Ostatni raz żużel ligowy w Warszawie gościł w 2003 roku. Od tamtej pory minęły ponad dwie dekady, w trakcie których grupa pasjonatów „czarnego sportu” w stolicy wciąż miała nadzieję na reaktywację speedwaya. Niestety, informacje z 19 grudnia 2024 roku praktycznie rozwiewają te marzenia, niwelując szanse na powrót ligowego żużla do stolicy Polski do zera.

Historia prób reaktywacji

Już przed tą smutną wiadomością szanse na powrót żużla do Warszawy były minimalne. Głównym problemem Warszawskiego Towarzystwa Speedwaya (WTS) od lat było znalezienie odpowiedniego terenu pod budowę stadionu z torem żużlowym. Idealnym miejscem wydawały się opuszczone tereny dawnego stadionu Gwardii przy ulicy Racławickiej 132. W przeszłości mieściło się tam zarówno boisko piłkarskie, jak i tor żużlowy. Obiekt wymagałby gruntownej modernizacji, ale z odpowiednim wsparciem i zielonym światłem od władz szansa na odrodzenie żużla była realna.

Decyzja ministra przekreśliła nadzieje

Tymczasem w czwartkowy poranek 19 grudnia Warszawskie Towarzystwo Speedwaya opublikowało informację, która definitywnie podcięła skrzydła wszystkim zapaleńcom. Stadion Gwardii został bowiem zamknięty i przekazany w trwały zarząd Agencji Wywiadu. Decyzję tę podjął Minister Rozwoju i Technologii, Krzysztof Paszyk.

„Minister Rozwoju i Technologii, Krzysztof Paszyk, podjął decyzję na temat przekazania w trwały zarząd Agencji Wywiadu nieruchomości z torem żużlowym i boiskiem piłkarskim przy ulicy Racławickiej 132 w Warszawie. — Obszar działki został ustanowiony terenem zamkniętym ze względu na obronność i bezpieczeństwo państwa – poinformował Krzysztof Paszyk” — przekazało WTS w mediach społecznościowych.

Historia stadionu Gwardii

Przez lata teren dawnego stadionu Gwardii zmieniał właścicieli. W latach 2012-2019 należał do Komendy Głównej Policji, a od 2019 do 2024 roku znajdował się w zarządzie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Niestety, żadna z tych instytucji nie przeprowadziła widocznych inwestycji ani nie wyraziła chęci dialogu w sprawie wykorzystania nieruchomości w celach sportowych.

„Wspomniane instytucje nie przeprowadziły żadnej widocznej inwestycji oraz nie wyrażały chęci dialogu na temat wykorzystania przedmiotowej nieruchomości w przyszłości. W efekcie obiekt sportowy został całkowicie zdegradowany” — informuje WTS.

Zamiast stadionu – polski Pentagon?

Nie wiadomo, jakie plany wobec tego terenu ma ministerstwo rozwoju i technologii oraz Agencja Wywiadu. W przeszłości pojawiały się jednak doniesienia o budowie tam tzw. „polskiego Pentagonu” — kompleksu przeznaczonego na potrzeby obronności państwa. Decyzja o zamknięciu terenu i przekazaniu go Agencji Wywiadu oznacza, że WTS został pozbawiony jedynego realnego miejsca, które mogłoby posłużyć do reaktywacji żużla w Warszawie.

Nieudane próby lobbingu

W przeszłości WTS wielokrotnie próbował uzyskać zgodę na rewitalizację stadionu Gwardii. W sprawę zaangażował się nawet europoseł Ryszard Czarnecki, który apelował do ABW o utrzymanie sportowo-rekreacyjnego charakteru nieruchomości. Niestety, te starania nie przyniosły efektów.

Grand Prix zamiast ligi

Dla warszawskich fanów żużla jedyną okazją do emocji związanych z tym sportem pozostają coroczne rundy Grand Prix na PGE Narodowym. W 2025 roku również odbędzie się tam prestiżowa impreza, która jednak nie zastąpi regularnych emocji związanych z ligowym żużlem.

Podsumowanie

Definitywne zamknięcie terenu dawnego stadionu Gwardii i przekazanie go Agencji Wywiadu oznacza, że perspektywy na powrót ligowego żużla do Warszawy w najbliższych latach są zerowe. Decyzja ministra Krzysztofa Paszyka jest dla warszawskiego żużla symbolicznym „gwoździem do trumny”, kończącym ponad dwie dekady starań o jego reaktywację. Pozostaje jedynie nadzieja, że w przyszłości pojawi się nowa inicjatywa lub lokalizacja, która pozwoli pasjonatom tego sportu znów cieszyć się ligowymi rozgrywkami w stolicy.