Bartosz Zmarzlik odsłania kulisy finału Grand Prix Polski w Gorzowie Wielkopolskim rozegranego w sobotni wieczór 21 czerwca br. „Przed finałem wniosłem korektę, która tym razem jednak nie wypaliła”

Finał na własnym torze, finał pełen emocji, ale bez upragnionego zwycięstwa. Bartosz Zmarzlik musiał uznać wyższość Brady’ego Kurtza w sobotniej rundzie cyklu FIM Speedway Grand Prix, która odbyła się w Gorzowie Wielkopolskim. Australijczyk wygrał po znakomitym starcie, a Polak – choć nie odpuścił ani przez moment – musiał zadowolić się drugą lokatą. Po wszystkim Zmarzlik nie chował głowy w piasek i dokładnie wyjaśnił, co poszło nie tak.

„To był dobry wieczór. Przed tą publicznością to duża frajda”

Choć ostatecznie nie udało się wygrać w rodzinnym mieście, Zmarzlik nie ukrywał satysfakcji z występu. Po raz kolejny udowodnił, że tor w Gorzowie jest jego mocną stroną – regularnie meldował się na prowadzeniu w wyścigach i z dużą pewnością siebie jechał w kierunku kolejnego podium.

Cieszę się. To był dobry wieczór przed własną publicznością. Przed tymi kibicami to duża frajda. Turnieje w Gorzowie zawsze są ciekawe z mojej perspektywy, ale przede wszystkim trudne. Po raz kolejny zaliczam finał, z tego się cieszę – powiedział Bartosz Zmarzlik po zawodach.

To była już ósma w karierze runda Grand Prix w Gorzowie z udziałem Zmarzlika. Czterokrotnie wygrywał na stadionie im. Edwarda Jancarza, a także trzykrotnie stawał na drugim stopniu podium – podobnie jak w sobotę, 21 czerwca.

Kluczowa korekta przed finałem. „Tym razem jednak nie wypaliła”

Najwięcej emocji i jednocześnie najwięcej dyskusji wywołał oczywiście finałowy bieg, w którym Zmarzlik ruszał z wewnętrznego pola (kask czerwony), które sam sobie na finał wybrał. Jego wybór był racjonalny – wcześniej to właśnie z pierwszego pola uzyskiwał najlepsze czasy, a sam tor nie zmieniał się diametralnie. Ale… coś poszło nie tak. Kurtz założył Polaka już na pierwszym łuku i to okazało się decydujące.

Tor się nie zmienił po moim ostatnim wyścigu, więc byłem pewny wyboru czerwonego kasku. Naprawdę miałem w motocyklu niesamowitą prędkość. Po łukach jechałem bardzo szybko – tłumaczył lider klasyfikacji generalnej.

Wszystko rozbiło się o zmianę ustawień w motocyklu tuż przed najważniejszym wyścigiem wieczoru. To właśnie ten element – mimo dobrej prędkości na dystansie – wpłynął na gorszy start i oddanie inicjatywy Kurtzowi.

Tak, wierzyłem w zwycięstwo do samej mety. Wyprzedziłem Daniela Bewley’a i widziałem, że doganiam Brady’ego Kurtza. Motocykl był bardzo szybki na trasie. Wierzyć w zwycięstwo trzeba zawsze. Przed finałem wniosłem korektę, która tym razem jednak nie wypaliła – przyznał Zmarzlik z pełną szczerością.

Kurtz coraz groźniejszy, ale Zmarzlik zachowuje spokój

Choć Kurtz zwyciężył w Gorzowie, Zmarzlik nadal utrzymuje prowadzenie w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata – jego przewaga nad Australijczykiem wynosi obecnie 11 punktów. Pomogły w tym także dwa bonusowe „oczka”, które zdobył w kwalifikacjach – i które mogą mieć spore znaczenie w końcowym rozrachunku.

Polak nie traci koncentracji i dobrze wie, że o złocie decyduje regularność i forma w kluczowych momentach cyklu.

Do złota jeszcze długa droga i dużo pracy przede mną – podsumował spokojnie pięciokrotny mistrz świata.

Czas na kolejne rundy – walka o złoto trwa

Grand Prix w Gorzowie Wielkopolskim było szóstą rundą sezonu 2025. Zmarzlik ma już na koncie trzy zwycięstwa (Landshut, Praga i drugi turniej w Manchesterze) oraz dwa drugie miejsca (Manchester – pierwszy turniej oraz, Gorzów). Brady Kurtz, który doppiero w tym sezonie, po raz pierwszy jest stałym uczestnikiem cyklu, coraz śmielej puka do drzwi z napisem „złoty medal”.

Dla Zmarzlika najważniejsze będzie teraz utrzymanie mistrzowskiego rytmu, którego – jak pokazuje forma z Gorzowa – wciąż mu nie brakuje. Kolejna runda odbędzie się 5 lipca w szwedzkiej Malilli, a już teraz emocje w walce o mistrzostwo zapowiadają się jako jedne z największych od lat.


🗓 Klasyfikacja generalna po GP Polski w Gorzowie (top 5):

  1. Bartosz Zmarzlik – 113 pkt
  2. Brady Kurtz – 102 pkt
  3. Fredrik Lindgren – 87 pkt
  4. Dan Bewley – 81 pkt
  5. Jack Holder – 77 pkt

————

9. Dominik Kubera – 45 pkt

📺 Kolejna runda: Grand Prix Szwecji, Malilla – 5 lipca 2025