Wielkie emocje, kapitalne mijanki i pokaz jazdy młodego talentu — takie były kulisy pierwszego meczu barażowego o PGE Ekstraligę, który odbył się w niedzielę 28 września. W Bydgoszczy Abramczyk Polonia wygrała ze Stalą Gorzów 47:43, ale zaliczka przed rewanżem na stadionie im. Edwarda Jancarza jest niewielka. Goście przez całe spotkanie praktycznie opierali się na trzech zawodnikach: Andersie Thomsenie, Andrzeju Lebiediewie i Martinie Vaculiku, a bohaterem widowiska został niesamowity Duńczyk, który zdobył aż 19 punktów (na 21 możliwych do zdobycia w siedmiu biegach).
Debiut Pawełczaka i kapitalny początek Polonii
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia przyjezdnych — w inauguracyjnym biegu Lebiediew i Vaculik ograli duet gospodarzy 5:1. Kibice Polonii szybko jednak odetchnęli, bo w drugim wyścigu znakomicie zadebiutował 16-letni Maksymilian Pawełczak. Młodzieżowiec wygrał pewnie bieg juniorski, a w czwartym dołożył razem z Krzysztofem Buczkowskim podwójne zwycięstwo, które wyprowadziło bydgoszczan na prowadzenie 14:10.
W międzyczasie swoje zrobił też Tom Brennan, a na trybunach narastało przekonanie, że gospodarze są w stanie odskoczyć na bezpieczną różnicę punktową.
Thomsen nie do zatrzymania
Tymczasem coraz wyraźniej błyszczał Anders Thomsen. Duńczyk w siódmej gonitwie pokonał Buczkowskiego, a wykluczony za upadek został Huckenbeck, który wcześniej starał się go gonić. W kolejnych biegach lider Stali imponował walecznością i prędkością. W dziesiątym jako pierwszy zdołał ograć rewelacyjnego Pawełczaka, a później seryjnie przywoził do mety „trójki”, trzymając gorzowian w grze pierwszego barażu o utrzymanie w PGE Ekstralidze.
Na tle Thomsena zawodził jednak Vaculik — długo bez indywidualnego zwycięstwa, oraz osamotniony Lebiediew, który choć waleczny, w drugiej części meczu stracił część wcześniejszej skuteczności. Juniorzy Stali (Paluch, Jabłoński) punktowali tylko w trzech biegach i razem zdobyli tylko 4 oczka, co sprawiało, że praktycznie cały ciężar zdobywania punktów spoczywał na barkach wspomnianej trójki seniorów.
Polonia mogła odskoczyć, ale… nie odskoczyła
Choć po dziewiątym biegu Polonia prowadziła 30:24, gospodarze nie potrafili wykorzystać słabszych momentów rywala. Zawiódł przede wszystkim Szymon Woźniak, od którego w Bydgoszczy oczekiwano zdecydowanie więcej. Indywidualny mistrz Polski z 2017 roku nie wygrał żadnego wyścigu i zakończył mecz z dorobkiem zaledwie pięciu punktów. Nierówno jechał też Huckenbeck, który przeplatał świetne biegi z wpadkami.
Na wysokości zadania stanęli za to Buczkowski i Łoktajew, a show skradł debiutujący w seniorskich zawodach ligowych Pawełczak. Jego akcja z ósmego biegu, gdy jednym manewrem zniweczył prowadzenie Vaculika i ograł Lebiediewa, długo będzie wspominana przez kibiców.
Emocjonująca końcówka i mała zaliczka
W końcówce zawodów przewaga Polonii wahała się w granicach sześciu–ośmiu punktów. W czternastym biegu zwyciężył Huckenbeck, ale Woźniak znów musiał uznać wyższość Lebiediewa. W decydującej gonitwie ponownie błysnął Thomsen. Duńczyk na dystansie wyprzedził Łoktajewa i przypieczętował swój koncertowy występ. Dzięki temu Stal zmniejszyła rozmiary porażki do czterech punktów (47:43).
