w historii Polski, uległ poważnemu wypadkowi na torze motocrossowym w Chełmnie. W wyniku zdarzenia doznał poważnego uszkodzenia rdzenia kręgowego, co skutkowało paraliżem dolnej części ciała. Od tego czasu legendarny mistrz świata z 2010 roku prowadzi codzienną walkę o powrót do zdrowia.
Lata rehabilitacji i bolesna rzeczywistość
Od momentu wypadku Tomasz Gollob nie ustaje w walce o poprawę swojego stanu zdrowia. Intensywne treningi rehabilitacyjne, konsultacje ze specjalistami i ogromna determinacja – to wszystko pozwala mu prowadzić życie w miarę normalne. Niestety, mimo wielu starań, ból i różne powikłania towarzyszą mu nieustannie.
– „Normalny człowiek nigdy nie zazna takiego bólu, z którym żyję od ośmiu lat” – wyznał w rozmowie z WP SportoweFakty. – „To jest coś niewyobrażalnego. W trakcie kariery żużlowej miałem wiele poważnych wypadków i kontuzji, ale nigdy nie czułem takiego bólu.”
Jednym z największych problemów są infekcje, które cyklicznie pogarszają jego stan zdrowia. W lutym 2025 roku Gollob ponownie trafił do szpitala, gdzie lekarze zajęli się jego układem moczowym. – „Niestety, znów jestem bardzo chory. Przez dwa tygodnie byłem w szpitalu MSWiA w Bydgoszczy. Dopiero wyszedłem, a już w kolejnym tygodniu mam zaplanowane konsultacje z profesorem Markiem Haratem” – mówił w wywiadzie.
Spastyczność mięśni i walka z bólem
Poza infekcjami, legendarny żużlowiec zmaga się również ze spastycznością mięśni. To schorzenie, które powoduje mimowolne skurcze i napięcia, wywołując ogromny ból. Nawet drobne bodźce, jak zmiana temperatury czy podmuch wiatru, mogą wywoływać trudne do zniesienia dolegliwości.
– „Mam obniżoną odporność, a każda najdrobniejsza infekcja kończy się 40-stopniową gorączką. Trudno to opanować i dlatego muszę być pod stałą opieką lekarzy” – tłumaczy.
Rehabilitacja: wytrwałość mimo trudności
Mimo problemów zdrowotnych, Gollob nie rezygnuje z rehabilitacji. Przez lata podkreślał, jak ważne jest systematyczne ćwiczenie, choć przyznaje, że z każdym rokiem staje się to coraz trudniejsze. – „Jeszcze rok temu wytrzymywałem ponad godzinę w pozycji pionowej przy specjalnym urządzeniu. Teraz jest to dużo trudniejsze, bo szybciej się męczę” – przyznaje.
Każdy dzień to walka, ale Tomasz Gollob nie poddaje się. – „Nie traktuję rehabilitacji jako bicia rekordów, ale jako coś, co pozwala mi poprawić funkcjonowanie na co dzień. Problem w tym, że intensywne ćwiczenia sprawiają, iż ból w nogach staje się jeszcze większy” – dodaje.
Tomasz Gollob w roli eksperta i komentatora
Pomimo trudności zdrowotnych Gollob nie zamierza odcinać się od żużla. Praca eksperta telewizyjnego w Canal+ stała się dla niego ogromnym wsparciem psychicznym i sposobem na pozostanie w ukochanym sporcie.
– „Na szczęście wróciłem już do domu. Dzięki Bogu te dolegliwości przytrafiły się przed rozpoczęciem sezonu żużlowego. Teraz potrzebuję kilku dni odpoczynku, a potem zobaczymy, co o moich problemach powie profesor. Wtedy będę wiedział nieco więcej. Nie załamuję się i chcę funkcjonować normalnie. Chciałbym od początku sezonu komentować mecze w Canal+. Naprawdę wierzę, że to możliwe.”
Drastyczna zmiana wagi
W ciągu ostatnich lat Gollob przeszedł kilka operacji, które wpłynęły na jego wagę. W programie „Kolegium Żużlowe” w Canal+Sport zdradził, że jeszcze niedawno ważył blisko 100 kilogramów, co było wynikiem przyjmowania sterydów i leków. Jednak dzięki zmianie trybu życia udało mu się schudnąć aż 30 kg.
– „Jeszcze w poprzednim sezonie ważyłem około 100 kilogramów i nie mogłem nic z tym zrobić. Przeszedłem cztery czy pięć operacji w bardzo krótkim czasie, a organizm na lekach oraz sterydach inaczej się zachowuje” – wyjaśniał.
Nadzieja i determinacja
Mimo ogromnych przeciwności losu Tomasz Gollob nie przestaje wierzyć w lepszą przyszłość. Każdy dzień to dla niego nowe wyzwanie, ale jednocześnie dowód na to, że warto walczyć. Choć stan zdrowia mistrza świata wciąż pozostaje niepewny, jego niezłomny charakter inspiruje kolejne pokolenia fanów żużla i ludzi, którzy również mierzą się z trudnościami.
– „Zapewniam, że nie poddam się. Cały czas walczę i wszystko podporządkowuję temu, by było jak najlepiej” – mówi z determinacją.
Jego historia to nie tylko opowieść o triumfach sportowych, ale przede wszystkim o niezłomnej walce, odwadze i sile charakteru. Tomasz Gollob udowadnia, że nawet największe przeciwności losu nie są w stanie złamać człowieka, który ma wolę walki.






