Emocje po półfinałowym rewanżu PGE Ekstraligi w Lublinie długo nie opadną. Orlen Oil Motor Lublin pewnie pokonał Bayersystem GKM Grudziądz i zameldował się w wielkim finale, ale prawdziwe poruszenie wywołało wydarzenie z 15. biegu. Na torze doszło do niebezpiecznej sytuacji z udziałem lidera „Koziołków” Bartosza Zmarzlika i młodego Bartosza Bańbora.
Groźny incydent na prostej
Motor prowadził podwójnie – Zmarzlik i Bańbor jechali pewnie przed duetem grudziądzan: Michaelem Jepsenem Jensenem i Janem Przanowskim. Na wyjściu z drugiego łuku pierwszego okrążenia doszło jednak do dramatycznego zwrotu akcji. Zmarzlik nie zareagował na obecność swojego kolegi z zespołu i wyniósł się na zewnętrzną, wypychając Bańbora w bandę. Junior Motoru upadł na tor, a tylko refleks rywali sprawił, że nie doszło do tragedii – Jensen i Przanowski w ostatniej chwili minęli leżącego na torze 18-latka.
Publiczność zamarła, a sędzia nie miał wątpliwości – Zmarzlik został wykluczony z powtórki. Sam zainteresowany natychmiast przeprosił kolegę, a Bańbor, ku uldze wszystkich, wstał o własnych siłach.
„Kuchnia Meczu” odsłoniła kulisy
O ile w parkingu Zmarzlik i Bańbor szybko sobie wyjaśnili zajście, o tyle kamery Canal+ uchwyciły gorącą rozmowę mechanika juniora Motoru – Dawida Lamparta z trenerem Maciejem Kuciapą. Fragment pojawił się w niedzielnym Magazynie PGE Ekstraligi:
– Dawid Lampart: „Maciek…”
– Maciej Kuciapa: „Co ja ci mogę powiedzieć? To nie jest na teraz, dobra? Róbmy, a pogadamy sobie później.”
– Dawid Lampart: „Ja wiem, ale to nie jest pierwszy raz.”
– Maciej Kuciapa: „Dawid, nie teraz. (…) Spokojnie, ja wiem.”
Krótka wymiana zdań sugeruje, że w sztabie Motoru nie po raz pierwszy pojawia się temat agresywnej jazdy czterokrotnego mistrza świata wobec klubowych partnerów.
Historia zatacza koło – Manchester 2021
Incydent w Lublinie nie jest bowiem pierwszym takim przypadkiem w karierze Zmarzlika. Najgłośniejsza sytuacja miała miejsce w finale Speedway of Nations 2021 w Manchesterze. Polska, mając ogromną szansę na historyczne złoto, straciła je po kolizji właśnie między Zmarzlikiem a Maciejem Janowskim. Lider Motoru zajechał wtedy drogę swojemu partnerowi, powodując jego upadek. W efekcie Polska przegrała finałowy bieg z Wielką Brytanią 4:5 i musiała zadowolić się kolejnym srebrnym medalem. Do dziś biało-czerwoni nie zdobyli złota w tej imprezie.
Motor gra dalej o złoto
Choć nastroje po meczu były mieszane, faktem pozostaje, że Motor Lublin pewnie awansował do finału. Tam czeka na nich Pres Toruń – pierwszy mecz odbędzie się 21 września na Motoarenie, a rewanż tydzień później na Stadionie im. Edwarda Jancarza w Lublinie.
Nad „Koziołkami” wisi jednak pytanie: czy incydent z Bańborem był tylko niefortunnym zdarzeniem, czy może sygnałem większego problemu, który może odezwać się w najważniejszych meczach sezonu?
Zdjęcie: Patrycja Knap