Niespokojny rewanż w Gorzowie
Bydgoszczanie wygrali, ale trudno mówić o pełnej satysfakcji. Tak niewielka przewaga to bardzo krucha zaliczka przed meczem rewanżowym. Zwłaszcza że w Gorzowie Stal pojedzie na doskonale znanym, swoim domowym torze, a Thomsen już w Bydgoszczy udowodnił, że jest w stanie samodzielnie wygrywać mecze, mając wsparcie jedynie dwóch zawodników. Jeśli Vaculik poprawi swoją dyspozycję, a Lebiediew utrzyma formę, gospodarze rewanżu mogą zapewnić sobie ligowy byt na kolejny sezon.
Polonia musi natomiast liczyć na powtórkę świetnej jazdy Pawełczaka i stabilniejsze występy liderów, przede wszystkim Woźniaka i Huckenbecka. W przeciwnym razie marzenia o awansie do PGE Ekstraligi mogą prysnąć i możliwość rywalizacji o drużynowe mistrzostwo Polski trzeba będzie odłożyć na kolejny rok.
Wynik pierwszego meczu barażowego, Bydgoszcz 28 września br.:
Abramczyk Polonia Bydgoszcz – Gezet Stal Gorzów 47:43
Abramczyk Polonia Bydgoszcz – 47
9. Kai Huckenbeck – 8 (1,w,1,3,3)
10. Krzysztof Buczkowski – 9+1 (3,2,3,1*,0)
11. Szymon Woźniak – 5+1 (0,2,1*,2,0)
12. Tom Brennan – 3 (3,0,-,-)
13. Aleksandr Łoktajew – 8 (1,3,0,2,2)
14. Maksymilian Pawełczak – 10+1 (3,2*,3,2,0)
15. Kacper Andrzejewski – 4+2 (1,2*,1*)
16. Bartosz Nowak – NS
Gezet Stal Gorzów – 43
1. Oskar Fajfer – ZZ
2. Mikołaj Krok – 0 (-,-,0,-,-)
3. Andrzej Lebiediew – 11+2 (3,3,2,1*,0,1*,1)
4. Martin Vaculik – 8+2 (2*,0,1,1*,2,2)
5. Anders Thomsen – 19 (2,3,2,3,3,3,3)
6. Oskar Paluch – 1 (0,1,0,0)
7. Hubert Jabłoński – 3 (2,0,1,0)
8. Adam Bednar – 1 (1)
Bieg po biegu:
1. (65,03) Lebiediew, Vaculik, Huckenbeck, Woźniak – 1:5 – (1:5)
2. (64,91) Pawełczak, Jabłoński, Andrzejewski, Paluch – 4:2 – (5:7)
3. (64,95) Brennan, Thomsen, Łoktajew, Jabłoński – 4:2 – (9:9)
4. (65,15) Buczkowski, Pawełczak, Paluch, Vaculik – 5:1 – (14:10)
5. (65,79) Lebiediew, Woźniak, Vaculik, Brennan – 2:4 – (16:14)
6. (65,03) Łoktajew, Andrzejewski, Bednar, Paluch – 5:1 – (21:15)
7. (xx,xx) Thomsen, Buczkowski, Jabłoński, Huckenbeck (w/su) – 2:4 – (23:19)
8. (65,85) Pawełczak, Lebiediew, Vaculik, Łoktajew – 3:3 – (26:22)
9. (65,35) Buczkowski, Thomsen, Huckenbeck, Krok – 4:2 – (30:24)
10. (65,43) Thomsen, Pawełczak, Woźniak, Paluch – 3:3 – (33:27)
11. (64,86) Huckenbeck, Vaculik, Lebiediew, Pawełczak – 3:3 – (36:30)
12. (65,57) Thomsen, Woźniak, Andrzejewski, Jabłoński – 3:3 – (39:33)
13. (65,79) Thomsen, Łoktajew, Buczkowski, Lebiediew – 3:3 – (42:36)
14. (65,00) Huckenbeck, Vaculik, Lebiediew, Woźniak – 3:3 – (45:39)
15. (66,02) Thomsen, Łoktajew, Lebiediew, Buczkowski – 2:4 – (47:43)
Rewanż: niedziela 5 października w Gorzowie
Zdjęcie: publiczny FB Abramczyk Polonia Bydgoszcz






