Na torach żużlowych coraz spokojniej. Żużlowcy myślą o wakacjach i podpisywaniu nowych kontraktów. Dziennikarze sportowi postanowili przedłużyć ten sezon kibicom. Na platformie Canal+ możemy obejrzeć serial „To jest żużel”. W drugim wyemitowanym odcinku – z zaplanowanych szesnastu wypowiadali sie min. zawodnicy pochodzenia rosyjskiego, a posiadający polskie obywatelstwo.
Redaktor Tomasz Dryła min. przepytywał zawodnika Betard Sparty Wrocław – Gleba Czugunowa. Czugunow od dwóch lat startuje jako Polak i dla wszystkich powinno być normalne to, że w minionym sezonie mógł walczyć na ligowych torach. Dodatkowo Gleb zdążył zadebiutować nawet w reprezentacji Polski. Jednak niektórych bardzo uwiera fakt, iż Czugunow jest dwukrotnym złotym medalistą Speedway of Nations w barwach Rosji.
Gleb na własnej skórze przekonał się jaka agresja została skierowana w jego stronę. Z hejtem zetknął się w Internecie. Po domowym meczu z Apatorem Toruń (już w pierwszej rundzie sezonu) w jego stronę poleciały zarówno wyzwiska jak i butelki ze strony kibiców (czy można nazwać tych osobników kibicami?) Apatora.
Czugunow powiedział: Dostaję po d***e tylko za to, że tam się urodziłem i za to, że zmieniłem licencję na polską. Teraz już wiem, że żużlowe środowisko nie przyjęło mnie jako Polaka.
Ale jak sam przyznał – od dawna był świadom tego co dzieje się w Rosji dlatego nie chciał występować dla tego kraju:
Dostałem paszport i polską licencję. To chciałem i to osiągnąłem. Ktoś może mnie za to krytykować, ale ja muszę się martwić o swoje w życiu. Musiałem dążyć do swojego celu, jakim była zmiana licencji, ale może innym sposobem. Wiesz, dlaczego teraz bym tego nie zrobił? Z powodu szacunku dla kraju, którego obywatelstwo chcesz otrzymać. A takie coś jest raczej nieszanowaniem prawa. W Rosji to wszystko się kupuje, dla nich to jest normalne. Dobrze, że ja powoli zaczynam rozumieć, że takie rzeczy nie są normalne, że to nie jest normalne kupić prawo jazdy. Nie chciałem jeździć pod rosyjską flagą, mimo tego, że jeździłem. Zrobiłem to ze względu na sytuację, którą widziałem. Reżim polityczny był główną przyczyną.
Zapewne wszyscy pamiętają iż Gleb został Polakiem, dzięki zawarciu związku małżeńskiego z Polką, mimo iż ciągle ma tą samą rosyjską narzeczoną: No nie mogę na to pytanie odpowiedzieć, ale nie jestem dumny.
Ale nie żałuje tego, że startował w minionym sezonie:
Jakby zapytali mnie, czy chcę jeszcze raz wystartować w tym sezonie i mieć wszystko to samo, to bym powiedział, że tak, bo to jest za***te doświadczenie. To jakby uodparnia cię na przyszłość. Traktuję ten sezon i to, co się wydarzyło jako taką bardzo dobrą nauczkę. Doświadczenie, które pomoże mi w przyszłości. Przez te 6 miesięcy zmieniłem się jako człowiek tak, jak nie zmieniłem się w poprzednich dwóch, czy może trzech latach. Stałem się silniejszy, bo radziłem sobie z różnymi problemami. I z niedopasowaniem motocykla, z psychicznym dziwnym samopoczuciem i z hejtem.
Gleb pytany o to czy ludzie w jego rodzinnym kraju nie widzą tego co się tam dzieje oraz to czy zbrojna napaść na Ukrainę to specjalna operacja wojskowa, czy wojna odpowiedział: ja nie wiem.
Czugunow został też zapytany oczywiście o Emila Sayfutdinowa i Artema Łagute.
Nie walczę z nimi, bo jestem tym zmęczony. Emil zniknął i nic nie mówi, a ja komuś coś udowadniałem, mówiłem i jeszcze bardziej dostawałem przez to po du**e, cierpiałem. To jest takie dbanie tylko o siebie. Zastanawiam się. Może on ma do tego prawo, może nie możemy go krytykować. Dlaczego nie chcą się wypowiadać? Ja nie wiem. Są starsi ode mnie. Mają już trzydzieści parę lat i mieli już trochę czasu, żeby reagować na to, co się dzieje. – powiedział Gleb.
Artem Łaguta odpowiedział w tym odcinku: Ja wszystko powiedziałem, co jeszcze tu mówić? Wpisy swoje dałem, a potem usunąłem i na te tematy nie chcę nic więcej mówić.






