Artiom Łaguta może być największym wzmocnieniem Betard Sparty Wrocław przed niezwykle ważnym starciem z Gezet Stalą Gorzów. Jeszcze kilka dni temu scenariusz zakładający powrót lidera wrocławskiej drużyny na mecz zaplanowany na niedzielę 14 czerwca wydawał się praktycznie nierealny. Teraz sytuacja zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Sam zawodnik przekazał kibicom bardzo optymistyczne informacje, które momentalnie rozbudziły nadzieje we Wrocławiu.

Kontuzje w ostatnich tygodniach mocno skomplikowały sytuację Betard Sparty. Wrocławianie muszą radzić sobie bez Daniela Bewleya czy Mikkela Andersena. Problemy zdrowotne dopadły również Artioma Łagutę. Dla zespołu Piotra Protasiewicza oznaczało to ogromne osłabienie, bo przecież mowa o dwóch absolutnych filarach drużyny i zdolnym juniorze z Danii. Na szczęście dla Wrocławian, Spartanie poradzili sobie bez wspomnianej trójki żużlowców i wygrali wyjazdowy mecz w Częstochowie 48-42 z włókniarzem. Dlatego ewentualny powrót byłego indywidualnego mistrza świata byłby dla Sparty informacją wręcz bezcenną.

Sam Łaguta w mediach społecznościowych przekazał kibicom bardzo konkretny komunikat:

„W niedzielę Wro vs Sta. Pod koniec tygodnia będzie wiadomo czy ja wystartuje w niedzielę.

Ale my @fizjoterapia_eliasz_zientara walczymy 💪🏻 @wtssparta”

Te słowa momentalnie wywołały ogromne poruszenie wśród kibiców Betard Sparty Wrocław. Nic dziwnego. Mowa przecież o zawodniku, którego znaczenia dla drużyny nie trzeba nikomu tłumaczyć. Łaguta jest obecnie jednym z najlepszych żużlowców świata i jednym z najrówniej punktujących zawodników całej PGE Ekstraligi.

Statystyki mówią same za siebie. Rosjanin z polskim paszportem legitymuje się obecnie drugą średnią w całej lidze — 2,500 punktu na bieg. To liczby godne lidera mistrzowskiego zespołu. W praktycznie każdym spotkaniu tego sezonu przywoził dwucyfrowe zdobycze punktowe, regularnie kończąc mecze z dorobkiem 14 lub nawet 15 punktów. Jedynym wyjątkiem pozostaje wyjazdowe spotkanie w Gorzowie, gdzie zdobył sześć punktów w czterech startach.

Dlatego powrót Łaguty przed meczem ze Stalą miałby dla Sparty ogromne znaczenie sportowe i taktyczne. Szczególnie że sytuacja kadrowa wrocławian nadal pozostaje bardzo trudna. Daniel Bewley wciąż jest kontuzjowany i wiele wskazuje na to, że nie wróci szybko na tor. Obecność Łaguty pozwoliłaby jednak sztabowi szkoleniowemu znacznie łatwiej zarządzać składem i skuteczniej stosować zastępstwo zawodnika za Brytyjczyka.

W praktyce oznaczałoby to możliwość bardziej elastycznego rozłożenia biegów między liderów drużyny, co przy obecnych problemach kadrowych może mieć gigantyczne znaczenie. Sparta bez Łaguty i Bewleya musiałaby opierać praktycznie cały ciężar wyniku na Bradym Kurtzu, Macieju Janowskim, Bartłomieju Kowalskim oraz juniorach. Powrót Artioma diametralnie zmieniałby układ sił.

Warto również podkreślić, że w meczu ze Stalą Gorzów zabraknie także Mikkela Andersena. To kolejna istotna informacja w kontekście układu sił przed niedzielnym starciem. Gorzowianie również będą więc musieli radzić sobie z osłabieniem, choć sytuacja kadrowa Sparty w ostatnich tygodniach była zdecydowanie bardziej dramatyczna.

Spotkanie zaplanowane na 14 czerwca zapowiada się jako jeden z najważniejszych meczów tej części sezonu dla obu zespołów. Sparta potrzebuje stabilizacji po trudnym okresie związanym z urazami, natomiast Stal nadal szuka regularności i punktów potrzebnych do poprawy swojej sytuacji w tabeli.

Dla kibiców z Wrocławia najważniejsze pozostaje jednak jedno pytanie — czy Artiom Łaguta rzeczywiście zdąży wrócić na tor? Sam zawodnik wyraźnie tonuje emocje i zaznacza, że decyzja zapadnie dopiero pod koniec tygodnia. Wiele zależy od efektów rehabilitacji oraz od tego, jak organizm zareaguje na kolejne dni intensywnej pracy z fizjoterapeutami.

Jedno jest jednak pewne. Nawet sama możliwość powrotu Łaguty daje Sparcie ogromny impuls mentalny. Wrocławianie w ostatnich tygodniach musieli funkcjonować w cieniu problemów zdrowotnych, a kibice coraz częściej zastanawiali się, jak długo drużyna będzie w stanie utrzymywać kontakt z ligową czołówką.

Powrót lidera mógłby całkowicie odmienić atmosferę wokół zespołu. Łaguta od lat jest bowiem nie tylko gwarantem punktów, ale również zawodnikiem, który swoim spokojem i doświadczeniem stabilizuje całą drużynę. W najważniejszych momentach sezonu jego obecność na torze często okazuje się kluczowa.

Dlatego we Wrocławiu wszyscy z ogromną uwagą będą śledzić najbliższe dni. Jeśli rehabilitacja przebiegnie zgodnie z planem, Sparta może dostać przed starciem ze Stalą potężny zastrzyk energii i jakości. A to w obecnej sytuacji byłaby wiadomość wręcz bezcenna.

Zdjęcie: Maciej Trubisz